Shadow

Lawina podwyżek w PEC. Zapowiada się gorąca zima dla portfeli. Opłaty za ogrzewanie niemal o 50% w górę! A to już druga podwyżka w tym roku!

Albo o ponad połowę więcej zapłacimy za ciepło systemowe z PEC niż w roku ubiegłym, albo (co bardzo prawdopodobne) – gnieźnianie spędzą najbliższą jesień i zimę przy zakręconych grzejnikach. W kwietniu Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej podniosło w tym roku już raz ceny za ogrzewanie o 13,24%. Teraz ta wyższa kwota jeszcze wzrośnie o połowę! Spółka tłumaczy wzrost wyższymi stawkami za węgiel, który spalany zamieniany jest w ciepło dla naszych domów. „Nie jest to zadanie łatwe, gdyż popyt na czarne złoto jest ogromny, a ceny stale rosną” – tłumaczy PEC.
Podwyżkę odczują głównie mieszkańcy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. To oni są głównymi odbiorcami ciepła systemowego z PEC. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku nastąpił wzrost cen za ogrzewanie o 14,94%. Kolejna podwyżka była w maju tego roku – o 13,24%. Od sierpnia ceny wzrosną o kolejne 49,95 %. Oznacza to, że za ciepło w naszych domach zapłacimy o 78,13% więcej niż jeszcze we wrześniu 2020 roku. Spółka tłumaczy, że podwyżka jest tym razem efektem głównie embarga na dostawy węgla ze wschodu, a co za tym idzie – wyższym jego kosztom. „Sytuacja zmian cenowych na rynku ciepła jest bezprecedensowa, a niestabilność i nieprzewidywalność w tym zakresie najwyższa od wielu lat. Mamy obecnie do czynienia z nadzwyczajną sytuacją ekonomiczno-surowcową. Rosnąca inflacja zbiegła się z agresją Rosji na Ukrainę i nałożenie embarga na rosyjski węgiel, co spowodowało m.in. ograniczony dostęp do tego surowca przekładając się na wzrost kosztów zakupu i transportu do Polski z innych kontynentów. Branża ciepłownicza popiera całym sercem embargo na rosyjski węgiel, ale musimy liczyć się ze związanymi z tym konsekwencjami, takimi jak drastyczny wzrost cen opału, a nawet czasowe braki w jego dostępności na rynku” – poinformowało PEC w swoim komunikacie.
PEC przygotowuje się do nadchodzącej zimy. Dokonano już zakupów zapasów węgla, który jest głównym surowcem spalanym dla produkcji ciepła. Jego ceny już wtedy poszybowały w górę, a spółka negocjuje kolejne dostawy, które będą jeszcze droższe. „PEC w trosce o dobro swoich odbiorców już wcześniej zadbało, aby sytuacja związana z brakiem ogrzewania i ciepłej wody nie miała miejsca! Byłoby to dla nas niedopuszczalne. Niestety, na ceny opału nie mamy wpływu, jednak dzięki odpowiednio wcześniejszym zakupom udało nam się uzyskać oferty najlepsze z możliwych. Jako odpowiedzialna i rzetelna firma, istniejąca już na gnieźnieńskim rynku prawie 50 lat, prowadzimy negocjacje w sprawie zakupu kolejnych dostaw węgla. Nie jest to zadanie łatwe, gdyż popyt na czarne złoto jest ogromny, a ceny stale rosną. Wzrost cen opału w stosunku do ubiegłego roku wyniósł kilkaset procent! Jako przedsiębiorstwo ciepłownicze nie jesteśmy w stanie wziąć na siebie tych kosztów, dlatego też jesteśmy zmuszeni po raz kolejny zmienić obowiązującą taryfę dla ciepła” – możemy wyczytać w komunikacie. Obecnie w Polsce odbiorcami ciepła systemowego jest 15 milionów gospodarstw domowych. Wszystkie z nich dotkną drastyczne podwyżki, które zobaczymy niebawem w naszych czynszach. Jak powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki – brak zmian w taryfach na ciepło w obecnej trudnej sytuacji grozi upadłością dla firm ciepłowniczych. Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa (GIPH) alarmuje, że czeka nas tej jesieni „gigantyczny kryzys energetyczny”. – „Brak węgla na opał jaki grozi milionom polskich rodzin to tylko wierzchołek góry lodowej w nadchodzącym kryzysie. O swoich obawach informowali niedawno Premiera także producenci ceramicznych materiałów budowlanych, o czym pisaliśmy kilka dni temu, przerażeni są rolnicy, którzy nie będą w stanie ogrzać swoich szklarni oraz użytkownicy kotłów na pellet drzewny (kilkaset tysięcy gospodarstw domowych w Polsce), którzy nie zostali objęci ani tarczą antyinflacyjną, ani wsparciem podobnym do tego jak rząd zaoferował ogrzewającym swoje domy węglem. Najbliższa zima może okazać się najcięższą od wielu lat i to pod wieloma różnymi względami, a jej skutki ekonomiczne i społeczne będą odczuwalne jeszcze znacznie dłużej” – informuje zrzeszenie w komunikacie.
Nowa taryfa za ciepło systemowe z PEC wzrośnie od 1 sierpnia. Będzie ona wyższa od poprzedniej o 49,95%. „Jest to podwyżka najniższa z możliwych, niezależna od naszej Spółki, wynikającą tylko i wyłącznie ze wzrostu cen węgla” – podsumowuje spółka w komunikacie. To jedna z ostatnich decyzji obecnego prezesa Zarządu PEC Piotra Staśkiewicza. Od września zastąpi go na tym stanowisku obecny wiceprezydent miasta Jarosław Grobelny. ALEKSANDER KARWOWSKI