Shadow

Leczenie w nowych warunkach jeszcze w tym roku

O zakończeniu rozbudowy i modernizacji Szpitala Pomnik Chrztu Polski przy ulicy 3 Maja rozmawiano w poniedziałek, 6 lipca. Tym razem wskazano, że początek odbioru ma nastąpić po koniec sierpnia, a lecznictwo w nowym obiekcie ma ruszyć jeszcze w tym roku.
Jak poinformował Mateusz Hen, pełniący obowiązki dyrektora gnieźnieńskiej lecznicy, dwie kondygnacje są praktycznie wykończone i przystąpi się do ich sukcesywnego wyposażania. – Chcemy, by szpital rozpoczął działalność leczniczą jeszcze w tym roku. Lecznica jest w trudnej sytuacji, gdyż okres covidu spowodował, że wykonywaliśmy tylko zabiegi ratujące życie. Mamy poślizg w wykonaniu ryczałtu. To dla nas „chleb”, gdyż nie wykonując ryczałtu, nie mamy pieniędzy. Pracownicy szpitala nie mają wakacji, gdyż lipiec, sierpień, wrzesień będzie czasem wytężonej pracy, bowiem epidemiolodzy przestrzegają nas, że covid może wrócić. Idealnie byłoby, gdybyśmy tę nową falę „przywitali” już w nowym budynku, który da nam inne możliwości. Odbiór może potrwać 2-3 miesiące. Jest energooszczędne oświetlenie, jednak cały szpital ma wymuszoną wentylację, ponieważ działy zabiegowe muszą być klimatyzowane, to jednak pochłania sporo prądu. Mam nadzieję, że podchodząc rozsądnie ekonomicznie do pracy, uda nam się ten szpital zbilansować. Rozbudowa przekroczy 100 000 000 złotych. Nie mamy jeszcze wyposażenia poza najwyższą kondygnacją. Powierzchnia tego całego nowego skrzydła to 8500 metrów kwadratowych – powiedział M. Hen.
– Trwają prace wykończeniowe na wszystkich poziomach. Do prac przystąpi wkrótce firma, która wygrała przetarg na centralną sterylizatornię. Kilka zespołów będzie odbierać poszczególne piętra. Na cotygodniowych radach budowy uczulamy głównego wykonawcę i inspektorów branżowych, by na tym etapie zwracali uwagę na pewne elementy, czy to wykończeniowe, czy przy instalacjach. Dokonaliśmy pewnej zmiany organizacji pracy budowy, gdyż na pewnym etapie zrezygnowaliśmy z inżyniera kontraktu – firma zewnętrza, a zatrudniliśmy własne siły. Mamy kierownika projektu i inspektorów nadzoru – powiedział Zbigniew Beneda, zastępca dyrektora do spraw ekonomiczno – eksploatacyjnych szpitala.
Piotr Gruszczyński, starosta gnieźnieński natomiast stwierdził: – Przez 12 lat był budowany ten szpital i przerobiono przez ten czas 50 000 000 złotych. Kiedy PO z SLD przejęła władzę, przyznaję, że w kwestii rozbudowy szpitala mieliśmy powiat w ruinie. Nie mieliśmy złotówki, bo poprzednicy nie zabezpieczyli środków na dalszą rozbudowę, dalej – główny wykonawca zszedł, bo nie mogliśmy dać gwarancji finansowych, bo takich nie posiadaliśmy. Trzeba było podejmować działania ratujące i w konsekwencji zakończyć tę budowę. Przez półtora roku przerobiliśmy taką kwotę, ile przez 12 lat nasi poprzednicy. Przez lata opinia publiczna była informowana, że szpital będzie kosztował ponad 60 000 000 złotych; ja twierdziłem, że to nie jest możliwe. Byłem atakowany między innymi przez posła Zbigniewa Dolatę. Ten szpital będzie kosztował powyżej 100 000 000 złotych. Byłem za to publicznie atakowany, a poseł twierdził, że mną powinno się zająć CBA. Mam nadzieję, że pan poseł będzie konsekwentny i zaczął rozmowy tam prowadzić. Znaleźliśmy się od początku w takiej sytuacji, że próbujemy coś, nie mając nic. Jednym z przedstawionych przez dyrekcję szpitala Zarządowi Powiatu Gnieźnieńskiego jest pomysł podwynajmu oddziału hemodynamiki. W naszej ocenie – zarząd nie podjął jeszcze decyzji – ta propozycja jest o tyle dobra, że za chwilę będziemy mieli bardzo duży budynek, ale nie mamy pieniędzy, by wyposażyć go w sprzęt. Chodzi o to, by wprowadzić podwykonawcę, który wyłoży 10 000 000 złotych, który na siebie przejmie dosprzętowienie obiektu. Część ryczałtu dostanie wykonawca, a część zostanie u nas. Utrzymanie obiektu spadnie na osobę, która będzie to podwynajmowała. Wartością dodaną do szpitala jest czynsz, który zasili budżet szpitala.
– Najpierw oddanie tego budynku mieszkańcom powiatu gnieźnieńskiego, dalej integracja szpitala w jednym miejscu i to poprawi zdecydowanie rachunek ekonomiczny i na koniec oddłużenie szpitala. W zeszłym roku zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który mówi wyraźnie, że tego typu jednostki powinny być w pełni finansowane przez budżet państwa i NFZ, a nie przez jednostki samorządu terytorialnego. Wystąpimy w Sejmowej Komisji Zdrowia i Sejmowej Komisji Finansów – a jestem w obu tych komisjach, by podczas prac nad przyszłorocznym budżetem uwzględnić realizację tego wyroku. To będzie oznaczać wygospodarowanie dodatkowych środków w NFZ na te szpitale, gdzie rachunek ekonomiczny się nie spina, by pokrywać te straty. Będę dążyła, by zaległe dopłaty do rachunku ekonomicznego, które były wykładane z kas starostw zostały zwrócone. Gdy dobrowolnie rząd nie zdecyduje się na taki ruch, by uzupełnić samorządom wspomniane środki, będę namawiać starostów, by wystąpili na drogę sądową o odszkodowanie – zasugerowała posłanka Paulina Hennig – Kloska, będąca w Społecznej Radzie ZOZ. JAROSŁAW WALERCZAK