Lem, Czechow, Liber, Shakespeare i więcej. Rusza nowy sezon u Fredry

– Mam nadzieję, że będzie to sezon bardzo bogaty, bogatszy niż poprzedni, bardziej interesujący – zachęca Joanna Nowak, dyrektor gnieźnieńskiej sceny. Miłośnicy teatru poznali plany Teatru Fredry na nadchodzący sezon, a ma w nim nie brakować wielu zaskoczeń i zmian.
Teatr Fredry wchodzi w nowy sezon 2017/2018 z dużymi aspiracjami. Po minionym, niezwykle udanym sezonie, apetyty widzów rosną. Coraz częściej gnieźnieńską scenę odwiedzają teatromaniacy z Poznania, Krakowa, Bydgoszczy i innych miast, którzy w ramach poszukiwań estetycznych i emocjonalnych przemierzają kraj w poszukiwaniu nowych wyrazów artystycznych. Jednak Fredro, to progi wspaniałego świata dla mieszkańców Gniezna i regionu. Już od czerwca trwają przygotowania gnieźnieńskich aktorów do trzech premier, które zobrazowane zostaną w najbliższych miesiącach. Jednak zanim to nastąpi, załoga teatralna przemieści się 5 października do Sankt Petersburga na festiwal Teatralny Bałtycki Dom, w którym zaprezentuje ciepło przyjętą „Piaskownicę” wyreżyserowaną w ramach Rezydencji Artystycznych przez Jewgienję Boginską, na podstawie dramatu Michała Walczaka. – To najważniejszy wyjazd tego sezonu – zauważa Joanna Nowak. – Jest to pierwszy wyjazd teatru gnieźnieńskiego do Rosji. Bardzo się cieszę, bo Teatralny Bałtycki Dom, to drugi największy festiwal teatralny w Rosji, zaraz po Czechowskim w Moskwie. To ogromne wyróżnienie – podkreśla dyrektor.
*Od Lema po Shakespear’a, czyli powraca klasyka*
Pierwsza premiera, która zostanie zaprezentowana publiczności to adaptacja powieści „Solaris” Stanisława Lema. – Obecnie mamy renesans zainteresowania twórczością Lema i nasz „Solaris” się w to dobrze wpisuje – mówi Joanna Nowak, nawiązując do ostatnio wydanej i dobrze przyjętej biografii pisarza, napisanej przez Wojciecha Orlińskiego. – Sztukę wyreżyseruje Elżbieta Depta, młoda reżyserka, ale już po sukcesach w teatrach w Bydgoszczy i Kielcach. Będzie to jej debiut na naszej scenie. W rolach głównych wystąpią nasi aktorzy, ale także wspaniali goście, Matylda Paszczenko znana w Gnieźnie z roli w „Panna Julie” i Mariusz Zaniewski z Teatru Nowego w Poznaniu – zdradza pierwszą, premierową odsłonę J. Nowak. Premiera odbędzie się 13 października. „Mewa” Antoniego Czechowa po raz pierwszy zaprezentowana zostanie gnieźnieńskim widzom 4 listopada. To druga premiera, tym razem w reżyserii konsultanta artystycznego teatru Marii Spiss. – W roli Arkadiny wystąpi znana doskonale widzom z roli w „Kto się boi Virginii Wolff?” Małgorzata Łodej-Stachowiak, aktorka Teatru Nowego, której partnerować będą nasi aktorzy. Myślę, że to będzie bardzo interesująca propozycja. Od sierpnia trwają próby do „Szajby” Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, której prapremiera miała miejsce osiem lat temu w Teatrze Polskim we Wrocławiu w reżyserii Jana Klaty. – To będzie duże wydarzenie natury artystycznej. Mamy dużą obsadę, w tym kilku aktorów gościnnych m.in. trójkę byłych aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu, którzy u nas znajdują swoje artystyczne przytulisko i bardzo się z tego cieszę. Myślę, że będzie to dla nich ciekawe spotkanie z nową publicznością, a dla nas i widzów – spotkanie z nowymi twarzami aktorskimi – cieszy się dyrektor teatru. Spektakl wyreżyseruje Marcin Liber, który nie stroni od przyglądania się w spektaklach wyzwaniom współczesności, które często duszą człowieka, ale nie stroni także od klasyki. Biegły w wykorzystywaniu nowych form przekazu, także nowych technologii, poszukuje w swojej pracy odpowiedzi na pytanie – jaka jest kondycja człowieka postmodernistycznego? Zaproszenie tak znanego reżysera, a mimo to ciągle poszukującego, będzie z pewnością odkryciem i prezentacją gnieźnieńskiej publice nowego spektrum teatralnych środków wyrazu. – To satyryczna opowieść o naszej współczesności, uaktualnimy ten tekst, bowiem powstał w roku 2006, świat polityczny nam się zmienił i postaramy się to trochę urealnić – mówi J. Nowak. Premiera „Szajby” 13 stycznia 2018 roku.
*Koniec sezonu bardziej rozrywkowy*
Po trzech premierach chwila na wytchnienie, jednak bez obniżenia jakości i artystycznego napięcia. Z zupełnie nową formą do najmłodszych widzów wyjdzie Teatr Atrofi, który zaprosi do wspólnego spektaklu dzieci już od 3 do 6 roku życia. – Teatr prezentuje swoje spektakle najmłodszym widzom w całej Europie. Dla nas zostanie przygotowany spektakl „Droga”, który tworzą Beata Bąblińska i Monika Kabacińska. Będzie on pokazywany w oddanej właśnie do użytku nowej sali wielofunkcyjnej, która będzie naszą „minisceną”, salą prób i salą konferencyjną – cieszy się z przedłużającej, nie z winy teatru, ważnej inwestycji J. Nowak. Premiera 3 lutego 2018 r. Kwiecień u Fredry to spektakl taneczny, który zrealizuje tancerka, choreografka i performerka Iza Szostak, we współpracy dramaturgicznej Anny Herbut. Jak mówi Joanna Nowak, to pewne novum w Gnieźnie. – Będzie to innowacja, pokazanie widzom czegoś zupełnie innego, nowej formy twórczej. Wystąpią warszawscy tancerze, ale także nasi aktorzy. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie – mówi i dodaje, że spodziewać możemy się czegoś pomiędzy formą taneczną, a dramatyczną. Premiera odbędzie się 7 kwietnia.
W najbliższym sezonie udane i cenione dotychczas Rezydencje Artystyczne nie zostaną zaprezentowane w znanej nam dotychczas formie spektakli. Wiosną teatr odwiedzi berlińska performerka Yanna Varbanowa, która za teatralną przestrzeń obierze sobie kwadraturę miasta, jego ulic i dzielnic. Później czas na trochę rozrywki, bowiem na przełomie kwietnia i maja widzowie spodziewać się mogą współczesnej polskiej komedii opartej na kanwie jednego z przebojowych filmów Hollywood. Specjalnie tekst dla Teatru Fredry napisze znany w Poznaniu duet dramatopisarza Piotra Rowickiego i reżysera Piotra Ratajczaka. Sezon zakończy klasyka literatury światowej. W połowie czerwca „Poskromienie Złośnicy – komedia Williama Shakespeare’a w reżyserii Katarzyny Szyngiery, która ma za sobą cenione realizacje w m.in. w teatrach Współczesnych w Szczecinie i Wrocławiu, i Polskim w Bydgoszczy. Jak uchyla rąbka tajemnicy dyrektor teatru, odwieczna walka płci pokazana zostanie z totalnie feministycznej perspektywy. Oprócz spektakli i wydarzeń artystycznych w teatrze dochodzi także do innych zmian. Dobiega końca generalny remont wnętrz teatralnego gmachu. Foyer już przybrało nową, stonowaną formę, do końca września zakończy się kapitalny remont widowni. Widzowie, którzy przybędą na spektakle „Listopad” pod koniec miesiąca, z łatwością dostrzegą nową, bardziej stonowaną, sprzyjającą skupieniu na scenie kolorystkę oraz składaną teleskopowo dolną widownię, która pozwoli na niemal dowolne aranżowanie przestrzeni teatralnej i zwiększy możliwości tworzenia nowych form scenograficznych. Zmiany zaszły także w obsadzie aktorskiej. Do Teatru Polskiego w Bydgoszczy odeszła Michalina Rodak, a gnieźnieński zespół na stałe wzmocnią aktorzy występujący wcześniej w Gnieźnie gościnnie: Roland Nowak („Listopad”), Matylda Paszczenko („Panna Julie”), Jan Niemczyk („Listopad”, „Piaskownica”) i Kamila Banasiak („Piaskownica”, „Nietykalne”).
ALEKSANDER KARWOWSKI