Shadow

Lewica o 400 mieszkaniach nad jeziorem Winiary: „Na 99,9% bloki tam nie powstaną”

Nie ma szans w ocenie radnych Lewicy na przyjęcie przez Radę Miasta projektu planu, który zezwalałby w miejscu użytków ekologicznych nad jeziorem Winiary wybudowania nawet 400 mieszkań w zabudowie wielorodzinnej.
Jak przyznał podczas konferencji prasowej Tadeusz Tomaszewski, poseł Lewicy, w rejonie ulic Spokojnej i Cichej w Gnieźnie był niedawno pierwszy raz na rekonesansie. Jak przyznał, teren należy z pewnością uporządkować. Mimo że to miejsce zieleni leśno-parkowej, to mnóstwo tu odpadków. To właśnie tutaj magistrat chciał zezwolić na budowę nawet 3-kondygnacyjnych bloków na w sumie 400 mieszkań. – Ta propozycja budzie kontrowersje – mówi poseł wskazując też na petycję przeciwną inwestycji, którą podpisało w internecie już ponad 400 osób. Marcin Jagodziński, radny miejski i przedstawiciel Rady Osiedla na terenie którego znajduje się sporny teren przyznał, że tylko on i radny Tadeusz Purol byli przeciwni planom magistratu zabudowy okolicy jeziora. Reszta osiedlowej rady miała odmienne zdanie. Jak twierdzi radny – zabudowa tego terenu byłaby na rękę Urzędowi Miejskiemu z dwóch powodów. Po pierwsze – środki za sprzedaż nieruchomości zasiliłyby budżet miasta, a potencjalni nabywcy zyskaliby ciekawą możliwość zakupu nieruchomości. Jednak tu plusy się kończą, bo ta inwestycja psuje zastany już ład przyrodniczy, a mieszkający w tej okolicy mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej straciliby spokój. – Już same nazwy ulic tej okolicy mówią, że to teren niezurbanizowany, będący częścią terenów zielonych naszego miasta – przyznaje. Dodał też, że koalicja radnych mająca większość w Radzie Miasta, nie została zapoznana z założeniami projektu planu. – My będziemy lobbować za odrzuceniem tego planu w przedstawionym kształcie – zapewnia radny.
Podobnego zdania jest Zdzisław Kujawa, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gniezna. On też podkreśla, że naruszanie tego terenu zieleni jest przez Lewicę nieakceptowalne. – Nie ma szans powodzenia, by ten projekt planu przeszedł pozytywnie. Jestem po konsultacjach z częścią radnych z naszego klubu Koalicja dla Pierwszej Stolicy i większość nie poprze tej wersji planu. Mieszkańcy mogą być spokojni. Budownictwa wielorodzinnego tam nie będzie. Na to nie ma szans – podkreśla radny, ale nie wyklucza zmian planu idących w kierunku zgody na zabudowę jednorodzinną. – O tym możemy jeszcze dyskutować i rozmawiać – dodaje, ale zauważa przy tym, że taka sprzedaż nieruchomości nie pozwoliłaby na sfinansowanie infrastruktury pod taką zabudowę, jak niezbędne do życia media. – Te tereny są „płucami” dla osiedla Tysiąclecia, jestem zainteresowanym tym, by tego dalej nie betonować – zauważa Z. Kujawa. Nie krył przy tym zdziwienia, że w jego rozumowaniu, linia zabudowy wielorodzinnej miała zatrzymać się na skrzyżowaniu ulic Staszica i Zabłockiego. Tam mają powstać dwa deweloperskie 7-piętrowe wieżowce. – Te budynki mi się wydawały już usytuowane dosyć daleko w stronę jeziora, a pomysł by jeszcze bliżej jeziora budować, to już jest za daleko idące. Sam tam biegam, jeżdżę rowerem i widzę co tam jest. Szkoda by były to zniszczyć – dodaje radny i zauważa, że pozostawienie obecnej funkcji leży w interesie wszystkich mieszkańców Gniezna.
Tym samym Lewica zgodnie podkreśla, że będzie przeciwna przedstawionemu mieszkańcom projektowi planu. – Na 99,9% bloki tam nie powstaną – obiecuje Z. Kujawa. ALEKSANDER KARWOWSKI