Shadow

Łogaczow wydarł bonus

Po wpadce z przygotowaniem toru na mecz z Wilkami Krosno, władze Startu zapowiadały powrót do twardej nawierzchni. Tor na Stadionie im. Pułkownika Hynka wcale nie był jednak betonowy w meczu w sobotę, 29 maja z ROW Rybnik. Już od pierwszego biegu odsypywał się delikatnie i pozwalał na walkę na całej szerokości.
Początkowo wydawało się,że takie warunki będą na rękę gościom, którzy wygrali podwójnie pierwszy wyścig. Część strat odrobili już jednak gnieźnieńscy młodzieżowcy, a później gospodarze sukcesywnie budowali przewagę. Szczególnie dobrze radził sobie w tych warunkach torowych Mirosław Jabłoński zaskakując nie tylko sceptycznych wobec niego do tej pory kibiców, ale całą widownię – łącznie z około pięćdziesięcioosobową grupą fanów z Rybnika. Od początku widać było również, że do formy wraca Oskar Fajfer. Poniżej oczekiwań jechał natomiast Timo Lahti. W ekipie gości  prym wiedli Kacper Gomólski i Siergiej Łogaczow. Zarówno jeden jak i drugi wystąpili zresztą w obu wyścigach nominowanych. Zanim jednak do nich doszło, startowcy już po jedenastu wyścigach odrobili straty z Rybnika prowadząc 38:28. Dwa biegi później zapewnili sobie natomiast zwycięstwo w tym spotkaniu. Przed wyścigami nominowanymi było 46:32 i w tej sytuacji, oprócz dwóch punktów za zwycięstwo, do dorobku czerwono-czarnych dopisany byłby także punkt bonusowy.
Aby tak się stało gospodarzom wystarczyły dwa remisy w biegach nominowanych, a nawet w jednym z nich mogli pozwolić sobie na przegraną 2:4. Na początku wyścigu XIV wydawało się, że plan ten jest spokojnie realizowany. Ambitnie walczący Kacper Gomólski, startujący jako rezerwa taktyczna za Runę Holtę, prowadził ze sporą przewagą. Natomiast Frederik Jakobsen i Timo Lahti jechali przed Siergiejem Łogaczowem, mając z pozoru wszystko pod kontrolą. Tymczasem w połowie trzeciego okrążenia Rosjanin jednym zdecydowanym atakiem wyprzedził obu zawodników Startu, którzy nawet specjalnie nie zareagowali na tę akcję i było 47:37. Gdyby remisem zakończył się ostatni wyścig, żaden z zespołów nie otrzymałby punktu bonusowego. Przez moment nawet tak było. Ostatecznie jednak Kacper Gomólski zawalczył ambitnie o trzecią pozycję z Mirosławem Jabłońskim, a Siergiej Łogaczow po nierównym starcie nie dał szans Oskarowi Fajferowi i ostatecznie Start pokonał ROW 49:41, ale punkt bonusowy pojechał na Śląsk.
*Po meczu powiedzieli:*
*Mirosław Jabłoński: – *Wiem, że było wiele głosów odbierających mi już szanse na dobrą jazdę. To mnie tylko motywowało i myślę, że dzisiaj były tego efekty. Cieszę się, że cała drużyna pojechała ambitnie. Na pewno jest niedosyt jeśli chodzi o punkt bonusowy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ważne, że pojechaliśmy na torze, jaki chcemy mieć.Wszystko było przygotowane tak, jak sobie tego zażyczyliśmy po treningach. Nie da się ukryć, że w tej końcówce punkty nam trochęuciekły, ale po tych ciosach, jakie dostaliśmy tutaj ostatnio z Krosnem, porażce w Rybniku i kolejnym ciosie w Ostrowie Wielkopolskim, to dziś wstaliśmy z kolan.
*Kacper Gomólski:*– Na pewno przystępowaliśmy do tego meczu z zamiarem wywalczenia pełnej puli. Gospodarze jednak jechali ambitnie.Gratuluję im wygranej. Z chłopakami z Gniezna znamy się dobrze.Dużo razem trenujemy zimą i wiem, że mocno pracowali na ten wynik. Szkoda, że nam nie udało się dziś wyszarpać zwycięstwa. Na szczęście Siergiej popisał się znakomitym atakiem w pierwszym z wyścigów nominowanych i później wspólnie zawalczyliśmy o bonus.
*Rafael Wojciechowski (menadżer Aforti Startu):*- Jestem zły jeśli chodzi o wyścig czternasty. Bonus był na wyciągnięcie ręki i może się okazać, że tego punktu zabraknie w końcowym rozrachunku. To wtedy wszyscy będziemy tego żałować. Takie sytuacje nie mogą się zdarzać i na pewno będę jeszcze o tym rozmawiał z zawodnikami. Pozytywem jest na pewno to, że mimo opadów przygotowaliśmy tor, który był naszym atutem. Ten deszcz trochę zamieszał, jeśli chodzi o ustawienia, niektórym zawodnikom, ale generalnie tor był naszym atutem. Wierzę, że będzie tak też w kolejnych meczach.
*AFORTI START GNIEZNO *9.Peter Kildemand 5+1 (0,2*,2,1) 10. Frederik Jakobsen 8 (2,3,1,1,1) 11. Timo Lahti 8 (1,3,1,3,0) 12. Mirosław Jabłoński 9+1 (2*,1,3,3,0) 13. Oskar Fajfer 13 (3,3,2,3,2) 14. Mikołaj Czapla 2 (1,1,0) 15. Marcel Studziński 4 (3,0,1) 16. Kevin Fajfer 0 (NS)
* ROW RYBNIK* 1. Kacper Gomólski 12+2 (2*,1*,3,2,3,1) 2. Rune Holta 4 (0,2,w,2,-) 3. Siergiej Łogaczow 15+1 (3,2,3,2,2*,3) 4. Wiktor Trofimow 4 (3,0,1,0,-) 5. Michael Jepsen Jensen 4 (1,1,2,0) 6. Mateusz Tudzież 2 (2,u,0,0) 7. Przemysław Giera 0 (0,d,-)
NCD uzyskał w wyścigu I SIERGIEJ ŁOGACZOW – 65,05 s. Sędziował Tomasz Fiałkowski z Grudziądza. Komisarz toru – Waldemar Cisoń. Widzów około2500.
*RADOSŁAW KOSSAKOWSKI*