Shadow

Łopienno uczciło pamięć powstańców wielkopolskich

W sobotę, 16 lutego odbyła się w Łopiennie, gmina Mieleszyn, uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej stulecie zwycięskiej potyczki Powstańców Wielkopolskich w Łopiennie.
Uroczystość rozpoczęto od mszy świętej, sprawowanej przez księdza proboszcza Roberta Waszaka. W wygłoszonej homilii ksiądz podkreślał, jak ważne dla całej Polski były wydarzenia związane z powstaniem wielkopolskim. – Jako Polacy musimy dbać o naszą Ojczyznę, tę wielką i tę małą. Skoro mówi się, że Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek, to cała Ojczyzna, a nie tylko Warszawa, Kraków czy Poznań. Gdyby nie zryw Wielkopolan w 1918 roku, to tego kazania by nie było, bo nie byłoby czego świętować, a pozostałe kazania by były głoszone po niemiecku, bo prawdopodobnie bylibyśmy kolejnym niemieckim landem. Ale to nasi ojcowie upominali się o Polską ziemię i za to winniśmy im wdzięczność – mówił ksiądz Robert Waszak. W swym kazaniu ksiądz proboszcz zrelacjonował wydarzenia sprzed stu lat. Po wyzwoleniu Kłecka 30 grudnia 1918 roku oddział powstańczy wyruszył w celu zajęcia niedalekiego Łopienna i tamtejszej stacji kolejowej. Niebroniona stacja została opanowana przez powstańców około południa, lecz wkrótce Niemcy odbili ją i obsadzili ponownie oddziałem wojska.Kłeckowianie wsparci ochotnikami z Łopienna przeprowadzili kontratak i wieczorem stacja znalazłasię ponownie w polskich rękach. Jej zdobycie odcięło zaopatrzenie niemieckich oddziałów w Zdziechowie, co przyspieszyło ich kapitulację. – Ktoś może powiedzieć, dlaczego nie świętujemy pod koniec grudnia tylko dzisiaj. Dzisiaj też jest ważna rocznica, mija sto lat od podpisania rozejmu w Trewirze, na mocy którego kończyło się powstanie wielkopolskie – mówił ksiądz proboszcz. Po nabożeństwie jego uczestnicy przeszli przed dom katechetyczny, na którym umieszczono pamiątkową tablicę. Głos zabrał wójt Gminy Mieleszyn Artur Hańczak: – Chciałbym podziękować tym mieszkańcom Gminy Mieleszyn, których przodkowie brali udział w tym niepodległościowym zrywie; wierzę, że tak liczna obecność państwa na tej uroczystości jest oddaniem hołdu tym ludziom, którzy często dla Ojczyzny zapłacili najwyższą cenę – mówił m.in. wójt Mieleszyna. Przebieg zdarzeń sprzed stu lat zrelacjonował obecnym Piotr Mataczyński. Tablicę z napisem „W hołdzie Powstańcom Wielkopolskim, synom tej ziemi, dla upamiętnienia czynu zbrojnego na stacji kolejowej w Łopiennie w stulecie wymarszu w zwycięski bój o niepodległość. Wdzięczni mieszkańcy Gminy Mieleszyn” odsłonili potomkowie powstańców: Krystyna Miller, córka Kazimierza Kochanowicza, ZygmuntTomaszewski, syn Waleriana Tomaszewskiego, Andrzej Chojnacki, syn Jana Chojnackiego.
Apel pamięci odczytał Tomasz Kochanowicz, natomiast Adam Pilarowski, przewodniczący Rady Gminy Mieleszyn zapalił symboliczny znicz. O odwadze powstańców i konieczności pielęgnowania pamięci o nich mówił m.in. senator Robert Gaweł. Głos zabrał również Dariusz Pilak, przewodniczący Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, który pochodzi właśnie z Łopienna. Przewodniczący rady powiatu zaprosił wszystkich uczestników uroczystości do Domu Powstańca w Gnieźnie. – W tej ekspozycji jest także pokazane Łopienno i to, co wydarzyło się tutaj sto lat temu. Ten duch patriotyzmu, który zawsze tutaj był, u naszych ojców, dziadków, pradziadków, o których zawsze w naszych rodzinach pamiętaliśmy i mówiliśmy, on jest obecny – mówił. D. Pilak powiedział także o kolejnej ważnej dla Łopienna rocznicy. – W tym roku mija 500 lat od nadania praw miejskich przez Zygmunta Starego dla Łopienna w 1519 roku – przypominał.
Dalsze uroczystości odbyły się w pod muralem poświęconym powstaniu,skąd wszyscy przeszli do świetlicy szkolnej, gdzie młodzież Szkoły Podstawowej w Łopiennie przygotowała specjalny występ na tę okazję.
RENATA PAŁUCKA