Mieszkańcy przeciw budowie kurzej fermy

Nieopodal istniejącej fermy norek w sołectwie Miaty, gmina Trzemeszno, ma powstać ogromna ferma brojlerów. Inwestor Jerzy Czarny planuje postawienie siedmiu kurników na hodowlę 405 000 sztuk drobiu. Umiejscowienie fermy na ponad dwuhektarowym obszarze, na przedmieściach Trzemeszna wzbudziło falę protestów nie tylko sołectwa Miaty ale także mieszkańców Trzemeszna, Wymysłowa, Brzozówca i Rudek.
W świetlicy wiejskiej w Miatach, 23 kwietnia odbyło się spotkanie informacyjne zorganizowane przez trzemeszeński ratusz na wniosek sołectwa. Udział w nim wzięli zainteresowani mieszkańcy, przedstawiciele Urzędu Miejskiego i inwestor. W imieniu Jerzego Czarnegoo planowanej inwestycji i jej oddziaływaniu na środowisko mówił jego pełnomocnik *Jerzy Doman* z firmy „Ecoman” z Bydgoszczy, autorRaportu o Oddziaływaniu Przedsięwzięcia na Środowisko. Prelegent zapewniał, że inwestycja będzie zbudowana zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami o ochronie środowiska i dobrostanie zwierząt oraz że ferma będzie przestrzegała podczas swego funkcjonowania norm ochrony środowiska w zakresie uciążliwości i oddziaływania na środowisko i żadne dopuszczalne normy nie zostaną przekroczone. Głównie chodzi tutaj o opary amoniaku. Przyznał jednak, że jeśli chodzi o brzydkie zapachy to żadna ustawa nie reguluje tych spraw, a „od smrodujeszcze nikt nie umarł”. Tymczasem właśnie o zapach najbardziej obawiali się zgromadzeni w świetlicy wiejskiej mieszkańcy tej części gminy.Podkreślali oni, że już obecna ferma norek negatywnie wpływa na otoczenie, dlatego wybudowanie w jej sąsiedztwie kolejnej fermy nie pozwoli na normalne funkcjonowanie na tym obszarze. Wśród głosów protestujących wskazywano także na zagrożenia epidemiologiczne wynikające z hodowli, zły wpływ fetoru na zdrowie człowieka. – Jeśli to powstanie, nasze dzieci nie będą miały tu życia – podkreślano. Obecna na spotkaniu Katarzyna Julkowska, sołtys Wymysłowa dopytywała, jakimi drogami będzie odbywał się transport drobiu, paszy i nieczystości z fermy. Dopytywano także inwestora, czy obie fermy będą funkcjonowały koło siebie, czy też inwestor planuje uruchomienie kurników po likwidacji fermy norek. Mieszkańcy chcieli także usłyszeć od burmistrza Trzemeszna deklarację, czy zgodzi się na tą inwestycję, czy nie. Jerzy Czarny nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie czy obie fermy będą funkcjonowały równocześnie. Mówił natomiast, że plany budowy kurników związane są z zapowiedziami wprowadzenia zakazu w Polsce hodowli norek. Przedsiębiorca stwierdził, że po ewentualnej likwidacji fermy norek, po zmianie przepisów będzie walczył o odszkodowanie i pieniądze te ma zamiar włożyć właśnie w budowę kurników. Oszacował koszt budowy fermy brojlerów na około 14 mln złotych. Dziwił się, że gmina nie chce, aby na jej terenie taka kwota została zainwestowana.Natomiast burmistrz zaznaczył, że jako mieszkaniec Trzemeszna nie jest zwolennikiem tego przedsięwzięcia, ale jako burmistrz musi działać zgodnie z prawem. – Nie jestem samobójcą. Dzisiaj nie mogę powiedzieć ani „tak”, ani „nie”. Wydanie decyzji odmownej bez podstaw prawnych może skutkować nawet odszkodowaniem dla inwestora – mówił K. Dereziński. Burmistrz oraz jego zastępca Dariusz Jankowski informowali, że obecnie trwa postępowanie administracyjne o wydanie decyzji środowiskowej, bez której inwestor nie może uzyskać pozwolenia na budowę. Dopiero po uzyskaniu wszelkich pozwoleń i opinii odpowiednich służb burmistrz może podjąć decyzję w tej sprawie. D. Jankowski dobrze ocenił propozycję, jaka padła ze strony mieszkańców, aby gmina zleciła własne opracowanie oddziaływania fermy na środowisko. Na spotkanie przybył poseł *Zbigniew Dolata, który przyznał, że burmistrz nie może obecnie jednoznacznie podjąć decyzji, jednak on sam jako poseł już może sobie pozwolić na wypowiedzenie swojego zdania w tej sprawie. Poseł skrytykował *ideę budowy wielkich ferm, nie tylko drobiu, ale także innych. Jego zdaniem zagrażają one rodzinnym gospodarstwom rolnym, na których powinno opierać się polskie rolnictwo. Z takim stwierdzeniem nie zgodził się Jerzy Czarny, nazywając posła wrogiem polskiego rolnictwa. Z realną propozycją sposobu zablokowania inwestycji wystąpiła K. Julkowska, sołtys Wymysłowa, która wnioskowała o opracowanie dla tego terenu planu zagospodarowania przestrzennego, który wykluczy tego typu inwestycje. Wniosek ten został przegłosowany niemal jednogłośnie. Warto przypomnieć, że właśnie w taki sposób zablokowano w Ławkach temu samemu inwestorowi budowę składowiska odpadów azbestowych. RENATA PAŁUCKA