Mieszkańcy Pustachowy zadowoleni. Oddala się możliwość budowy na ich osiedlu budynków wielorodzinnych. Nie chcą między domami dewelopera

Pospiesznie trwają prace nad przygotowaniem i następnie uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie Pustachowy w Gnieźnie. Ma to zapobiec możliwości wybudowaniaw centrum osiedla domów jednorodzinnych wysokich bloków, co zamierza zrealizować jeden z gnieźnieńskich deweloperów. Nie chcą tego mieszkańcy i miejskie władze. Trzeciego września odbyła się publiczna dyskusja nad projektem planu, który po prezentacji przypadł do gustu zaniepokojonym mieszkańcom osiedla. Uniemożliwia on budowę budynków wielorodzinnych.
W kwietniu 2018 roku, do większości mieszkańców osiedla Pustachowa w Gnieźnie doszła niepokojąca informacja, że na terenie po byłym małym wyrobisku żwiru, w kwadracie ulic: Wrzesińska, Traugutta, Wiejska i Półwiejska, lokalny deweloper planuje wybudować budynki mieszkaniowe, mogące pomieścić nawet 72 lokale mieszkalne. Do tego doszłyby miejsca parkingowe. Dla mieszkańców osiedla było to o tyle zaskakujące, że Pustachowa w całości składa się z zabudowy jednorodzinnej i usługowej. Kilkupiętrowy twór, w części osiedla, byłby dominatą, która by zburzyła harmonijny charakter dzielnicy mieszkaniowej na skraju miasta i w bliskości Lasu Miejskiego. Z planami inwestora nie zgodził się także Urząd Miejski, który chce chronić charakter tej części miasta i nie dopuścić do burzenia ładu przestrzennego.
Planowana inwestycja miałaby mieć trzy piętra, co przy sąsiedniej zabudowie jednorodzinnej, wyglądałoby groteskowo. Inwestor wystąpił o warunki zabudowy, jednak nie zgadzali się z takimi planami zarządcy dróg. Wyłamał się jednak Powiatowy Zarząd Dróg, który zezwolił na indywidualny wjazd do domu jednorodzinnego z ulicy Wiejskiej, zaledwie 100 metrów od skrzyżowania z ulicą Wrzesińską. – Włos się jeży na głowie, bo to rozwiązanie jest kuriozalne – mówił ponad rok temu wiceprezydent Gniezna, Jarosław Grobelny. Urzędnicy niezwłocznie zaczęli działać i przekonywać rajców miejskich, by zgodzili się na rozpoczęcie prac nad miejscowym planem, który jednoznacznie określiłby, jak ma wyglądać ta część osiedla i uściślić w nim, że nie ma tam miejsca na budynki wielorodzinne. Radni zgodzili się i miasto przystąpiło do opracowania planu. Dzięki temu zabiegowi, urząd mógł wstrzymać się przed wydaniem warunków zabudowy dla tego terenu, a 3 września w Urzędzie Miejskim doszło do publicznej dyskusji nad projektem planu. To część całego procesu planistycznego. Licznie przybyli na to spotkanie mieszkańcy osiedla, którzy naocznie chcieli zobaczyć, jak owy plan wygląda i czy na pewno chroni charakter osiedla. To co zobaczyli, wyraźnie ich uspokoiło.
Plan wyklucza dla rejonu ulic: Wrzesińskiej i Dzieci Wrzesińskich, oraz rejonu ul. R. Traugutta, Białej, Wiejskiej i Półwiejskiej – budowę budynków wielorodzinnych. – Czyli nie można na tym terenie wybudować blokowiska? – upewniała się Anna Krzymińska, radna miejska. – Na całym tym terenie, nie jest na dzień dzisiejszy dopuszczona żadna forma zabudowy wielorodzinnej – uspokajał Krzysztof Gała, kierownik Referatu Urbanistyki w magistracie. W przebiegu dyskusji mieszkańcy osiedla nie mieli żadnych zastrzeżeń do tego, co zaprezentowali im urzędnicy. Jak podkreślali, najważniejsza przeszkoda – czyli możliwość wybudowania na osiedlu bloków mieszkalnych – w planie nie jest możliwa. Jeśli plan w toku dalszych prac pozostanie taki sam, to będą zadowoleni.
Do 20 września można jeszcze zgłaszać Prezydentowi Miasta Gniezna uwagi do projektu planu. Jeśli nie będzie większych przeszkód, plan będzie przedłożony pod głosowanie Radzie Miasta Gniezna, jeszcze w tym roku. ALEKSANDER KARWOWSKI