Mieszko mistrzem grupy północnej IV ligi

Piłkarze Mieszka na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu, zapewnili sobie tytuł mistrza grupy północnej IV ligi i co za tym idzie udział w barażach o awans do III ligi. Podopieczni Mariusza Bekasa w drodze do tego sukcesu najpierw we wtorek, 1 maja pokonali u siebie Pogoń Łobżenica 4:2, a wsobotę, 5 maja kropkę nad „i” postawili pokonując na wyjeździe pewnie GKS Dopiewo 5:1.
Niespodziewanie trudne warunki postawiła 1 maja piłkarzom Mieszka ekipa Pogoni Łobżenica. Biało-niebiescy wprawdzie wygrali 4:2, ale musieli się sporo napracować. Od pierwszych minut wtorkowego meczu inicjatywę przejęli gospodarze. W 3 minucie dało to pierwszy efekt bramkowy. Tomasz Bzdęga uderzył mocno sprzed pola karnego, futbolówka po drodze odbiła się od jednego z zawodników i wpadła do bramki gości. Niespełna dwadzieścia minut później Dawid Ratajczyk skapitulował po raz drugi. W zamieszaniu w polu karnym Pogoni Damian Pawlak podał piłkę do Gracjana Goździka, a ten posłał futbolówkę do siatki. Wydawało się, że przewaga mieszkowców i szybkie dwubramkowe prowadzenie to zwiastun wysokiej wygranej, jednak boisko zweryfikowało przypuszczenia gnieźnieńskich kibiców. W 25 minucie Jan Bruski zdecydował się na strzał z okolicy linii pola karnego i posłał piłkę „za kołnierz” Wiktorowi Beśce zdobywając tym samym gola kontaktowego. W kolejnych minutach nadal przeważali podopieczni Mariusza Bekasa, ale Pogoń bardzo groźnie kontratakowała. W 32 minucie piłkę w środkowej strefie boiska stracił Gracjan Goździk, na bramkę Mieszka popędził Wojciech Węgrzyn i pokonał po raz drugi gnieźnieńskiego golkipera doprowadzając do remisu, który utrzymał się do przerwy.
Druga odsłona rozpoczęła się od ataków Mieszka, ale bardzo długo nic z tych ataków nie wynikało. W 77 minucie wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Adam Konieczny, obrócił się z obrońcą Pogoni „na plecach” i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę wyprowadził biało-niebieskich na prowadzenie. Konieczny ustalił wynik tego spotkania w 89 minucie, kiedy przepchnął się z jednym z defensorów Pogoni i uderzeniem z dystansu w górny narożnik nie dał szans Dawidowi Ratajczykowi. Ostatecznie lider z Gniezna wygrał wtorkowy mecz 4:2, ale zwycięstwo to nie przyszło biało-niebieskim łatwo, co dostarczyło zgromadzonej publiczności emocji.
Mieszko: Wiktor Beśka – Marcin Tomaszewski, Taras Maksymiv, Michał Steinke, Miłosz Brylewski, Marcin Trojanowski, Tobiasz Garstka, Tomasz Bzdęga, Gracjan Goździk (84 Tomasz Kaźmierczak), Fabian Burzyński (46 Krzysztof Wolkiewicz), Damian Pawlak (72 Adam Konieczny)
To już pewne, seniorzy Mieszka zagrają w czerwcu w barażach o awans do III ligi. Podopieczni Mariusza Bekasa, przysłowiową kropkę nad ,,i” zapewniającą sobie tym samym pierwsze miejsce w czwartoligowej klasyfikacji grupy północnej na cztery kolejki przed końcem sezonu 2017/2018, przypieczętowali w Dopiewie pokonując w sobotę, 5 maja tamtejszy zespół GKS 5:1. Spotkanie rozpoczęło się dla biało-niebieskich najgorzej jak mogło, czyli od straty „głupiej” bramki. Już w 5 minucie, wydawało się skazani na pożarcie i pogodzeni z losem, gospodarze niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Krystian Grzegorzewicz wykonywał rzut wolny z ok. 18 m, udaną interwencją popisał się Wiktor Beśka, jednak wobec dobitki głową Tomasza Pawelca był już bezradny. W 10 minucie było już jednak 1:1, Tomasz Bzdęga podał do Marcina Trojanowskiego, który będąc sam przed bramkarzem przerzucił nad nim piłkę i tym samym doprowadził do wyrównania. Na drugiego gola dla gnieźnian czekaliśmy do 32 minuty. Wtedy Tomasz Bzdęga pokonał Szymona Hammerlinga. Ostatni kwadrans pierwszej części to zdecydowana przewaga biało-niebieskich, która udokumentowana była kolejnymi trafieniami. Na 3:1 w 37 minucie podwyższył Damian Pawlak, a wynik pierwszej odsłony ustalił w doliczonym czasie Adam Konieczny. Druga połowa to już miażdżąca przewaga gnieźnian. W 48 minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Tomasz Bzdęga, po tym, jak dobrym dośrodkowaniem popisał się Krzysztof Wolkiewicz. W tym momencie zanosiło się na pokaźny pogrom gospodarzy, bo goście zamknęli dopiewian na ich połowie i co chwilę w polu karnym GKS dochodziło do ostrych spięć. Przyjezdni strzelili nawet dwie bramki, ale niestety, arbiter ich nie uznał, wskazując pozycję spaloną najpierw Adama Koniecznego, a później Krzysztofa Wolkiewicza. W 62 minucie w polu karnym gospodarzy powalony został Adam Konieczny i arbiter wskazał na „wapno”. Niestety, Szymon Hammerling wyczuł intencję Tomasza Bzdęgi i obronił jego strzał. Kolejne fragmenty tego spotkania to nadal duża przewaga Mieszka, ale biało-niebieskim się udało się wykorzystać żadnej z kilku sytuacji pod bramką GKS. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem gnieźnian 5:1. Wygrana ta zapewniła mieszkowcom tytuł mistrzowski w grupie północnej IV ligi, a tym samym udział w czerwcowych barażach o awans do III ligi. Poznaliśmy ostatecznie rywala, z którym przyjdzie nam mierzyć się o awans do wyższej klasy rozgrywek. Będzie to Victoria Września. Zanim jednak dojdzie do meczów barażowych, drużynę Mieszka czekają jeszcze cztery ostatnie mecze sezonu zasadniczego. W sobotę, 12 maja pierwszy z nich, w Tarnowie Podgórnym z tamtejszą Tarnovią.
Mieszko: Wiktor Beśka – Marcin Tomaszewski, Taras Maksymiv, Michał Steinke, Miłosz Brylewski, Marcin Trojanowski, Tobiasz Garstka (28 Dawid Urbaniak), Tomasz Bzdęga, Gracjan Goździk (65 Fabian Burzyński), Damian Pawlak (46 Krzysztof Wolkiewicz), Adam Konieczny (63 Tomasz Kaźmierczak)