Mieszko wygrał futsalowe derby Wielkopolski

Po serii porażek zespołu futsalistów Mieszka Gniezna, wreszcie podopiecznym Adama Heliasza udało się przerwać trwającą złą passe. W sobotę, 18 listopada biało-niebiescy podejmowali w ramach 8 kolejki ligowej rozgrywek grupy północnej I ligi futsalu w hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego zespół Auto Wicherek Oborniki.
Mimo że todrużyna z Obornik plasującasię wyżej w ligowej tabeli była faworytem tego pojedynku, to gospodarze mecz rozgrywany w ramach derbów Wielkopolski wygrali 4:2 odnosząc drugiezwycięstwo w sezonie na rozegrane jak do tej pory osiem spotkań ligowych. Autorem sukcesu gnieźnian był Mariusz Sawicki, który po dziesięciomiesięcznej przerwie wrócił do gnieźnieńskiego zespołu. Spotkanie dla mieszkowców od samego początku ułożyło się po ich myśli, gdyż po czterech minutach prowadzili 2:0. Najpierw w 3 minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Paweł Kaźmierczak, który uderzeniem zza pola karnego pokonał golkipera z Obornik. Minutę później gnieźnianie zdobyli drugiego gola. Na listę strzelców wpisał się Mariusz „Sawka” Sawicki, na co dzień występujący w aklasowym zespole Czarnych Czerniejewo. Doświadczony zawodnik otrzymał świetne podanie od Dawida Kasprzyka, przyjął piłkę i precyzyjnym uderzeniem pokonał Daniela Szepczyńskiego, bramkarza z Obornik. Po straconym golu goście mogli zdobyć bramkę kontaktową, lecz silny strzał Mateusza Jedlińskiego wybronił bramkarz Mieszka. W 7 minucie meczu padła trzecia bramka dla biało-niebieskich. Rewelacyjną szarżą popisał się Alan Polus, który odegrałpiłkę do Mariusza Sawickiego. Ten już tylko dopełnił formalności, zdobywając drugiego gola w sobotnim spotkaniu. Minutę później Mariusz Sawicki był bliski zainkasowania hattricka, jednak tym razem na przeszkodzie stanął jeden z przeciwników z Obornik. Po straconej trzeciej bramce oborniczanie mieli kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola, jednak strzały na bramkę Dawida Kasprzyka albo były niecelne lub padały łupem bramkarza Mieszka. Wynik już nie zmienił się i Mieszko na przerwę schodził prowadząc 3:0. Po zmianie stron oborniczanie od pierwszych minut próbowali konstruować ataki pozycyjne, jednak mieszkowcy podobnie jak to było w pierwszej części dyktowali twarde warunki w defensywie wyprowadzając szybkie kontrataki na bramkę rywala. Po jednym z takich szybkich kontrataków gnieźnianie zdobyli w 25 minucie czwartą bramkę.Marcin Daszczuk przechwycił piłkę, następnie rozpędził się na prawej flance i podał do Jakuba Szydzika, a ten skierował piłkę do bramki gości. Pięć minut później goście cieszyli się z gola kontaktowego, po którym zmniejszyli prowadzenie gospodarzy do 4:1. Bramkarz Mieszka sfaulował Marcina Antczaka i sędzia podyktował rzut karny dla zespołu z Obornik. Bramkę zdobył dla gości Mikołaj Orczykowski. Po tej bramce goście poszli za ciosem i w 37 minucie zdobyli drugiego gola. Strzelcem bramki dla oborniczan był Marcin. Mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji strzeleckich z obu stron wynik już się nie zmienił i Mieszko w spotkaniu derbowym pokonał Oborniki 4:2.Następne spotkanie mistrzowskie zespół Mieszka rozegra w weekend 25-26 listopada w meczu wyjazdowym w Kartuzach z zespołem FC.
Roman Strugalski