Minimalna porażka „Wilków”

W niedzielę, 29 października nareszcie nadszedł czas na gnieźnieńską inaugurację sezonu 2017/18 w męskich rozgrywkach piłki ręcznej. Tym razem jednak przy ul. Paczkowskiego zagościła nie liga, a Puchar Polski. W I rundzie turnieju gnieźnieńskie „Wilki” podjęły u siebie zespół KS Polonii Środa Wielkopolska.
Od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny grały „łeb w łeb”, przez cały pierwszy kwadrans rzucając bramkę za bramkę. Po 15 minutach na tablicy wyników widniał remis – 5:5. Taki stan rywalizacji utrzymywał się przez kolejne pięć minut. Niemoc strzelecką jako pierwsi przełamali goście, którzy po bramce Artura Dyby wyszli na prowadzenie. Następnie na trzy bramki znakomitego w tym spotkaniu Damiana Bajki odpowiedział tylko Hubert Nowak i gospodarze przegrywali już 6:9. Do końca pierwszej połowy trafiali już jednak tylko zawodnicy Szczypiorniaka, a trzy bramki pod rząd rzucił Rafał Siudeja. Do przerwy gnieźnianie prowadzili 11:9. Niestety, ten wynik okupiony był stratą zawodnika – prosto z hali do szpitala pojechał Szymon Sobański. Na szczęście skończyło się tylko na kilku szwach. Jednego zawodnika mniej do dyspozycji miał również trener Polonii, a to ze względu na czerwoną kartkę, którą tuż przed przerwą otrzymał Michał Tumidaj. Na początku drugiej połowy przewaga „Wilków” jeszcze bardziej wzrosła i w najlepszym dla nas momencie wynosiła trzy bramki. Niestety, chwilę później znów było remisowo, gdy z wyniku 14:11 goście szybko zrobili 14:14. Od tego momentu znów nastał okres wyrównanej gry i od 36 minuty gry aż do 60 sekund przed końcem spotkania żadna z drużyn nie potrafiła wypracować obie dwubramkowej przewagi. Po obu stronach świetnie spisywali się bramkarze, ale w ostatniej minucie Michał Grubczak dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki po rzutach 19-letniego Damiana Bajki, który trafił do bramki „Wilków” tego dnia aż 14 razy i zapewnił gościom zwycięstwo 21:23 po niezwykle zaciętym spotkaniu. To oznaczało koniec przygody gnieźnian z Pucharem Polski, ale emocje powrócą do hali przy ul. Paczkowskiego już w najbliższą sobotę o godzinie 15, gdy podopieczni trenera Kamila Hanuszczaka podejmą drużynę UKS Lidera Swarzędz. (na)