Shadow

MKK Gniezno awansował do rundy play-off!

W niedzielę, 28 marca koszykarze drugoligowego zespołu Sklep Polski MKK Gniezno rozegrali ostatnie spotkanie mistrzowskie z rundy zasadniczej sezonu 2020/2021. Podopieczni Arkadiusza Konowalskiego w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Mieczysława Łopatki przy ul. Sportowej 3 w ramach 26. kolejki PZKosz podejmowali zespół Enei Astorii Bydgoszcz. Stawką tego najważniejszego mecz rundy zasadniczej był awans gnieźnian do rundy play-off.
W pierwszym meczu pomiędzy obiema drużynami, rozegranym 19 grudnia 2020 roku zwyciężyli gracze z Bydgoszczy 74:69. W rewanżu lepszymi okazali się koszykarze zespołu Sklep Polski MKK Gniezno i po bardzo dobrym spotkaniu pokonali Enea Astorię Bydgoszcz 81:68 i tym samym awansowali do fazy play-off z 7. miejsca. Gnieźnianie niedzielny mecz rozpoczęli od porażki przegrywając pierwszą kwartę po dość zaciętym jej przebiegu 13:15. Znacznie lepiej zagrali już drugiej kwarcie, doprowadzając w 6 minucie tej części meczu do remisu 16:16. A następnie po celnym trafieniu za trzy punkty Marcina Nocka gnieźnianie wyszli na prowadzenie 19:17. W kolejnych minutach Sklep Polski MKK Gniezno powiększał. Gnieźnianie wygrali drugą kwartę zdecydowanie 30:16 i na przerwę podopieczni Arkadiusza Konowalskiego schodzili prowadząc 43:31. Po przerwie drużyna z Gnieznapowiększyła swoją przewagę wygrywając trzecią kwartę również zdecydowanie 22:12 i prowadząc z Eneą Astorią Bydgoszcz aż 65:43. Czwarta część niedzielnego meczu to ambitna pogoń koszykarzy z Bydgoszczy. Bydgoszczanie wprawdzie wygrali czwartą kwartę 25:16, jednak cały mecz padł łupem koszykarzy z Gniezna, którzy wygrali ostatecznie całe spotkanie 81:68 i tym samym zapewnili oni sobie awans do play-offów. W pierwszym meczu rundy play-off zmierzą się z Asseco Arką Gdynia. Na razie nie jest znany termin tego meczu.
 Sklep Polski MKK Gniezno: Adam Bednarczyk – 17, Daniel Kotwasiński – 15, Marcin Nocek i Michał Szydłowski – po 12, Dariusz Wietrzyński – 11, Piotr Leśniczak – 6, Marek Sobkowiak – 4, oraz Hubert Konowalski i Eryk Błachowiak po 2.
 ROMAN STRUGALSKI