Shadow

MKS PR Gniezno buduje drużynę na nadchodzący sezon

*Dawno opadły emocje związane z przedterminowym zakończeniem rozgrywek 2019/2020 w żeńskiej piłce ręcznej, więc nadszedł czas, aby włodarze klubu MKS PR Gniezno rozpoczęli budowę zespołu na następny sezon.***
Pierwsze personalne decyzje już zapadły. Kibiców szczypiorniaka w damskim wydaniu w Gnieźnie z pewnością ucieszy wiadomość, iż w drużynie zostają: Joanna Sawicka, Jagoda Linkowska, Marta Giszczyńska i Agnieszka Siwka. Dla Linkowskiej, która jest rodowitą gnieźnianką będzie to trzeci rok spędzony w kadrze prowadzonej przez duet trenerski Robert Popek – Roman Solarek. W przeszłości broniła barw takich zespołów, jak chociażby UKS Dąbrówka Gniezno czy KPR Kobierzyce. Linkowska gra na pozycji rozgrywającej. W poprzednim sezonie „Jadzia” przez większą część sezonu zmagała się z kontuzją. Naderwane więzadła krzyżowe tylne uniemożliwiły jej grę w pierwszej części rundzie rozgrywek. Zdobywczyni 21 trafień wystąpiła tylko w czterech spotkaniach, ale jej wsparcie w wyniki drużyny okazały się nieocenione.
Sawicka to 38-letnia rozgrywająca, rodowita gnieźnianka. To właśnie w pierwszej stolicy Polski zaczynała swoją przygodę z piłką ręczną pod okiem ówczesnego trenera Jerzego Imbierowicza. W przeszłości była zawodniczką klubów z Superligi – ze Szczecina i Gdańska. Wielokrotnie stawała na podium plebiscytu gnieźnieńskie Orły, aby w końcu w 2019 roku zgarnąć główne trofeum, czyli tytuł najlepszego sportowca Gniezna. W poprzednim sezonie w 14 spotkaniach 75 razy celnie trafiała do bramek rywalek. Do historii gnieźnieńskiej piłki ręcznej przeszła najważniejsza, a zarazem fenomenalna akcja meczu z udziałem Sawickiej w spotkaniu z MTS Żorami. Tylko taka doświadczona szczypiornistka jak Joasia z chłodną głowę i ze stoickim spokojem mogła wprowadzić piłkę do siatki, wywołując tym potężną euforię na trybunach. Hala odleciała, bo MKS zakończył rok 2019 zwycięstwem 28:27!
*Dobrze znana gnieźnieńskiej publiczności jest również Marta Giszczyńska. Rozgrywająca, podobnie jak reszta zespołu, już zaczęła pieczołowite przygotowania się do startu rozgrywek. *– /Jako gnieźnianka cieszę się, że mogę grać w klubie, który nieustannie się rozwija, co pozwala mi zwiększać swoje umiejętności i stawać się coraz lepszą w tym, co robię. Uważam, że klub ma szanse na grę w najwyższej lidze, gdyż już teraz wyróżniamy się na tle innych superligowych zespołów, patrząc chociażby na wspaniałych, licznie przybywających na nasze mecze kibiców – powiedziała//. /Plany i nadzieje na przyszły sezon są jasne/. – //Jak najwyższe miejsce w tabeli! Poprzedni sezon zakończyliśmy na 4 miejscu, które powoduje niedosyt, dlatego w nadchodzącym sezonie jeszcze bardziej będziemy walczyć o miejsce lidera – /dodała 22-letnia zawodniczka. W sezonie 2019/2020 Giszczyńska, po niemrawym początku odnotowała wyraźny progres. 51 goli  w 14 spotkaniach sprawiły, że była trzecią siłą w drużynie z Grodu Lecha.
*Ostatnia z wymienionych zawodniczek to 22-letnia Siwka, skrzydłowa. *– /Piłka ręczna od dziecka stanowi ważny element mojego życia. To właśnie w Gnieźnie rozpoczęłam grę i treningi. Jestem z tym klubem bardzo zżyta. MKS z roku na rok coraz sprawniej działa. Dzięki czemu, my zawodniczki, możemy przede wszystkim skupić się na własnym rozwoju – doskonaleniu oraz zdobywaniu nowych umiejętności podczas treningów. To wspaniałe uczucie być nie tylko świadkiem, ale i uczestnikiem rozwoju klubu. To właśnie przywiązanie oraz perspektywy skłoniły mnie do dalszej gry w MKS/ – zaznacza. Na co zdaniem naszej rozmówczyni stać drużynę gnieźnieńską w nadchodzącym sezonie? – /Uważam, że drużyna to całość i nigdy nie należy zbytnio wyróżniać jednej zawodniczki. Podczas gry wspieramy się, uzupełniamy oraz współpracujemy. To właśnie stanowi o naszej sile. Myślę, że potrafimy pokazać, że jesteśmy drużyną zawsze i pomimo wszystko /– podsumowuje. (inf. prasowa)