Shadow

Młodej polonii brakuje kontaktów z… Polską

Gośćmi Radia Gniezno 104,3 FM oraz naszego tygodnika 6 sierpnia były: Elżbieta Popławska, korespondentka Nowego Dziennika (Nowy Jork), nauczyciel polonijny i Małgorzata Tomczak, prezes Stowarzyszenia Klub Nauczycieli Polskich i Polonijnych GNIAZDO.PL. Obie panie odpowiadały na pytania, które zadawali dziennikarze tygodnika i radia.
Pytana o obecną polonię amerykańską E. Popławska przyznała, że różni się od tej starszej polonii. – Jest bardziej zamerykanizowana, dbająca o język angielski, a trochę mniej o język polski. Ale ciągle istnieją wspaniałe organizacje polonijne, które dbają o to, by podtrzymywać kulturę polską. Dlatego jestem tu, by nawiązać współpracę z Klubem Nauczycieli Polskich i Polonijnych, byśmy mogli mieć kontakt i współpracować. W Nowym Dzienniku opisuję wydarzenia polonijne, przede wszystkim w szkołach polonijnych, które współpracują z nowym pokoleniem. Dają możliwości nauki historii i języka polskiego. Jestem nauczycielem polonijnym. Pracuję w polskich szkołach i gazecie. Nowy Jork to pięć dużych dzielnic, mam samochód, więc dojeżdżam na każde spotkanie. Jestem jednym z wielu dziennikarzy Nowego Dziennika. Między innymi mamy korespondenta, dziennikarza w Polsce, który opisuje wydarzenia polityczne w kraju. To jedna z największych gazet w środowisku polonijnym na Wschodnim Wybrzeżu. Tej młodej polonii brakuje kontaktów z Polską, a młodzieży szczególnie. Żywy język nie jesteśmy w stanie zastąpić żadną książką, żadnym filmem. Są szkoły polonijne i są to tylko sobotnie zajęcia lub w piątkowe wieczory. Przez pięć dni te dzieci uczą się w szkołach amerykańskich. Tę młodzież i dzieci trzeba dowozić i odbierać ze szkoły polonijnej, a tam są spore odległości do pokonania. Od nas, nauczycieli zależy bardzo dużo, by stosować nowe środki przekazu nauczania. Trzeba wszystko stale unowocześniać, by te dzieci zachęcić do nauki. Z panią prezes Małgorzatą Tomczak nawiązałam kontakt przez panią Irenę Adaczewską, moją przyjaciółkę. Chcę, by to nowe pokolenie polonijne poznało swoje korzenie. Pochodzę z Kalisza, ale postanowiłam przyjechać do Gniezna, gdzie właśnie istnieje Klub Nauczycieli Polskich i Polonijnych. Nawiązałam współpracę z panią prezes, która zaprosiła nas do klubu i wspólnie byłyśmy u prezydenta Gniezna Tomasza Budasza – mówiła E. Popławska.
Plany Klubu Nauczycieli Polskich i Polonijnych przybliżyła prezes M. Tomczak. – Docelowo chcemy stworzyć wspólny projekt, by następnie go zrealizować. Mamy chętnych nauczycieli, profesjonalistów w kilku płaszczyznach – muzyka, plastyka, sport, taniec, edukacja. Chcemy, gdyby ta młodzież ze Stanów Zjednoczonych przyjechała do Polski, zorganizować dla niej różne warsztaty. Ci młodzi ludzie poznaliby naszą codzienność „od kuchni”. Chcemy, by ta młodzież „dotknęła Polski” w tych różnych obszarach, nawet od strony kulinarnej. Rozmawialiśmy wspólnie z nauczycielami z naszego klubu, władzami Gniezna, przedstawicielami Starostwa Powiatowego w Gnieźnie. Rozmawialiśmy również z Markiem Szczepanowskim, który skierował za pośrednictwem pani Elżbiety zaproszenie do młodych koszykarzy polonijnych w Nowym Jorku, by uczestniczyli w najbliższym turnieju w tej dyscyplinie organizowanej w Pierwszej Stolicy Polski. Działamy pro bono i ponad podziałami – powiedziała M. Tomaczak. JAROSŁAW WALERCZAK