Mniej za śmieci i przejazdy MPK?


Radni Rady Miasta Gniezna Jerzy Lubbe i Janusz Brzuszkiewicz z klubu radnych „Samorządni” na konferencji prasowej w czwartek, 22 września w Ratuszu przedstawili propozycje, jak obniżyć mieszkańcom opłaty za śmieci i za przejazdy komunikacją miejską, w szczególności do szkoły i do pracy. Pieniądze na te dwa cele miałyby pochodzić z budżetu na promocję miasta. – Promocja w naszym rozumieniu to 70 tysięcy mieszkańców, którzy są zadowoleni z faktu zamieszkiwania w mieście przyjaznym i otwartym na ich potrzeby – zaznaczył J. Brzuszkiewicz. Najpierw radny Jerzy Lubbe poinformował, że poddał analizie ceny odbioru odpadów selektywnych w gminach ościennych; w siedmiu gminach od osoby miesięcznie płaci się 10 zł (Gmina Gniezno, Łubowo, Niechanowo, Trzemeszno, Września, Miłosław i Kołaczkowo), w dwóch 9 zł (gmina Kiszkowo i Witkowo), w jednej 8 zł (gmina Pyzdry), w jednej 11 zł (gmina Kłecko) i w jednej 11,50 (gmina Czerniejewo). Wszystkie te gminy korzystają z wysypiska w Lulkowie. – Mieszkańcy Gniezna po ostatniej podwyżce płacą bardzo wysoką stawkę, bo 11 złotych. Uzasadniając podwyżkę pan prezydent użył dwóch argumentów, czyli brak dokładnej ewidencji osób zobowiązanych do płacenia i dużą grupę osób uchylających się od uiszczenia opłat. Jednocześnie pan prezydent poinformował, że służby bardzo intensywnie pracują nad skutecznym zewidencjonowaniem wszystkich osób zamieszkujących na terenie Gniezna i pozbywających się śmieci nie płacąc za wywóz. Ponieważ słowa pana prezydenta traktujemy bardzo poważnie, jesteśmy przekonani, że sprawy ewidencyjne i egzekucyjne zostaną do końca roku przez służby podległe panu prezydentowi załatwione i niedobry finansowe występujące obecnie zmniejszą się w sposób znaczący – podkreślił J. Lubbe. W związku z tym klub radnych „Samorządni” proponuje obniżenie ceny za śmieci segregowane do 9 zł od osoby i utrzymanie stawki 16 zł za odbiór śmieci niesegregowanych, a nowe stawki by weszły w życie od 1 stycznia 2017 roku. – Dodatkowym argumentem jest fakt, że mieszkańcy Gniezna mieszkają na stosunkowo małej powierzchni w porównaniu do innych gmin (około 1858,8 km kw.) więc odbiór śmieci musi być mniej kosztowny. Ponadto miasto wydaje za dużo na promocję, około 1 mln 200 tys. zł. W tym roku prawie 400 tys. złotych to były wydatki związane m.in. z obchodami 1050. rocznicy Chrztu Polski, Zjazdu Gnieźnieńskiego, Ogólnopolskiego Zjazdu Dużych Rodzin. W roku 2017 tych wydarzeń nie będzie, więc tu można znaleźć źródło sfinansowania niedoboru w przypadku, gdy związane z wywozem śmieci nie zbilansują się – wskazał J. Lubbe. Janusz Brzuszkiewicz natomiast powiedział, że chcą zaproponować wdrożenie projektu pod roboczym hasłem „Za złotówkę do pracy i do szkoły”. Radny na początku pogratulował prezydentowi pomysłu związanego z darmową komunikacją miejską w soboty i w niedziele w okresie wakacji, bo z informacji uzyskanych od mieszkańców i kierowców odnotowano zwiększoną liczbę pasażerów. A to też pokazało, że mieszkańcy liczą na takie oferty i z nich chętnie korzystają. Radny zaproponował, żeby pójść mieszkańcom na rękę i wprowadzić tańsze bilety miesięczne. Proponuje, żeby zrównać cenę biletu normalnego i ulgowego, i tak bilet miesięczny imienny na jedną linię miałby kosztować 17 zł (obecnie normalny kosztuje 68 zł, a ulgowy 34 zł), bilet miesięczny imienny na dwie linie 21 zł (obecnie normalny kosztuje 84 zł, a ulgowy 42 zł), a bilet miesięczny imienny sieciowy 23 zł (obecnie normalny kosztuje 92 zł, a ulgowy 46 zł). Według radnego tańsze bilety miesięczne spowodują, że więcej mieszkańców do szkoły i do pracy będzie dojeżdżać komunikacją miejską, a to spowoduje mniejsze korki w mieście. Swoją propozycję argumentował tym, że przeanalizowali opracowany w 2013 roku Plan Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego dla Gniezna, z którego wynika, że będzie nam z roku na rok spadała liczba przewożonych pasażerów. Natomiast z opracowania firmy PTC Marcina Gromadzkiego z tego roku wynika, że dobowo w dni powszednie przewozimy 18 tys. 675 osób, co daje 13,33 % mieszkańców korzystających z usług MPK. Z tych opracowań wynika także, że narastające problemy komunikacyjne wynikają z barku miejsc parkingowych i to nie tylko w centrum miasta, ale również przed szkołami, przedszkolami, żłobkami, co często zgłaszali mieszkańcy dowożący dzieci do tych placówek. Zmiana rozwiązań komunikacyjnych w obrębie wymienionych obiektów w większości przypadków jest niemożliwa. Ponadto z przeprowadzonej sondy wśród mieszkańców wynika, że dla 55 % elementem decydującym o podjęciu decyzji pozostawienia auta w domu jest tani bilet miesięczny; dla 25 % bezpośrednie połączenie do pracy czy szkoły, dla 11 % bezpieczny transport dzieci do szkoły, a 9 % nie jest w ogóle zainteresowane korzystaniem z komunikacji miejskiej. – Zakładamy, że obniżka cen biletów miesięcznych spowoduje atrakcyjność komunikacji miejskiej, a co za tym idzie wzrost sprzedaży biletów, co pokryje deficyt, a autobusy nie będą jeździć puste. W roku 2017 w budżecie powinny zostać ograniczone fundusze na promocję, bo dla nas promocja to zadowoleni mieszkańcy, którzy mieszkają i pracują, a swoją pracą i podatkami budują to miasto. Promocja w naszym rozumieniu to 70 tysięcy mieszkańców, którzy są zadowoleni z faktu zamieszkiwania w mieście przyjaznym i otwartym na ich potrzeby. Chcielibyśmy promować nową zasadę, a co powinno już funkcjonować od dawna, czyli do pracy jeździmy komunikacją miejską, na zakupy jeździmy samochodami, a do znajomych popołudniu też jeździmy komunikacją miejską – zakończył J. Brzuszkiewicz. Czy propozycje radnych uzyskają przychylność władz miasta czas pokaże.