Moc atrakcji i niepowtarzalnej atmosfery

Czwarta edycja Powidz Jam Festiwal przeszła już do historii. Od 20 do 23 lipca w pięciu miejscach gminy Powidz zaprezentowały się aż 33 zespoły, które zgromadziły bardzo liczną publikę.
Gwiazdami tegorocznej edycji byli bracia Waglewscy, znani jako Fisz i Emade oraz Ania Dąbrowska, która swoim koncertem zakończyła kolejną edycję. Festiwal w Powidzu to również Jam Session, który polega na spontanicznym tworzeniu muzyki przez artystów z różnych zespołów i w tej odsłonie także spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Pogoda w tym roku nie zawiodła i zdecydowanie była to najsłoneczniejsza i najgorętsza odsłona festiwalu, która pozwoliła na realizacje wszystkich planowanych atrakcji dodatkowych. Począwszy od gry miejskiej, murali czy zumby, a skończywszy na lotach paralotnią i turnieju piłki nożnej o słoik dżemu. W tym roku z powodzeniem funkcjonowało również miasteczko foodtracków, gdzie opróczburgerów i belgijskich frytek można było skosztować dań meksykańskich, pysznych kanapek czy potraw z makaronem. Nie zabrakło również propozycji dla amatorów słodkości i kawy. Do ich dyspozycji udostępnione zostały tajskie lody, bubble waffel oraz aromatyczna Hussar Coffee. Jam Festiwal zadbał również o tężyznę fizyczną bardziej wymagających uczestników. W tym roku bowiem organizatorzy postanowili wskrzesić bieg w nowej odsłonie Powidz Jam Run, czyli bieg z muzyką w tle. Trasa została wyznaczona po malowniczej okolicy. Uczestnicy mieli do pokonania 10 km z pięknymi widokami na jezioro przy dźwiękach granej na żywo muzyki. Powidz Jam Run to jedyny taki bieg organizowany w tej części Polski i z pewnością będzie kontynuowany podczas kolejnych edycji.
EWA SOCHA