Shadow

Muzealnicy zapraszają w swoje progi!

Od 15 maja, po ponad 2 miesiącach zamknięcia, Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie „odmraża” się dla zwiedzających. Na razie tylko przez 3 dni w tygodniu, ale za to ze wszystkimi salami ekspozycyjnymi i wystawami. W nowym świecie, po obowiązkowym zamknięciu instytucji kultury, muzealnicy coraz śmielej przygotowują się do premiery nowych wystaw czasowych. Ma to być pewien powiew świeżości i oddechu dla wszystkich po przymusowym lock-downie z powodu pandemii.
Plany na wiosnę jak zawsze były konkretne i sprecyzowane. Jeszcze na początku marca trwały przygotowania do corocznych, wiosennych wernisaży nowych wystaw czasowych w Muzeum Początków Państwa Polskiego. Zwiedzający zacierali także ręce na niezwykle lubianą Noc Muzeów, którą muzealnicy z ul. Kostrzewskiego co roku przygotowują niezwykle atrakcyjnie. Niestety – światowa pandemia koronawirusa wymusiła zamknięcie gmachu dla gości, jednak sami muzealnicy skupili się na innych pracach. – My tę część naszej pracy, która poświęcona jest katalogowaniu i przechowywaniu zbiorów cały czas wykonywaliśmy (i wykonujemy), część zdalnie, część tutaj na miejscu – potwierdza dr Michał Bogacki, dyrektor muzeum. By miłośnicy historii i kultury nie zostali w domach bez sporej dawki wiedzy z tych najstarszych dziejów kraju, edukacja muzeum jeszcze mocniej zaakcentowała się w internecie. Po ponad dwóch miesiącach rząd dał zielone światło do otwarcia muzeów w całym kraju. – Informacja o otwarciu była chyba pozytywna dla całej załogi. Bądź co bądź, oznacza to kolejny krok ku rzeczywistości za którą chyba wszyscy tęsknimy – mówi dyrektor Bogacki.
Funkcjonowanie muzeum w ciągle jeszcze trwającym stanie epidemiologicznym kraju wymaga spełnienia szeregu kryteriów. Tu – jak się okazuje – muzealnicy nie mieli z tym żadnych kłopotów. -Wbrew pozorom nie było to szczególnie trudne. Nasze muzeum jako jedno z nielicznych, mieści się w budynku zaprojektowanym specjalnie do celów wystawienniczych. Co to oznacza? Mamy duże przestrzenie, a ścieżka zwiedzania jest tak poprowadzona, że nie ma ryzyka „wpadania” na siebie zwiedzających. Nie musieliśmy więc tworzyć jakiegoś nowego układu zwiedzania. Oczywiście potrzebne były nowe regulaminy, uwzględniające nowe zasady bezpieczeństwa. Ale nie było to jakoś wielkie wyzwanie. Działaliśmy zgodnie z dostępnymi wytycznymi i konsultowaliśmy wszystko z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Gnieźnie – zapewnia dyrektor. Na razie nie jest możliwe zwiedzanie MPPP przez 6 dni w tygodniu, jak to miało miejsce przed pandemią. Na obecnym etapie „odmrożenia”, muzealnicy czekają na gości w piątki, soboty i niedziele.
M. Bogacki potwierdza, że powracają do „normy” stopniowo: – Jesteśmy w okresie, gdzie normalnie odwiedzają nas w tygodniu wycieczki, a nie indywidualni zwiedzający. Pozostałe dni poświęcimy na inne prace, które musimy wykonać wewnątrz. Wszelkie obostrzenia wynikające ze względów bezpieczeństwa w żaden sposób nie odróżniają się od tych, które obowiązują nas na co dzień w miejscach publicznych. Obowiązuje więc zasłanianie ust i nosa oraz zachowywanie bezpiecznej odległości. Na jednej sali ekspozycyjnej przebywać może jednorazowo do sześciu zwiedzających. Oczywiście są wyznaczone miejsca, w których można zdezynfekować dłonie, wyłączone zostały urządzenia dotykowe i w regularnych odstępach czasowych dezynfekujemy klamki i niektóre inne miejsca, które najczęściej narażone są na dotyk.
Wiosna w MPPP to co roku mnóstwo atrakcji związanych z nowymi wystawami i działaniami edukacyjnymi. Choć warunki są obecnie trudne i podobnie trudno przewidzieć, jak będzie się kształtować sytuacja ze stanem epidemicznym kraju, to muzealnicy działają już nad premierami nowych wystaw. – Mamy nadzieję już w czerwcu otworzyć tę, która pokazywać będzie widowiska plenerowe poświęcone historii początków państwa polskiego, jakie organizowano w Gnieźnie w latach 70. i 80. XX w. A były to największe tego typu w Polsce w ówczesnym czasie. Swoim rozmachem przewyższały znacząco te dzisiejsze. Pierwotnie otwarcie planowane było na koniec marca, ale z wiadomych przyczyn nie doszło ono do skutku. Co z pozostałymi wystawami? No cóż… trochę cierpliwości. Niestety, ale wiele rzeczy się pokomplikowało choćby z tego powodu, że nie wszystkie instytucje mogą jeszcze działać. Mamy jedna nadzieję, że w przeciągu dwóch, trzech miesięcy otworzymy kolejną z planowanych wystaw czasowych – „Archeologię wysp” – zdradza dyrektor.
Niestety, w czerwcu zniknie ciekawa wystawa „Piast – TOTAL WAR”, ale spóźnialscy, którzy nie zdążyli jej obejrzeć w Gnieźnie, będą mieli jeszcze szansę prawdopodobnie w Muzeum Archeologicznym Środkowego Nadodrza w Świdnicy – u drugiego organizatora tej wystawy. ALEKSANDER KARWOWSKI