Muzeum? Psy mile widziane

Muzea przez dziesiątki lat dla zwiedzających kojarzyły się nie tylko ze wspaniałymi zabytkami i przedmiotami godnymi podziwu, co z kapciami na stopach i ciszą w zachowaniu, które wymagane były przez władze instytucji. O ile kapcie w większości (tam gdzie to możliwe) odeszły do lamusa, a cisza już tak potrzebna w skupieniu nie jest, kiedy zewsząd otaczają nas multimedia, to pewną nowością jest otwarcie się instytucji np. na… psy.
Do jednych z pierwszych jednostek muzealnych w Polsce, które można odwiedzić z udomowionym zwierzęcym przyjacielem, jest od niedawna Muzeum Początków Państwa Polskiego. Już od wejścia widać informację, że to miejsce jest przyjazne każdemu odwiedzającemu, który zechce przyprowadzić ze sobą swojego pupila. Jak kraj długi i szeroki, okres wakacyjny to czas szczególnego cierpienia zwierząt, które najczęściej w planach wakacyjnych swoich opiekunów się nie mieszczą. Powodem jest m.in. niedostosowanie bazy hotelowej, gastronomicznej czy turystycznej na klienta, który mógłby na wakacje zabrać swoje zwierzę. Na szczęście coraz częściej pojawiają się okazje, by wybrać się w podróż np. z psem czy kotem i w bezpieczny dla innych zwiedzających sposób, spędzić twórczo czas w muzeum. Od lipca takim przyjaznym miejscem jest właśnie gnieźnieńskie muzeum. – My jako muzeum staramy się zawsze robić przynajmniej krok do przodu przed innymi. Chcemy pokazywać na swoim przykładzie, że można, a nawet wręcz należy – mówi Miłosz Rabiega, specjalista ds. promocji i informacji muzeum. – Dlatego wprowadziliśmy zmiany w regulaminie pozwalające na odwiedzanie wszystkich ekspozycji naszego muzeum razem ze swoimi pupilami. Myślimy, że to dobre rozwiązanie, m.in. dlatego, że okres wakacyjny jest czasem spędzania wolnych dni z bliskimi, a sam jako opiekun czworonoga wiem, że pozostawienie go przyczepionego do ławki czy w samochodzie, wiąże się z ryzykiem i stresem. Stąd wyszliśmy naprzeciw temu zagadnieniu i takie udogodnienie wprowadziliśmy. Spotkało się to z dobrym odbiorem i mam nadzieję, że inne muzea i instytucje pójdą w nasze ślady – stwierdza. Już podczas wernisażu wystawy „Archeologia Gniezna” można było zobaczyć zwiedzających z psem, który wydawał się zainteresowany nowymi dla niego wnętrzami i ekspozycjami, nie mniej niż jego opiekunowie. Na razie Muzeum Początków Państwa Polskiego jest jedyną placówką umożliwiającą wejście do jej wnętrz z domowym zwierzęciem, ale patrząc na dotychczasowe efekty ogólnopolskiej akcji „Pies na urlopie” niebawem zapewne dołączą kolejne. (ak)