Na ratunek pszczołom. W projekcie domki dla pszczół i „stołówki miododajne”

Podczas konferencji prasowej 29 sierpnia w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie przedstawiono działania w zakresie ochrony pszczół. Zaprezentowano m.in. nowy plakat związany z rozpoczętym projektem. W konferencji prasowej udział wzięli: starosta gnieźnieński Piotr Gruszczyński, Maria Suplicka – wójt gminy Gniezno, Maciej Smaruj, reprezentujący pasiekę hodowlaną z Modliszewa, Małgorzata Rakowska, nauczyciel i wychowawca z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii oraz Małgorzata Kania, kierownik Zakładu Zieleni Miejskiej w Gnieźnie. Poinformowano też o projekcie ekologiczno – edukacyjnym realizowanym przez gnieźnieński MOS – „Chrońmy pszczoły”. W jego ramach już jesienią pojawią się na terenie miasta i powiatu gnieźnieńskiego m.in. domki dla pszczół i „stołówki miododajne”.
Projekt ukierunkowany jest na kampanię wychowawczo-edukacyjną prowadzoną zarówno w szkołach i placówkach oświatowych, jak również wśród mieszkańców. Docelowo ma on zachęcić do budowania domków dla dzikich pszczół w przydomowych ogródkach, na osiedlach i terenach zielonych. – Jest to już nasz drugi projekt edukacyjno-ekologiczny. Projekt składać się będzie z 4 etapów. Udało nam się zrealizować pierwszy z nich, czyli budowę domków dla pszczół -murarek. Powstały obecnie 4, a do ich wykonania wykorzystano zużyte palety. Domki zostaną ustawione w przyszłym tygodniu. Następnie będą „stołówki miododajne”, czyli będziemy robić nasadzenia drzew i roślin miododajnych. Trzeci – to kampania edukacyjna na rzecz owadów zapylających. Czwarty, w fazie projektu, ma za zadanie promowanie pasiek na terenie miasta i powiatu gnieźnieńskiego. Jest dobra współpraca i myślę, że pasieki na dachach budynków jednak powstaną. W takim domku są szyszki, wałki brzóz, trzcina, cegła. To mały nakład ekonomiczny – przyznała Małgorzata Rakowska.
Jak zapewnił Maciej Smaruj, dzięki takim projektom możemy pomóc pszczołom. – Trzeba zwiększać świadomość wśród ludzi, działać szerokofalowo, edukować od najmłodszych lat, „uczyć” pszczół, przecież nie zawsze są one agresywne. Można chronić środowisko, stosując jak najmniej środków ochrony roślin. Gdy spełnimy chociaż kilka z tych warunków, pszczoły będą mogły przetrwać, a my będziemy mogli korzystać z takiego dobrodziejstwa, jakim jest miód i inne produkty. Ten projekt z perspektywy pszczelarza bardzo mi się podoba i chętnie weźmiemy w nim udział – dodał M. Smaruj.
Małgorzata Kania potwierdziła, że jako Zakład Zieleni Miejskiej weszli w ten projekt z dużym zapałem i dodała: – Będziemy umieszczać domki dla „murarek”. Jeden z nich znajdzie się przed starostwem, następny przed Urzędem Gminy Gniezno, dalej przy MOS i w ZZM. To dobry pomysł i myślę, że dzięki temu rozpoczniemy budowę domków dla pszczół murarek i owadów pożytecznych. Zobaczymy, może takie domki pojawią się w parkach miejskich. Od 3 lat posadziliśmy między innymi ponad 40 lip. Powstała też pierwsza łąka kwietna przy ulicy Kostrzewskiego, następne znajdą się w centrum miasta.
– Od pewnego czasu mówi się o ważnym problemie, jakim jest wymieranie pszczół. Dziś pszczoła to życie na planecie. Ten problem jest istotny i postanowiliśmy wyjść z projektem, który spowoduje to, że w miastach pszczoły będą miały warunki, by funkcjonować i spełniać niezbędną rolę dla rolnictwa – zaakcentował starosta Piotr Gruszczyński. Wójt Maria Suplicka natomiast potwierdziła, że ten projekt idealnie wpisuje się w działania ochrony pszczół realizowany już od jakiegoś czasu w Gminie Gniezno. – Nasza gmina od 2 lat pozyskuje środki na sadzenie lip miododajnych. Będziemy sadzić kolejne lipy w rejonie Modliszewa, by wpisywać się w program ochrony i ratowania pszczół – powiedziała M. Suplicka.
JAROSŁAW WALERCZAK