Shadow

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich w Trzemesznie. „Te macewy nie mogą leżeć, tam gdzie są obecnie. Powinny wrócić na cmentarz”

Widok Michaela Schudricha, naczelnego rabina Polski pochylającego się nad trzemeszeńskimi macewami*, złożonymi na zrekultywowanym wysypisku odpadów w miejscowości Święte, gmina Trzemeszno, to obraz, który na długo zostanie w mojej pamięci. Do tej niecodziennej wizyty Naczelnego Rabina Polski w Trzemesznie doszło 1 czerwca. Dzięki determinacji miłośników historii Trzemeszna, społeczników, którzy chcą ocalić od zapomnienia historyczny fakt istnienia w Trzemesznie mniejszości żydowskiej, widomość o tych macewach dotarła do Michaela Schudricha. Stąd też jego obecność w grodzie Kilińskiego.
We wtorek, 1 czerwca naczelny rabin Polski spotkał się z Krzysztofem Derezińskim, burmistrzem Trzemeszna oraz jego zastępcą Dariuszem Jankowskim i Benedyktem Nitką, przewodniczącym Rady Miejskiej Trzemeszna. Głównym tematem rozmów był powrót macew na teren cmentarza żydowskiego w Trzemesznie. Po spotkaniu w trzemeszeńskim ratuszu M. Schudrich wraz z samorządowcami udał się zobaczyć macewy i teren cmentarza przy ul. Orchowskiej. Wizyta M. Schudricha w Trzemesznie została poprzedzona stosowną korespondencją z Urzędem Miasta. Podczas oględzin macew na zrekultywowanym wysypisku odpadów towarzyszyliśmy rabinowi wraz z samorządowcami. Zygmunt Nowaczyk opowiedział o podjętych przez niego we współpracy z naszą redakcja działaniach zmierzających do udokumentowania znaleziska z 1999 roku. Niestety, na cmentarz żydowski gość trzemeszeńskiego samorządu mógł spojrzeć jedynie z biegnącej koło niego drogi, gdyż jego teren jest zaniedbany, pozostawiony samemu sobie i porośnięty chwastami.Jak powiedział nam Naczelny Rabin Polski, burmistrz Trzemeszna okazał się bardzo otwarty na to spotkanie. – Teraz szukamy rozwiązania. Jest wspólne podejście do sprawy. Te macewy nie mogą leżeć, tam gdzie są obecnie. Powinny wrócić na cmentarz. Teraz jest praktyczne pytanie, w jaki sposób to zrobić, wyjaśnićgranice cmentarza żydowskiego. Te krzywdy, które były robione cmentarzom żydowskim, to były robione w innych czasach, w czasach okupacji Polski, najpierw niemieckiej, potem sowieckiej. Dzisiejsze władze nie są odpowiedzialne za to, co się stało, ale mamy sporo odpowiedzialności, aby szukać rozwiązania tych krzywd i to robimy – mówił m.in. M. Schudrich. Naczelny Rabin Polski przyznał, że takich zgłoszeń, o podobnych znaleziskach jak w Trzemesznie pojawia się nadal wiele. Jak podkreślał, zawsze szuka się wtedy mądrych rozwiązań. – Od władz gminy oczekujemy współpracy, taka deklaracja już jest. My na pewno z naszej strony postaramy się pomóc od strony historycznej, pomóc wyjaśnić, szukać dokumentów, gdzie są granice cmentarza, być może uda się znaleźć jego przedwojenne zdjęcia, nawet lotnicze z czasów wojny – mówił Naczelny Rabin Polski. Ewentualne prace na cmentarzu muszą być robione pod nadzorem rabinicznym. Być może na jego terenie powstanie obelisk lub pomnik, jednak jest to sfera bardzo delikatna, gdyż nie może on uszkodzić żadnej mogiły. – Jestem pod wielkim pozytywnym wrażeniem otwartości pana burmistrza, wiceburmistrza i radnych, na pewno znajdziemy rozsądne rozwiązanie – podkreślał M. Schudrich.
*Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna podkreślał, że jest wychowany *w tradycji szacunku dla zmarłych bez względu na ich narodowość. – Wiem też, że są mieszkańcy, którzy zapalają znicze zarówno na żydowskim, jak i niemieckim cmentarzu. Jestem przekonany, iż jest szansa naprawić to, co kiedyś inni zepsuli – podkreślił burmistrz. W ostatnim czasie temat składowanych macew na zrekultywowanym wysypisku powrócił m.in. dzięki naszej redakcji. Fakt ich składowania na wysypisku był szeroko dyskutowany na jednej z sesji Rady Miejskiej Trzemeszna. Ogromne zasługi w badaniach nad losem trzemeszeńskich Żydów ma Agnieszka Kostuch, która w swych artykułach publikowanych w Internecie, m.in. „Dar pamięci” przybliża historyczne fakty życia mniejszości żydowskiej w grodzie Kilińskiego. Złożone na wysypisku macewy znaleziono w 1999 roku na ulicy Ogrodowej w Trzemesznie. Jak się okazuje na tej ulicy nadal znajdują się krawężniki zrobione z żydowskich macew. Jeden z mieszkańców Ogrodowej postanowił sam to sprawdzić i wykopał jeden z nich, publikując relację z tych działań na FB. Jak widać przed trzemeszeńskim samorządem jest wiele jeszcze do zrobienia w tym zakresie.
RENATA PAŁUCKA
* Macewa – żydowska stela nagrobna, najczęściej w formie pionowo ustawionej, prostokątnej płyty kamiennej lub drewnianej (od XIX w. także żeliwnej) zwieńczonej linią prostą, trójkątem, półkolem lub dwoma odcinkami koła. Górną jej część wypełnia płaskorzeźba, dolną zaś inskrypcja (epitafium).