Shadow

Nagroda kulturalna Gniezna w rękach Władysława Nielipińskiego!

Wyjątkowy wieczór miał miejsce w gnieźnieńskim Teatrze Fredry. Trzeciego października odbyła się tutaj gala finałowa festiwalu „Fyrtel”, jednak w tym roku miała specjalnie okazałą oprawę. Wszystko z powodu tegorocznego jubileuszu 75-lecia Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna (organizatora festiwalu) – najstarszej placówki kulturalnej miasta. Gala to także zwyczajowy czas wręczenia „Królika” – Kulturalnej Nagrody Miasta Gniezna. Trafiła ona ze wszech miar w godne ręce, które za pomocą aparatu potrafią wyczarować magiczne zdjęcia.

Biblioteczny jubileusz to niezwykły moment pewnych podsumowań, spojrzenia na to co już za nami w historii instytucji, ale i snucie planów. Choć przypadł w czasie trudnym, kiedy świat mierzy się z pandemią koronawirusa, to poczucie pięknego ciężaru ludzi tworzących książnicę na przełomach dekad osłodziło finalnie wydarzenie. – Zacytuję znane zdanie, że „stoimy na barkach olbrzymów” – mówił przed galą Piotr Wiśniewski, od niespełna dwóch lat dyrektor instytucji. – Praca tutaj to taki trochę udział w sztafecie kolejnych pokoleń, które budują potencjał ten instytucji. Rola społeczna biblioteki jest ogromna, tak jak zaufanie społeczne, którym się cieszy. Praca w niej to ogromne zobowiązanie. Widzę po koleżankach i kolegach z pracy, że czują też tą ogromną odpowiedzialność, tę więź z czytelnikami – podkreśla. Dziś biblioteki na całym niemal świecie stoją twarzą w twarz z wyzwaniem świata ery cyfrowej. Jednak podobnie jak gnieźnieńska książnica, nie bierze się z nim „za barki”, tylko zaprzęga do swojej misji. Świadczy o tym choćby rozbudowany informatyczny system zarządzania zbiorami bibliotecznymi, wykorzystanie kanałów internetowych do promocji książek i wydarzeń, czy choćby transmisja jubileuszowej gali w internecie. Dziś trudno jest przewidzieć, w jakim kierunku podąży świat cyfrowy, jednak biblioteka w Gnieźnie zwiększa zasoby i kształci nowych czytelników. Romantyzm książek, ich stronic, ciągle kusi wielu miłośników kultury. W dodatku biblioteka staje się miejscem rozmów, dyskusji, warsztatów. To instytucja z szeroko pojętej kultury. Na galę zaproszeni zostali byli i obecni pracownicy biblioteki. – To piękne, że możemy usiąść razem i wspólnie te 75 lat celebrować. To najstarsza instytucja kultury w naszym mieście – cieszy się dyrektor.

Laury i wyróżnienia

Świetnym podsumowaniem działalności biblioteki, ale i spojrzeniem w przyszłość, był film specjalnie przygotowany na ten jubileusz. Monika Wierżyńska, kierownik Działu Animacji i Promocji, która to sympatyczne dzieło stworzyła, zawarła w nim nie tylko nostalgię samej biblioteki jako miejsca, którego łaknęło społeczeństwo jeszcze w czasie wojennej zawieruchy, ale i zawarła w nim myśl o przyszłości bibliotek w dobie cyfryzacji. W filmie znalazły się wspomnienia samych bibliotekarzy, jak i osób z nią związanych, np. poeta i dziennikarz Krzysztof Szymoniak czy Wojciech Śmielecki, regionalista i syn pierwszego dyrektora instytucji. Gala to także wyróżnienia osób zasłużonych. Pracownicy, którzy pożegnali się w tym roku z instytucją zostali wyróżnieni medalem koronacyjnym przyznanym przez Prezydenta Miasta Gniezna. W jego imieniu pamiątkowe wyróżnienia wręczył Annie Grygiel, Małgorzacie Szymańskiej – Śmieleckiej i Urszuli Piątyszek – Michał Powałowski, wiceprezydent miasta. Chwilę później sami bibliotekarze wręczyli swoje nowe wyróżnienie. „Myszkę Marcysię”, laur dla „Przyjaciela Biblioteki” otrzymała Agnieszka Gadzińska, z pochodzenia gnieźnianka, której twórczość literacka wspaniale wpisała się w kanon literatury dla dzieci i młodzieży. Od lat zaprzyjaźniona z biblioteką uczestniczy w wielu akcjach propagujących czytelnictwo. – Przyjemność pracy z wami jest dla mnie zawsze ogromna – mówiła laureatka wyróżnienia, tuż po jego odebraniu. – Zawsze chętnie wracam w gościnne i ciepłe progi gnieźnieńskiej biblioteki. Jestem gnieźnianką, choć na co dzień już tu nie mieszkam, to jednak zawsze czuję się tu jak u siebie; 75 lat biblioteki to szmat czasu, ale obyśmy się spotkali za 25 lat na setnych urodzinach – życzyła przyjaciołom z książnicy pisarka.

„Królik” za niestrudzone propagowanie fotografii

Podniosłym wydarzeniem było ujawnienie, kto w tym roku otrzyma Kulturalną Nagrodę Miasta Gniezna, statuetkę królika – brata królików, które z brązu opowiadają historię Gniezna na jego ulicach. Decyzją kapituły laureatów nagroda powędrowała doWładysława Nielipińskiego – niestrudzonego propagatora fotografii, również czynnego fotografa. To pomnikowa wręcz postać dla opisywania i upamiętniania historii fotografii w Gnieźnie i Wielkopolsce. Na co dzień pracując w Wielkopolskiej Bibliotece Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, wspiera kluby fotograficzne, twórców, organizuje wystawy i konkursy, tworzy specjalne wydawnictwa, albumy. Jest stałbym bywalcem fotograficznych wystaw, w trakcie których z ogromną wiedzą i znajomością  opowiada o twórcach oraz ich dziełach. – Jak dają takie nagrody, to znaczy, że czas odejść, czas minął – śmieje się laureat, znany ze swojego przewrotnego poczucia humoru. – Mimo że pracuję w Poznaniu, z Gnieznem czuję się bardzo związany. I w tej pracy starałem się swoją „gnieźnieńskość” zawsze podkreślać. O tym co się dzieje w Gnieźnie, opisywałem w publikacjach, których udało mi się popełnić sporo. Fotografia w Gnieźnie ma silne korzenie, silnie umocowane. Nie ukrywam, że z dużą dozą satysfakcji odbieram to wyróżnienie. Trochę mam poczucie z tyłu głowy, że trochę dla tego miasta zrobiłem – uśmiecha się laureat nagrody, którą może ustawić obok innych, również zupełnie zasłużonych: Brązowego Krzyża Zasługi (1987) i medali: „150-lecia fotografii”(1989), „Zasłużony dla Fotografii Polskiej” (2004), Za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego (2013) i Zasłużony dla Kultury Polskiej (2013). W 2016 r. otrzymał nagrodę Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury w kategorii „animacja i upowszechnianie kultury”. Członek Honorowy Stowarzyszenia Twórców Fotoklub Rzeczpospolitej Polskiej (2016), laureat nagrody im. Witolda Hulewicza (2017). W 2018 r. został uhonorowany medalem Fotoklubu RP „Za zasługi dla fotografii polskiej w 100. rocznicę odzyskania niepodległości”. Lista jest zatem długa i jak widać, ciągle otwarta.

Jak zdradza W. Nielipiński, już wyznaczył kolejne cele do zachowania dziedzictwa lokalnej fotografii. – To garaż Janusza Chlasty. Zaczynam pracować nad tym tematem i może przy okazji jakiejś okrągłej rocznicy śmierci tego wybitnego gnieźnieńskiego fotoreportera, uda mi się przypomnieć tę postać miastu, a może i Polsce. Bardzo na to zasługuje – podkreśla. Wieczorną galę zakończył monodram Jarosława „Mixera” Mikołajczyka pt. „Miasto portretów trumiennych”, który był pretekstem do zabrania widzów po zapomnianych niezasłużenie postaciach lokalnej kultury. Ze wsparciem muzyki granej na żywo przez Michała Pilasa, pod dachy teatru wróciły na chwilę duchy przeszłości, by w tej pięknej sali przemówić na powrót do zebranych. Bo kultura jest bardzo ważna – dla ducha, dla serca i dla człowieka. ALEKSANDER KARWOWSKI