Nalepa, Kubasińska i „Riders on the storm” na finał

W sobotę, 24 maja koncert szczecińskiej grupy After Blues został zorganizowany w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie przez Agencję Artystyczną JazzGra i Jazz Club „Amok”. Ta formacja to 39 lat nieprzerwanej działalności artystycznej. Jej założyciele, Leszek Piłat (bas, wokal, perkusja) i Waldemar Baranowski (gitara, instrumenty perkusyjne i wokal) – to muzycy, którzy poznali się w szkole muzycznej, a współpracowali między innymi z Tadeuszem Nalepą i Mirą Kubasińską, o czym można było się przekonać podczas tego majowego wydarzenia muzycznego w MOK.
W marcu 1985 roku wygraliśmy Rawę Blues, w lipcu tego roku kolejny festiwal w Sopocie – „Blues Top”. Tadeusz był w jury, a nagrodą główną za wgranie tego drugiego festiwalu miała być gitara Tadeusza. Wygraliśmy ten „Blues Top”, a nagrodą okazało się nagranie płyty. Nalepa został producentem tego krążka. Natomiast z Mirą zagraliśmy 11 koncertów. Ostatnim był ten na festiwalu „Bluesada”. Powstało też wspólne pięknie nagranie Kubasińskiej i naszej formacji „Zobacz jak pięknie”, która to piosenka przez wiele tygodni gościła na antenie radiowej „trójki” (w październiku 2006 roku na miejscu 5 – przyp. aut.), a przez słuchaczy radia została wybrana najlepszym utworem bluesowym – powiedział po koncercie Leszek Piłat i dodał: – „Kombajn perkusyjny”, który nam towarzyszy, pojawił się w 1984 roku, gdy nasz perkusista złamał rękę. Podłączyliśmy najpierw stopę, późnej werbel i tak się zaczęło.
Waldemar Baranowski natomiast stwierdził: – Tadeusz był dla mnie kimś wielkim i nigdy nie marzyłem nawet, że z nim kiedyś porozmawiam, nie mówiąc już o wspólnym graniu na scenie. Znaliśmy oczywiście jego solówki, a dla mnie poza Nalepą nie było nikogo. On o tym wiedział i może to jemu zaimponowało. Jak wspomniał Leszek, w 1985 roku został producentem naszej pierwszej płyty.
Ponad dwugodzinny koncert w Gnieźnie przypadł wielu do gustu, a w sali widowiskowej MOK nie brakowało tak bardzo młodych, jak bardzo dojrzałych bluesfanów. Na pierwszą część występu złożyły się bardzo różne utwory i piosenki – kompozycje z różnych krążków szczecińskiej formacji oraz standardy bluesowe, natomiast głównie utwory Tadeusza Nalepy i Breakoutu oraz Miry Kubasińskiej wypełniły drugą część koncertu. Na finał szczeciński duet zaserwował „Riders on the storm” grupy The Doors, a widownia owacjami doceniła muzyków wiernych bluesowi, którzy potrafią w perfekcyjny sposób nadać jego rdzennemu brzmieniu współczesny wymiar. Był to już 57. koncert JazzGry. (jw)