Nareszcie światło w tunelu w sprawie hotelu „Mieszko”

Podczas obrad połączonych komisji infrastruktury, rolnictwa i ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa i porządku publicznego Rady Powiatu Gnieźnieńskiego 21 czerwca, radny Stanisław Szczepański, przewodniczący tej pierwszej komisji pytał powiatowego inspektora nadzoru budowlanego Macieja Brzuszkiewicza o były hotel „Mieszko” przy ulicy Strumykowej w Gnieźnie. Obiekt nie tylko straszy wybitymi drzwiami i oknami, zdewastowanym wnętrzem, ale stwarza poważne niebezpieczeństwo.
Przypomnijmy, co jakiś czas strażacy wzywani byli do pożarów powstałych przez nieostrożność przebywających tam bezdomnych, a Straż Miejska i policja podczas patroli często odwiedzają to miejsce. Służby mundurowe apelowały o zabezpieczenie tego obiektu. Podczas posiedzenia komisji o ten obiekt, zagrażający życiu i zdrowiu osób dopytywał się radny Stanisław Szczepański. – Zostałem poinformowany o problemie. Ta sprawa ma wiele akt. Od maja podjąłem działania w tej kwestii. Firma, która zarządza obiektem jest nieuchwytna. Ta firma jest w likwidacji i praktycznie jej nie ma. Wyczerpaliśmy wszelkie możliwości „ścigania” osób, które powinny być odpowiedzialne za zabezpieczenie tego obiektu. Od zeszłego tygodnia prowadzimy działania mające na celu wykonawstwo zastępcze. PINB zabezpieczy obiekt. Mamy wewnętrzny konkurs ofert wśród firm budowlanych, które mogłyby podjąć się zamurowania otworów okiennych, by na okres zimowy zostało to wykonane. Potrzebne będzie około miesiąca, by rozpocząć tam prace – stwierdził M. Brzuszkiewicz, od kwietnia PINB. Aspirant sztabowy Bartosz Stankowiak, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji KPP w Gnieźnie dodał: – Patrole w to miejsce wysyłamy codziennie. Budynek nie jest zabezpieczony. Gdy my wchodzimy z jednej strony, z drugiej strony uciekają bezdomni. – Wiele razy interweniowaliśmy w tym miejscu, gdyż wybuchały pożary wewnętrzne. Od pewnego czasu nie ma tych zdarzeń w hotelu „Mieszko”, ponieważ wpływ na to ma pogoda. Gdy zostaną zamurowane okna i drzwi problem się zmniejszy, ponieważ dostęp zostanie ograniczony – przyznał starszy kapitan Łukasz Michalak, pełniący obowiązki zastępcy komendanta powiatowego PSP w Gnieźnie. Prawdopodobnie obiekt będzie zabezpieczany na przełomie lipca i sierpnia, a koszt prac szacowany jest na ponad 10 tys. złotych. JAROSŁAW WALERCZAK