Nauczyciele będą strajkować? Dyrektorzy nie mają pieniędzy na podwyżki

Wszystko wskazuje na to, że wiosną odbędzie się ogólnopolski strajk nauczycieli, do którego najprawdopodobniej dołączą pedagodzy z Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego. Nauczyciele żądają podwyżki wynagrodzenia w wysokości tysiąca złotych brutto od 1 stycznia 2019 roku.
Przypomnijmy, od 4 lutego trwa ogólnopolski spór zbiorowy, który przechodzi kolejne etapy. Pierwsze etapy sporu zbiorowego, czyli wręczenie żądań dyrektorom placówek oświatowych o podwyżkę wynagrodzenia i rokowania zostały już przeprowadzone. W poniedziałek, 25 lutego odbył się etap mediacji w siedzibie gnieźnieńskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, w których udział wzięli dyrektorzy przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjów, szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych. Na mediacjach wszystkich powitała i poinformowała o ich przebiegu Anna Brodnicka, prezes ZNP, oddział Gniezno. – Spór zbiorowy, który prowadzi do strajku jest to skomplikowana procedura. Niektórzy z państwa już ją przechodzili dwa lata temu. Ta procedura bardziej się sprawdza w dużych zakładach produkcyjnych, bo postępuje szybciej. My jesteśmy ośrodkiem międzygminnym jako oddział ZNP i wiadomo, że podlegamy też wielu organom prowadzącym i mamy w tych organach prowadzących wiele placówek oświatowych. Dlatego jest to bardziej skomplikowane, ponieważ ta ustawa zakłada wejście w spór zbiorowy z każdym pracodawcom, a pracodawcami są dyrektorzy szkół. To zmierza do strajku, do odstąpienia pracowników od pracy. My już jesteśmy w połowie drogi. A dziś odbywają się mediacje z państwa udziałem. Bardzo się cieszymy, bo przynajmniej w Gnieźnie i w Poznaniu myślimy jednakowo w walce o prawa pracownicze, a zwłaszcza o wzroście płac dla naszych pracowników – wyjaśniła dyrektorom prezes A. Brodnicka. Obecny był także Michał Glejzer, przewodniczący Międzyszkolnej Komisji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gnieźnie. Mediatorem została Grażyna Bernaciak, która wyraziła zgodę, przedstawiła się wszystkim i przekazała, że jest osobą, która ponad 40 lat pracowała w jednostce budżetowej na stanowisku kierowniczym, pracuje społecznie i jest prezesem Klubu Ekologicznego, Koła w Gnieźnie oraz pracuje w zarządzie Towarzystwa Miłośników Gniezna. Mediator Grażyna Bernaciak zapytała dyrektorów placówek oświatowych, czy są w stanie zapewnić podwyżkę wynagrodzenia pracownikom pedagogicznym i pracownikom administracji i obsługi zatrudnionych w tych palcówkach o tysiąc złotych brutto od stycznia 2019 roku. Mediacje zakończyły się fiaskiem. Dyrektorzy placówek oświatowych poinformowali mediatora Grażynę Bernaciak, że nie dysponują środkami finansowymi na podwyżki dla nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi. Mediacje zakończyły się spisaniem protokołu rozbieżności. Teraz odbędą się w szkołach referenda, czy nauczyciele przystąpią do ostatecznego etapu sporu zbiorowego, czyli strajku. Jeżeli wyniki referendów w szkołach będą pozytywne, to w najbliższych tygodniach czeka nas strajk połączony z odejściem nauczycieli od pracy, z pozostawieniem sal lekcyjnych i pozbawieniem opieki nad uczniami. W sporze zbiorowym bierze udział 36 placówek oświatowych z terenu Gniezna, Powiatu Gnieźnieńskiego, Gminy Gniezno, Gminy Niechanowo i Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. W najbliższych tygodniach okaże się, w których szkołach będą strajkować nauczyciele.(bk)