Nauczyciele manifestowali w Warszawie

We wrześniu nauczyciele z całej Polski, a także delegacja z Gniezna brała udział w manifestacji zorganizowanej przed Ministerstwem Edukacji Narodowej w Warszawie walcząc przede wszystkim o godne zarobki. Ponadto w maju, jak i we wrześniu tego roku weszły w życie rozporządzenia MEN dotyczące m.in. programu „500 plus” dla nauczycieli, czy zmian w ocenie pracy nauczyciela. O tych wszystkich nowościach, zmianach i sprawach dotyczących funkcjonowania oświaty i zawodu nauczyciela z Anną Brodnicką, prezesem gnieźnieńskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego rozmawia Beata Krzyśka.
***Można stwierdzić, że wrzesień sprzyja manifestacjom nauczycieli. Najpierw w Warszawie przed Ministerstwem Edukacji Narodowej protestowała Solidarność nauczycieli, a w sobotę, 22 września OPZZ i ZNP. Z Gniezna także pojechała delegacja; o co tym razem walczą nauczyciele?*
– Jako pierwsi zastrajkowali nauczyciele, którzy są zrzeszeni w Solidarności. Bardzo się z tego powodu cieszymy, że w końcu Solidarność obudziła się, ponieważ do tej pory bardzo mocno popierała reformę pani minister Anny Zalewskiej. Ale chyba moment od kiedy weszły w życie regulaminy oceny pracy nauczyciela, był takim momentem krytycznym i w końcu Solidarność zaczęła wspierać działania ZNP. Natomiast manifestacja nauczycielska, która odbyła się w sobotę, 22 września w Warszawie została zorganizowana przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, a że ZNP jest w strukturach tej organizacji, dlatego w manifestacji wzięli udział także nauczyciele. Na manifestacji wspieraliśmy OPPZ i walczyliśmy o to, co było głównym hasłem manifestacji, czyli Polska potrzebuje wyższych płac, bo w manifestacji oprócz nauczycieli udział wzięli przedstawiciele innych resortów, które pracują w sferze budżetowej. Z Wielkopolski w tej manifestacji wzięła udział duża delegacji, w tym nauczyciele z Gniezna. Walczymy o godne zarobki, bo płace nauczycieli są znowu jednymi z najniższych. I tak na przykład nauczyciel stażysta, który przychodzi do pracy w szkole zarabia 2 tysiące 417 zł brutto. I to jest taki nauczyciel, który nie ma elementów dodatków, czyli wysługi lat, dodatku motywacyjnego i innych dodatków, które składają się na płace nauczycieli. Inny przykład to nauczyciel nauczania początkowego, który realizuje tylko swoje pensum i tylko za to pensum otrzymuje wynagrodzenie, dopiero później dochodzi wysługa lat czy dodatek za wychowawstwo. Ale to i tak trudno osiągnąć średnią na poziomie 5 tysięcy złotych, jeżeli mamy na uwadze nauczyciela dyplomowanego, jeżeli on tych dodatków nie otrzyma. Dlatego postanowiliśmy walczyć o godne pensje i poszanowanie do zawodu nauczyciela.
*- Czym obecnie zajmuje się gnieźnieński oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego?*
– Obecnie ZNP na terenie Gniezna zajmuje się opiniowaniem regulaminów oceny pracy nauczyciela. To jest nowość, która została wprowadzona rozporządzeniem ministra 29 maja 2018 roku. Nauczyciele nie mieli możliwości wniknąć w to, na czym polega ta ocena pracy nauczyciela. Wcześniej już oceny pracy nauczyciela się dokonywało, ale nie w taki sposób jak w tej chwili proponuje ministerstwo. Teraz jest to bardzo skomplikowana procedura zarówno dla nauczyciela, jak i dla samego dyrektora. Rozporządzenie to wskazuje kryteria oceny pracy nauczyciela, zaś dyrekcja powinna do tych kryteriów opracować szereg wskaźników. Te wskaźniki to nic innego jak zadania, które musi wykonać nauczyciel, żeby otrzymać odpowiednią liczbę punktów przyznawaną do danego kryterium. Dyrektorzy robili to w różny sposób, za zadane zadanie przydzielali po jednym punkcie, ale też przydzielali za zadania od zero do trzech punktów, od zero do dwóch punktów, bądź po prostu oceniali zadanie jako wykonane na poziomie zerowym. Nauczyciel może uzyskać cztery stopnie tej oceny: to jest ocena wyróżniająca, gdzie musi wypełnić zadania na poziomie 95 procent, może też uzyskać ocenę bardzo dobrą, gdzie musi wykonać zadania na poziomie 80 procent, może też wypełnić te zadania na poziomie 55 procent i wtedy otrzyma ocenę dobrą, a jeżeli się nie zmieści w tych kategoriach to otrzymuje ocenę negatywną. W razie otrzymania przez nauczyciela negatywnej oceny to duże zadanie ma do wykonania dyrektor, który musi temu nauczycielowi wskazać błędy i spróbować poprawić jakość pracy tego nauczyciela. Skutkiem otrzymania oceny negatywnej przez nauczyciela będzie brak awansu zawodowego na wyższy stopień, a co za tym idzie wyższej pensji. Jeżeli chodzi o ZNP to mamy wielkie obawy, że nauczyciele nie będą w stanie spełnić wymogów gwarantujących uzyskanie ocen bardzo dobrych i wyróżniających. Poza tym uważamy, że taka ciągła kontrola, monitorowanie, sprawdzanie nauczycieli nie poprawia jakości pracy tego nauczyciela, bo ten nauczyciel skupia się przede wszystkim na tym, by wykonywać te zadania, a jeszcze musi je udokumentować, sporządzić odpowiednie sprawozdania, czyli jest dokumentacja rozbudowana. Do tej pory ocena nauczyciela odbywała się na wniosek nauczyciela, dyrektora czy też innych organów szkoły raz na pięć lat, a po zmianie rozporządzenia dyrektor jest obligatoryjnie zmuszony do oceny wszystkich nauczycieli co trzy lata. Być może, że będzie to co pięć lat, bo mówi się o tym, że jest opracowywany nowy projekt, ale rozporządzenie jeszcze w tej kwestii się nie ukazało.
*- Co to jest za propozycja rządu „500 plus” dla nauczycieli i kto z niej skorzysta?*
– Program „500 plus” dla nauczycieli to forma nagrody do jeszcze większej motywacji i docenienia pracy. Nauczyciele myśleli, że każdy kto zostanie oceniony wyróżniająco się za swoją pracę, że jemu będzie się przysługiwało „500 plus”. Ja to dementuję, bo te 500 złotych będą mieli przyznane tylko nauczyciele dyplomowani, którzy otrzymają ocenę pracy wyróżniająca się i tylko na trzy lata, nawet jeżeli wejdzie w życie rozporządzenie, że ocena jest ważna pięć lat. Rozporządzenie w tej kwestii weszło w życie od 1 września 2018 roku. Nauczyciele nie znają jednak tego dokumentu, związki zawodowe też się borykały z opiniowaniem tego dokumentu, ponieważ to wszystko stało się w okresie letnim, wakacyjnym i trudno było nawet zebrać prezydium zarządu oddziału, które by się zajęło tym opiniowaniem, a procedura była taka, że najpierw miały zaopiniować ten dokument związki zawodowe, później rady pedagogiczne i miało to wejść z dniem 1 września. Związki zawodowe buntują się przeciwko takiemu stawianiu sprawy, ponieważ zarówno rady pedagogiczne, jak i członkowie związku nie byli na tyle wyszkoleni, żeby się tym zagadnieniem zająć.
*- Minął rok od wprowadzenia reformy oświatowej, Jak w związku z tym wygląda sprawa zatrudnienia nauczycieli w Gnieźnie i powiecie gnieźnieńskim. Czy dużo nauczycieli straciło pracę, czy raczej brakuje nauczycieli i dlaczego pedagodzy odchodzą z zawodu? *
– Dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych zgłaszają, że brakuje nauczycieli przedmiotów zawodowych. Ale też pojawia się problem nauczycieli przedmiotów ogólnych, brakuje matematyków, fizyków, biologów, geografów. Zacznie się ten problem. W tym roku w Gnieźnie mamy dość dobrą sytuację, jeżeli chodzi o nauczycieli przedmiotów ogólnych, bo dużo z nich ma nadgodziny. Dużo nauczycieli odchodzi też z oświaty, nie chcą dłużej pracować, czekają do wieku emerytalnego, albo odchodzą na świadczenia kompensacyjne, bo są wypaleni zawodowo i nie mogą przezwyciężyć tego ogromu zadań, które na nauczycielu spoczywają. Ten rok jest dobry dla nauczycieli, bo nie stracili pracy, a wręcz tych godzin przybyło z tego względu, że nie ma nowych zatrudnień, a nauczyciele także odchodzą z zawodu i zakładają nawet prywatne firmy. W zeszłym roku nasz oddział ZNP pożegnał, bo organizujemy takie coroczne pożegnania, osiemnaście osób. To jest dużo, ponieważ w latach poprzednich żegnaliśmy siedem, osiem osób. Będzie problem jeżeli nie będzie się dbało o prestiż zawodu nauczyciela poprze godne zarobki, szacunek do tego zawodu, a także przez zrozumienie i współpracę rodziców z nauczycielami. Przed ZNP szereg działań, dzięki którym trzeba będzie ten zawód uratować i zadbać o to, by nasze dzieci były uczone przez dobrych, zaangażowanych i wykwalifikowanych nauczycieli i to jest główne zadanie związku.