Nauczyciele pracują bez wynagrodzenia?

Dwa lata temu został zniesiony obowiązek prowadzenia przez nauczycieli zajęć pozalekcyjnych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo bezpłatnie. Jednak nie wszystkie szkoły miejskie, a tym samym dyrektorzy tych placówek nie dostosowali się do nowego przepisu i prowadzą te zajęcia. Radosław Sobkowiak, dyrektor SP 3 i Zbigniew Sypniewski, dyrektor SP 12 twierdzą, że nauczyciele sami chcą prowadzić bezpłatne zajęcia pozalekcyjne. Najwięcej takich zajęć odbywa się właśnie w SP nr 3 i w SP nr 12. Jedyna szkoła, w której przestrzegane są obowiązujące przepisy to Szkoła Podstawowa nr 8, w której nie odbywają się zajęcia pozalekcyjne, za które nie płaci się nauczycielom.
**Radni miejscy na wyjazdowym posiedzeniu komisji oświaty w Szkole Podstawowej nr 5 w Gnieźnie, 22 listopada zapoznali się z materiałami przygotowanymi na ten temat przez organ prowadzący, czyli Miasto Gniezno. Radnym informacje na temat ilości zajęć pozalekcyjnych prowadzonych w szkołach, głównie podstawowych przedstawił Marian Pokładecki, dyrektor Wydziału Edukacji UM. Przekazał, że pomimo likwidacji obowiązku prowadzenia zajęć pozalekcyjnych przez nauczycieli, w szkołach są one nadal prowadzone. To są trzy kategorie zajęć, czyli zajęcia wyrównawcze i zajęcia korekcyjno-kompensacyjne, koła zainteresowań i zajęcia sportowe oraz zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia. Liderem w prowadzeniu tych zajęć jest Szkoła Podstawowa nr 3, która łącznie tygodniowo przeprowadza 79 godzin tych zajęć, zaraz za nią jest Szkoła Podstawowa nr 12, która prowadzi tygodniowo 69 godzin zajęć i trzecia jest Szkoła Podstawowa nr 6, która tygodniowo poświęca 54 godziny na te zajęcia. Jedyna szkoła podstawowa w Gnieźnie, która zgodnie z przepisami nie prowadzi tych zajęć to „ósemka”. Oczywiście radni nie widzą problemu w tym, że nauczyciele poświęcają swój wolny czas na pracę bez wynagrodzenia, ale jednocześnie szanują charytatywny wkład w pracę z dziećmi i młodzieżą. Organ nadzorujący też nie ma z tym problemu i docenia umiejętności organizacyjne dyrektorów szkół, którzy potrafią zachęcić do bezpłatnej pracy nauczycieli, a dyrektorzy natomiast twierdzą, że to sami nauczyciele chcą prowadzić zajęcia pozalekcyjne z korzyścią oczywiście dla uczniów. – Nam udaje się od dwóch lat dzięki pracy dyrektorów, dzięki zaangażowaniu nauczycieli jakby utrzymywać z rozpędu, z coraz większym oporem te zajęcia potocznie mówiąc z 42 artykułu i jeszcze gdzieś w szkołach to funkcjonuje, bo nauczyciele jakby sami z siebie wychodzą z propozycją prowadzenia tego typu zajęcia – powiedział dyrektor M. Pokładecki. Dyrektor poinformował także, że od nowego roku będą zwiększać etaty w świetlicach szkolnych, bo jest taka potrzeba ze względu na to, że coraz więcej dzieci korzysta ze świetlic i spędza w nich więcej czasu. Ponadto radni zapoznali się z informacją dotyczącą realizacji zajęć wychowania fizycznego i ze stanem bazy dydaktycznej w szkołach podstawowych, która jest zadowalająca. Obecnie pojawiała się potrzeba utworzenia i wyposażenia pracowni chemicznych i fizycznych w szkołach. Na ten cel w przyszłorocznym budżecie zapisano 180 tys. zł dla 10 szkół podstawowych, czyli po 18 tys. zł na szkołę. – Pewne środki w budżecie na przyszły rok dla szkół zaplanowaliśmy właśnie z tą myślą, żeby były to środki na zakup pomocy dydaktycznych, jak i remont pomieszczeń, aby przygotować pracownie chemiczne – poinformował zastępca prezydenta Michał Powałowski. (bk)
**