Shadow

Nie czujemy się bohaterami…


Czwartkowe, 9 marca obrady Rady Powiatu Gnieźnieńskiego rozpoczęto od wyróżnienia dwóch nauczycieli wychowania fizycznego – Danuty Rybińskiej i Ireneusza Mazurkiewicza oraz dwóch uczniów II klasy mundurowej LO w ZSP im. Dezyderego Chłapowskiego w Witkowie – Pauliny Migdał i Mateusza Misiaka za udzielenie pomocy, dzięki której uratowano życie ich koledze, uczniowi wspomnianej szkoły. Postawę tę docenił Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego.
Starosta Beata Tarczyńska i wicestarosta Jerzy Berlik oraz przewodniczący rady Dariusz Igliński, a także przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Andrzej Kwapich, radna Krystyna Żok (nauczycielka tej szkoły) oraz dyrektor Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego w Gnieźnie Jerzy Lubbe wręczyli upominki i nagrody pieniężne (po 500 złotych) dla nauczycieli oraz bony na sprzęt sportowy (o wartości po 250 złotych każdy) dla uczniów. Pod koniec lutego w ZSP w Witkowie, tuż po zakończonej lekcji wychowania fizycznego, jeden z uczniów udał się do szatni i niespodziewane stracił przytomność. Natychmiast zostało wezwane pogotowie, jednak po chwili od utraty przytomności u tego młodego człowieka zaczęły zanikać funkcje życiowe. Nauczycielka wychowania fizycznego Danuta Rybińska, po sprawdzeniu tętna i powtórzeniu tej czynności przez drugiego nauczyciela wychowania fizycznego Ireneusza Mazurkiewicza, zdecydowała o reanimacji. Masaż serca trwał bez przerwy, przy udziale I. Mazurkiewicza oraz uczniów klasy II LO – Pauliny Migdał i Mateusza Misiaka. Przeprowadzona przez nich reanimacja trwała prawie 20 minut. Resuscytacja była prowadzona przez wspomnianych nauczycieli i uczniów do momentu przybycia pomocy medycznej, a następnie przez ratowników medycznych. Kiedy uczeń odzyskał funkcje życiowe, w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. – Nie zastanawialiśmy się nad tym, wykonywaliśmy działania, komendy wydawane przez nauczycieli. Pierwszą pomoc przedmedyczną ćwiczyliśmy podczas zajęć. Cieszyłam się, że uratowaliśmy Przemka. Nie czuję się bohaterem… – przyznała P. Migdał. M. Misiak dodał, że to był odruch. – Udzielanie pierwszej pomocy ćwiczyliśmy na lekcjach. Czuliśmy stres, nawet jest we mnie do tej pory, gdzieś w głowie to wszystko siedzi. Była ulga, jak dowiedzieliśmy się, że z Przemkiem jest już w porządku. Absolutnie nie czuję się bohaterem – stwierdził M. Misiak. – Mamy ten wewnętrzny spokój, że wkrótce ten uczeń wraca do szkoły i to w pełni sprawny. Dwa dni były decydujące po tej akcji. Żyliśmy wówczas w niepewności, gdyż Przemek był jeszcze nieprzytomny. Ordynator oddziału powiedział, że to, co uczyniono, to było mistrzostwo, Te kilkanaście minut spowodowało, że nasz uczeń jest sprawny. Jestem dumna, gdyż pierwszą pomoc przedmedyczną ćwiczymy wielokrotnie. To jest klasa mundurowa, która ma tego typu zajęcia na fantomie. Jednak uczniowie dali radę w sytuacji stresującej, w rzeczywistości. W Witkowie mamy dobrych uczniów i wspaniałą kadrę – powiedziała dyrektor ZSP, Anna Malendowicz – Koteras. – Chcę zwrócić się do ludzi dobrej woli, sympatyków naszej szkoły w związku z rozpoczętą akcją zbierania funduszy na zakup defibrylatora dla naszego ZSP. Mam nadzieję, że w tej akcji udział weźmie organ prowadzący. Jako nauczyciele jesteśmy dumni z naszej młodzieży za odwagę i ich postawę w ratowaniu życia Przemka – zakończył I. Mazurkiewicz.
JAROSŁAW WALERCZAK