Nie damy się zastraszyć! Tak twierdzą trzemeszeńscy radni

Benedykt Nitka, przewodniczący Rady Miejskiej Trzemeszna poinformował radnych na wspólnym posiedzeniu komisji o piśmie, jakie do rady wystosował Jakub Koliński, prezes firmy G del Eko. – Odbieram to pismo, że ktoś chce nas zastraszyć, abyśmy nasze apele wycofali. Dlatego chcę zapytać radnych o zdanie na ten temat – mówił przewodniczący rady. Posiedzenie odbyło się w środę 23 października.
Przypomnijmy, trzemeszeńska Rada Miejska wystosowała cztery apele do różnych instytucji w związku działalnością firmy /G del Eko. /Apele te to wynik pism okolicznych mieszkańców wskazujących na zagrożenie życia i zdrowia jakie mogą powodować magazynowane przez tę firmę odpady. Na sesji 25 września radni podjęli uchwały o wystosowaniu czterech apeli do różnych instytucji dotyczących działalności firmy /G del Eko/: do marszałka województwa wielkopolskiego o dokonanie kontroli w trybie pilnym zgodności magazynowanych i przetwarzanych odpadów z posiadanym pozwoleniem zintegrowanym; do Państwowej Straży Pożarnej o przeprowadzenie kontroli mającej na celu stwierdzenie, czy przy magazynowaniu i przetwarzanie odpadów przestrzegane są przepisy przeciwpożarowe i czy istnieje zagrożenie podpalenia odpadów; do Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej o skontrolowanie, czy odpady zgromadzone w tej firmie stanowią zagrożenie epidemiologiczne; do Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie o zbadanie możliwości popełnienia przestępstwa poprzez niezgodne z prawem magazynowanie i przetwarzanie odpadów.
– Do tej pory otrzymaliśmy odpowiedzi od Sanepidu i Państwowej Straży Pożarnej, oba pisma są przychylne inwestorowi. Czekamy na odpowiedź od marszałka i prokuratury – wyjaśniał B. Nitka. W reakcji na uchwalone przez Radę Miejską apele Jakub Koliński skierował do Benedykta Nitki, przewodniczącego Rady Miejskiej Trzemeszna pismo, w którym wzywa Radę Miejską do usunięcia naruszenia prawa, czyli do odwołania podjętych działań. Do wniosku załączył obszerne uzasadnienie swojego wezwania, podkreślając, że Rada Miejska podejmując swoje apele kierowała się niesprawdzonymi pomówieniami, a próba zamknięcia działalności firmy G del Eko w sposób istotny narusza interes prawny właściciela firmy. – Nie jest moją intencją toczenie sporów sądowych z Gminą Trzemeszno. Od wielu lat prowadzę na jej terenie działalność gospodarczą, dając miejsca pracy i zapewniając dochód dla gminy. Jednocześnie, co potwierdzają wszystkie przeprowadzone przez uprawnione organy badania i kontrole (w tym te, które odbyły się w sierpniu i wrześniu tego roku) moja działalność nie ma żadnego szkodliwego wpływu na otaczające mój zakład środowisko. Mam zatem nadzieję, że przedstawione przeze mnie argumenty, jak i wyniki najnowszych kontroli np. Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, o których władze gminy zostały powiadomione, przekonają Radę Miejską o konieczności naprawienia nieprawidłowości, jakie zaistniały w związku z podjęciem przez Radę uchwał. To pozwoliłoby zamknąć spór w sposób polubowny. Jednocześnie pragnę podkreślić, że nie zgodzę się na łamanie prawa i naruszanie moich dóbr osobistych przez jakiekolwiek podmioty. Jeżeli zatem nie zostaną usunięte skutki dotychczasowych naruszeń lub też pojawią się tego typu naruszenia w przyszłości, będę konsekwentny w pociąganiu do odpowiedzialności sprawców takich naruszeń – napisał m.in. Jakub Koliński.
Przewodniczący rady B. Nitka podkreślał, że po to są instytucje, do których Rada Miejska się zwróciła, aby rozstrzygnąć powstałe wątpliwości. – Albo jesteśmy twardzi, albo zamykamy sprawę i nie ma o czym dyskutować – pytał pozostałych radnych przewodniczący. Radny Grzegorz Koperski stwierdził, że skoro powiedziało się „A” to trzeba powiedzieć i „B” i „C” jeśli trzeba. – Ja się nie czuję zastraszony – mówił G. Koperski. W dyskusji wziął udział także Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, który dopytywał, czy urząd ma nadal przygotowywać uchwałę dotyczącą przystąpienia do zmiany plany zagospodarowania działek, na których prowadzona jest działalność G del Eko. W ten sposób gmina już wielokrotnie umiejętnie blokował niechciane inwestycje na swym terenie. Radny G. Koperski stwierdził, że w poprzednich przypadkach także gminę straszono konsekwencjami i sądem i jakoś gmina wygrywała te sprawy. Wiec on jest za kontynuowaniem rozpoczętego procesu.
Zdanie radnego poparła radna Renata Wiśniewska. Z pomysłem wybrania się osobiście do marszałka województwa wyszedł radny Maciej Dalewski. Wizyta ta miałaby poinformować marszałka o planach gminy co do tego terenu i zapoznać z wątpliwościami oraz protestami społecznymi wokół całej sprawy. Burmistrz obiecał, iż postara się taką wizytę zorganizować.
B. Nitka poinformował radnych, iż zaprosił Jakuba Kolińskiego na najbliższą sesję rady miejskiej 30 października, dotychczas właściciel firmy nie odpowiedział na to zaproszenie. – To pokaże stosunek przedstawicieli tej firmy do nas i do gminy – mówił przewodniczący rady.
RENATA PAŁUCKA