Shadow

Niebawem nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w szpitalu „Dziekanka”

Formalności z Narodowym Funduszem Zdrowia na ostatniej prostej. Już niedługo w szpitalu „Dziekanka” w Gnieźnie rozpocznie pracę drugi w tej jednostce Zakład Opiekuńczo – Leczniczy. Zainteresowanie nim już jest spore.
Jak informowaliśmy przed dwoma tygodniami, Narodowy Fundusz Zdrowia będzie finansował do końca roku 2019 działalność trzech nowych Zakładów Opiekuńczo – Leczniczych w Wielkopolsce. Oprócz Śremu i Wrześni, nowy ZOL powstanie w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka” w Gnieźnie. Jednostka medyczna posiada już Zakład Opiekuńczo -Lecznicy o profilu psychiatrycznym, ale nowy ZOL będzie pełnił inną funkcję w strukturze szpitala. – Ciągle zabiegamy w rozmowach z NFZ o nowe świadczenia dla naszych pacjentów. Jedno z nich to świadczenia opiekuńczo – lecznicze dla pacjentów chorych somatycznie. Mam nadzieję, że już za chwilę będziemy mogli ten oddział otworzyć – zapewnia Marek Czaplicki, dyrektor „Dziekanki”.
– Udało się nam złożyć wniosek na 20 łóżek i mamy nadzieję, że to jest pewien początek i będziemy mogli się sukcesywnie rozwijać w tej dziedzinie. Widzimy, że na opiekę długoterminową zapotrzebowanie jest coraz większe. Mamy starzejące się społeczeństwo. Żyjemy coraz dłużej, co jest pozytywne, ale z drugiej strony pojawiają się nowe schorzenia. Dość często dochodzi do sytuacji, że rodzina nie jest w stanie się zająć pacjentem chorym, stąd świadczenia długoterminowe na pewno będą im wychodzić naprzeciw.
W odróżnieniu od ZOL psychiatrycznego, nowy zakład będzie pomagał pacjentom w okresie perspektywy ok. półrocznej. – Zakres pomocy w ramach Zakładu Opiekuńczo – Leczniczego jest szeroki, jednakże należy pamiętać, że pobyt w ZOL jest pobytem czasowym – nie będzie raczej przekraczał pół roku. Pacjent ma wydobrzeć i opuścić zakład. Nie jest tak jak ma to miejsce w ZOL psychiatrycznym, gdzie pacjenci są u nas niejednokrotnie do końca życia – informuje M. Czaplicki i już zapowiada spore zainteresowaniem oddziałem. – Widzimy, że chętni pacjenci się dopytują o miejsca, więc sądzę, że 20 łóżek szybko się zapełni – przypuszcza dyrektor szpitala. (ak)