Nieudana walka o obniżkę podatku rolnego

Koniec roku 2018 przebiegł w trzemeszeńskim samorządzie pod znakiem walki o stawkę podatku rolnego. Mimo że na sesji podatkowej rada podjęła uchwałę ustalającą, że na rok 2019 obowiązywać będzie kwota 53 złotych ceny skupu żyta, jako podstawa do obliczenia tego podatku, radni Magdalena Laskowska i Piotr Kołodziejczak podjęli kolejną próbę obniżenia tej stawki.
W roku minionym kwota ta wyniosła 45 złotych, zmiana jej na 53 złotych to zatem dość duża podwyżka. Z taką sytuacją nie zgadzali się od samego początku radni: P. Kołodziejczak i M. Laskowska. Dlatego skierowali oni do Rady Miejskiej projekt uchwały o obniżeniu średniej ceny skupu żyta do 47 złotych, czyli niższej od pierwotniej przyjętej o 6 zł. Projekt ten był omawiany na połączonym posiedzeniu komisji RM. Wnioskodawcy ponownie argumentowali swój projekt uchwały trudną sytuacją rolników, których zbiory ucierpiały na skuteksuszy. Wskazywali także na nierównomierny wzrost podatków dla mieszkańców gminy. Podatek od nieruchomości podniesiono tylko o stopień inflacji, utrzymano także najniższe stawki podatku tzw. transportowego. Projekt nowej uchwały podatkowej poparł Benedykt Nitka, przewodniczący Rady Miejskiej, który wcześniej głosował przeciw takiej obniżce podatku. Jak stwierdził, zbyt pochopnie zagłosował na sesji w tej sprawie. Po przemyśleniach w domu stwierdzi, że popełnił błąd, za co przeprosił. Z wnioskiem dwójki radnych nie zgodził się natomiast radny Maciej Dalewski, który wskazywał, że rolnicy sami sobie są winni windując na przetargach wysokie stawki za dzierżawę ziemi, pokazując że mają pieniądze. – Wówczas podatek rolny nie jest żadnym kosztem – wskazywał.Radny miał także wątpliwości jak Benedykt Nitka, chce „naprawiać” budżet, co wcześniej zapowiadał tnąc dochody. W podobnym tonie wypowiadała się Agnieszka Bartz, wiceprzewodnicząca rady miejskiej, która m.in. mówiła, że dla rolników, którzy płacą za hektar ziemi nawet 100 000 złotych oraz po kilka tysięcy za dzierżawę, podatek nie jest wielkim kosztem. Przeciwny nowej uchwale był także radny Dominik Woźniak, który wskazywał na problemy finansowe gminy chociażby z bilansowaniem się gospodarki odpadami. Wyraził obawę, że umniejszenie dochodów z podatków może skutkować podwyżką ceny śmieci, która dotknie wszystkich. B. Nitka nie zgodził się z M. Dalewskim ani z D. Woźniakiem. Zapewnił, że pokaże jak „naprawić” budżet i nie będzie to na pewno kosztem podatku rolnego. Natomiast obawy co do podwyżki śmieci skwitował stwierdzeniem, że „zanim podniesiemy ceny śmieci, najpierw zrewidujemy firmę”. Chodziło tutaj o spółkę Remondis Aqua Trzemeszno, która wygrała przetarg na wywóz odpadów. Obawy natury prawnej wyraził Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, twierdząc, że jest prawdopodobieństwo uchylenia nowej uchwały przez Regionalną Izbę Obrachunkową, ponieważ uchwała w tej sprawie została już podjęta. Obawy te potwierdziła przedstawicielka kancelarii prawnej Leśny i Wspólnicy – Patrycja Andrzejewska. Pani mecenas wyjaśniała, że uchwały podatkowe muszą być przyjęte do 31 grudnia, a w tym przypadku może być problem z terminem wejścia w życie uchwały. Podczas posiedzenia komisji za projektem autorstwa M. Laskowskiej i P. Kołodziejczaka zagłosowało 6 radnych, przeciw było 4, jeden wstrzymał się od głosu. Wydawało się więc, że pozytywne przegłosowanie projektu już na sesji będzie formalnością, tak jednak się nie stało. Głosowanie na sesji poprzedziła krótka dyskusja. Radni dowiedzieli się od skarbnika gminy Adriana Nowaka, że w wypadku pozytywnego przyjęcia projektu chwały, różnica w dochodach gminy wyniesie ok. 151 tysięcy złotych. O to, czy jest to dużo czy mało dopytywała radna Renata Buzała, która chciała także usłyszeć od burmistrza jakie jest jego zdanie co do obu stawek podatku. K. Dereziński nie bronił swojej propozycji wysokości podatku (53 zł), podkreślił, że kompetencje w uchwalaniu podatków ma rada miejska, a kwota 151 tys. zł jest „znaczna” i „nieznaczna”. – Jakiś kawałek chodnika za to dałoby się zrobić – stwierdził. Ostatecznie w głosowaniu nad projektem uchwały głosowało 12 radnych, głosy podzieliły się dokładnie po równo: 6 za, 6 przeciw, tym samym uchwała nie została podjęta. Za obniżeniem podatku zagłosowali: B. Nitka, R. Buzała, R. Nawrocki, P. Kołodziejczak, M. Laskowska, P. Lewandowski. Przeciw byli: D. Woźniak, M. Dalewski, K. Lipiński, A. Bartz, M. Jakubiak, R. Wiśniewska. Oznacza to, że w 2019 roku podstawą do wyliczenia podatku rolnego będzie kwota 53 złote jako średnia cena skupu żyta.
RENATA PAŁUCKA