Niezadowoleni z dożynek

Łukasz Zalewski, sołtys Niewolna w gminie Trzemeszno, sołectwa w którym w tym roku odbyły się gminne dożynki, skrytykowałMariusza Zielińskiego, dyrektora Domu Kultury za ich organizację. W środę, 27 września podczas sesji rady Miejskiej stwierdził, że jego sołectwo jako gospodarz dożynek nie miało w tej sprawie nic do powiedzenia.
Łukasz Zalewski w pierwszej wypowiedzi na sesji podziękował wszystkim za przybycie na dożynki; stwierdził, że cieszyły go tłumy ludzi, które w tym dniu odwiedziły jego sołectwo. – Wszyscy zauważyliśmy ogromne korki, które utworzyły się z powodu dużej ilości osób, które chciały dostać się w tym dniu do naszego sołectwa. To bardzo radosna wiadomość. O samych dożynkach i przygotowaniach wolę przemilczeć, z tego względu, że nie chcę sobie podwyższać ciśnienia – stwierdził sołtys Niewolna. Temat ten jednak postanowił kontynuować Sławomir Peno, przewodniczący rady.Radny stwierdził, że decyzją Rady Miejskiej samorząd przeznaczył dodatkową kwotę 45 tys. złotych na gwiazdę muzyczną dożynek. – Tej gwiazdy de facto nie było. Chcielibyśmy wiedzieć, co się stało z tymi pieniędzmi i czy one wrócą do budżetu. Mało tego, miał być występ jakiegoś zespołu o 16.30 i tego występu również nie było. Szkoda, że nie ma pana Zielińskiego dzisiaj, aby się do tego odniósł. O takiej sytuacji wiem od osób uczestniczących w dożynkach – podkreślił przewodniczący rady. S. Peno krytykował fakt braku występu zespołu o wyznaczonej godzinie tłumaczeniem „złapania gumy” na trasie. – Ponoć ten zespół miał trzy występy tego dnia i po prostu nie dojechał na godzinę, na którą był umówiony. A nie po to przeznaczali 45 tys. zł na gwiazdę, żeby wyszło tak jak wyszło i na to zgody nie będzie – mówił S. Peno. Ponownie głos zabrał Łukasz Zalewski, który ubolewał nad tym, że jego sołectwo jako gospodarz dożynek nie miało nic do powiedzenia w sprawie wydatkowania dodatkowych środków. – Nie było żadnej woli współpracy ze strony Domu Kultury, tutaj nie bardzo chciałem o tym mówić, ponieważ pan dyrektor jest nieobecny, ale rzeczywiście było tak, że my jako sołectwo nie mieliśmy nic do powiedzenia – mówił sołtys Niewolna. Ł. Zalewski stwierdził, że najbardziej było przykro jego sołectwu nie tylko ze względu na główną gwiazdę, na którą wszyscy czekali, ale bardzo krótki czas, jaki dyrektor Domu Kultury przeznaczył na występ tanecznego zespołu HOP z Niewolna. – Na nasz zespół HOP z Niewolna, na dożynkach, które odbywały się w Niewolnie dyrektor Domu Kultury przeznaczył na cały występ pięć minut. Na występy znakomitych zespołów naszej gminy: Strzechy, Świerszczy i HOP przeznaczono tylko pół godziny. Pozostawiam to państwu do przemyśleń, włodarzom gminy do ewentualnego wyciagnięcia konsekwencji jako przełożonym pana dyrektora – mówił Ł. Zalewski. Po wysłuchaniu sołtysa Niewolna Sławomir Peno stwierdził, że jego zdaniem jeśli sołectwo było współorganizatorem dożynek to powinno być traktowane na tych samych prawach co Dom Kultury. Głos zabrał także radny Grzegorz Koperski, który prosił o zaproszenie na najbliższe posiedzenie komisji dyrektora DK, aby rozliczył się z dodatkowych pieniędzy, jakie otrzymał na dożynki. – Ponieważ tu na tej sali obiecał, że jeśli nie uda się zakontraktować jakiejś gwiazdy to te pieniądze pójdą w jakąś infrastrukturę na przyszłość, aby dożynki były coraz lepsze. Tak się nie stało. Jestem czynnym uczestnikiem każdych dożynek w organizacji stoiska. I w tym roku były takie same problemy jak w poprzednich latach. Problemy z prądem, problemy z wodą. Z tych pieniędzy można było kilkaset złotych przeznaczyć na poprawę tego, żeby prąd nie uciekał, żeby były normalne warunki w tych stoiskach, bo ludzie tam są około 10 godzin – mówił G. Koperski. Daniel Bisikiewicz, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej zauważył także, że Dom Kultury oprócz przyznanych środków gminnych otrzymał także wsparcie na organizację dożynek od prywatnych sponsorów i firm. Tymczasem do niego dotarły sygnały, że przedstawiciele tych firm nie otrzymali nawet zaproszenia na dożynki lub otrzymali je już po terminie. – Były też sygnały, że służby, które pomagały w utrzymaniu porządku nie dostały talonów żywnościowych. Dopiero po interwencji pana Leszka Mellera, przewodniczącego Rady Sołeckiej Niewolna te talony zostały strażakom i wszystkim pomagającym w utrzymaniu porządku wręczone. Nie wiem, ile było tych talonów, nie wiem, co się z nimi stało, natomiast to tak nie powinno być. Bo jeżeli się angażują służby, pomagają, to posiłek skromny z kawą im się należy. Takie jest moje zdanie – mówił Daniel Bisikiewicz.O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy Mariusza Zielińskiego, dyrektora Domu Kultury. – Niestety, nie było mnie na sesji, ponieważ wykonywałem swoje obowiązku służbowe jako kierownik zespołu Strzecha. Szkoda, że nikt mnie nie powiadomił, że taki temat będzie poruszany, bo zapewne bym przybył na sesję. Nie chcę komentować tego za pomocą mediów. Do całej sytuacji odniosę się merytorycznie na obradach komisji. A jeżeli ktoś już teraz chce oceniać, czy dożynki były udane czy nie, odsyłam do naszej galerii internetowej z tego wydarzenia – stwierdził M. Zieliński.
RENATA PAŁUCKA