Niezwykły talent ze szkolnej ławy


Ilu utalentowanych osób zasiada dziś w szkolnych ławach, a my jeszcze o tym nie wiemy? Jeden z nich właśnie został odkryty i doczekał się wernisażu swoich niezwykłych prac. Na imię ma Zuzanna i ma zaledwie 16 lat.
Uczennica Zespołu Szkół Ekonomiczno-Odzieżowych w Gnieźnie, dzięki wsparciu nauczycieli, koleżanek i kolegów ze szkolnych ław, mogła zaprezentować swoje pasje – rysunek i miłość do zwierząt, w szczególności koni. – Mam bardzo dużo znajomych związanych z jazdą konną, czy hodowlą psów i często pytają mnie, czy mogliby sobie zamówić rysunek swojego zwierzęcia na pamiątkę – mówi Zuzanna Walczak, młoda artystka, której prace tak się podobają, że zgłaszają się do niej osoby chętne zakupu efektów jej talentów. Taka zaskakująca propozycja padła wobec artystki całkiem nieoczekiwanie. – Rysowałam sobie wzorując się na zdjęciu konia, a efekt pracy zaprezentowałam w internecie i odezwała się do mnie pani należąca do kadry narodowej Holandii w ujeżdżaniu. Jak się okazało, były to zdjęcia koni, na których ona startuje i tak się jej spodobały, że zaproponowała odkupienie prac. Byłam bardzo zaskoczona, że może komuś to, co robię tak bardzo się spodobać – mówi Zuzanna. Jak przyznaje uczennica „ekonomika”, konie od dzieciństwa są jej pasją, stąd poświęca ich rysowaniu najwięcej czasu. – Przy rysowaniu skupiam się na szczegółach, bo to one ukazują to piękno, które tworzy potem cały obraz. Konie to jest czyste piękno, które chcę pokazywać. Nawet nazwa wystawy „Dzikie piękno” o tym świadczy – mówi na wernisażu.
Bardzo ważna dla Zuzanny jest technika i wypracowane, mimo młodego wieku, własne nawyki rysowania. – Nie pracuję w jednym ciągu – zdradza kulisy warsztatu. – Muszę po kilku godzinach odpocząć, by nie zepsuć rysunku. Nie można go za długo „maltretować”. W zależności od szczegółów na rysunku, powstaje on nawet do dwóch miesięcy, choć najczęściej udaje mi się go ukończyć w ciągu dwóch tygodni. Dziennie poświęcam mu około 4 godzin używając pasteli suchych, kredek z wkładem ołówkowym i samych ołówków – mówi. Jak podkreśla, jeszcze przed nią 4 lata nauki logistyki w gmachu szkoły przy ulicy Chrobrego, ale myśli jej uciekają do rysunku, jednak na razie w amatorskim wydaniu. – Na razie stawiam na pasję rysowania, bo trzeba najpierw zdobyć zawód, a rysować mogę zawsze. Jestem samoukiem i bardzo sobie cenię wolność rysowania, nie wiem czy dobrze czułabym się w szkole rysunku – uśmiecha się Zuzanna, która po chwili otwiera wraz z nauczycielami Joanną Arndt-Młodzikowską i Łukaszem Muciokiem swoją wystawę w szkolnym klubie „Atelier”. Wspaniałe prace młodej artystki można oglądać w szkole do 7 kwietnia.
ALEKSANDER KARWOWSKI