Noc Muzeów, czyli lata 20. i 30. oraz wspomnienie archeologii Gniezna

Jak zwykle, przy współpracy z Muzeum Zabytków Kultury Technicznej i Parowozownią Gniezno, Muzeum Początków Państwa Polskiego otworzyło swoje podwoje, by bezpłatnie, także w godzinach wieczornych, można było obejrzeć wszystko to, co instytucja ma do zaoferowania. To kolejna odsłona międzynarodowej akcji Nocy Muzeów, a gnieźnianie i turyści mieli szansę zobaczenia np. wystawy Wielkie Morawy, po której oprowadzali muzealni naukowcy.
Idea Nocy Muzeów była tak trafna, że aż dziw, że do Polski dotarła dopiero w roku 2003, kiedy w Poznaniu Muzeum Narodowe otworzyło swoje wnętrza i udostępniło cenne kolekcje w godzinach wieczornych i nocnych. Funkcjonująca od 1997 roku i zapoczątkowana w Berlinie idea spędzania majowego, nocnego weekendu w instytucjach muzealnych i kultury, okazała się sukcesem, z powodzeniem przeszczepianym w całej Europie. Nie inaczej jest w Gnieźnie, gdzie od kilku lat, największe tutaj funkcjonujące muzeum, zaprasza do poznawania skarbów jego wystaw. W tym roku MPPP zaprosiło do zwiedzania w rytmie okresu międzywojennego. – Pokazujemy przede wszystkim kulturę tego okresu, szczególnie w Wielkopolsce – wyjaśnia założenia Nocy Muzeów w swojej instytucji dr Michał Bogacki, dyrektor. – Wszyscy, którzy nas odwiedzają, mogą poznać m.in. tańce przy których bawili się nasi dziadkowie i pradziadkowie oraz jak wyglądało Gniezno w tym wspaniałym okresie – dodaje. Odwiedzając tego wieczoru gmach przy ulicy Kostrzewskiego chętni mieli szansę obejrzeć zdjęć Gniezna z lat 1918-1939, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w zainscenizowanym wnętrzu mieszczańskim z tego okresu, czy nauczyć się podstawowych kroków tańców, które wypełniały z gwarem restauracje i dansingi tamtego czasu. Oprawa lat dwudziestych i trzydziestych, to tylko pewne przyjemne uzupełnienie Nocy Muzeów, gdyż przed wszystkimi chętnymi otwarto wszystkie dostępne ekspozycje muzealne, zarówno te stałe jak i czasowe. – Wyjątkowo udostępniamy wystawę archeologiczną poświęconą badaniom prof. Kostrzewskiego, również sięgających okresu, kiedy były prowadzone w Gnieźnie w latach przedwojennych. To zapowiedź naszej dużej wystawy poświęconej archeologii Gniezna, którą zainaugurujemy w lipcu – zdradza dyrektor muzeum, ale jak również dodaje, gnieźnianie mogą powoli cieszyć się na nową wystawę, która zainaugurowana zostanie we wrześniu, a dotyczyć będzie zabytków związanych z Gnieznem. Będzie to otwarcie nowo wyremontowanej części wystawienniczej muzeum, której pierwsze odsłony prezentowano już w trakcie Nocy Muzeów. – Mamy wyjątkową i ciekawą kolekcję trzystu żelazek z duszą, którą wówczas zaprezentujemy – zachęca M. Bogacki.W trakcie Nocy Muzeów, na odwiedzających czekała pewna mało powszechna informacja, która dla wielu była niespodzianką. Tego dnia archeologia Gniezna obchodziła swoje 90-lecie, o czym przypomniał Tomasz Sawicki, archeolog i zastępca dyrektora muzeum. – Rozpoczęło się w latach 20. XX wieku, kiedy badania dotyczyły gnieźnieńskiego rynku, a w latach 30. rozpoczęły się szeroko zakrojone prace badawcze na trzecim podgrodziu gnieźnieńskiego zespołu grodowego. Zostały one sprowokowane przez działania Kurii Metropolitalnej, chcącej zrobić wykop pod budowę Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej – przypomina. Choć muzeum w końcu znajduje się w tzw. Kolegiacie Potockiego, obok kościoła św. Jerzego, to pierwotnie wybudowano dla tej instytucji obiekt przy ulicy Łaskiego. – W trakcie prac odkryto fundament ogromnej baszty zamku z XVI w. Przyjechali tutaj poznańscy archeolodzy pod wodzą prof. Józefa Kostrzewskiego i rozpoczęto szeroko zakrojone badania. Prace trwały od końca 1936 roku, do końca roku 1938 – informuje T. Sawicki. W tych badaniach kryje się niezwykła historia. – Tuż przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Poznania, udało się wydrukować książkę „Gniezno w zaraniu dziejów”. Niemal cały nakład Niemcy przechwycili i spalili w kotłowni Muzeum Archeologicznego w Poznaniu. Przetrwało tylko kilka egzemplarzy i jeden taki posiadamy. To nieoceniona książka, pierwsze opracowanie dotyczące archeologii gnieźnieńskiej – cieszy się archeolog. Jak zdradza, Gniezno stanie się bohaterem kolejnej edycji serii wydawniczej Origines Polonorum, która została podjęta dla badań nad dużymi ośrodkami wczesnośredniowiecznymi w Polsce. Gniezno będzie zawarte w 14 tomie serii.
Z powodu gęstej zabudowy miasta, licznych zawiłości właścicielskich, duże badania archeologiczne w Gnieźnie są trudne do przeprowadzenia, co jednak nie znaczy, że w tej dziedzinie marzeń już nie ma, o czym mówi Tomasz Sawicki. – Nawet nie musimy daleko zaglądać. W pobliżu Góry Lecha poszukujemy, choć nie bez trudu, cmentarzyska rzędowego, które było przeznaczone dla mieszkańców zespołu grodowego, osady otwartej, od IX wieku do początku XI wieku. Nie możemy jego zlokalizować. Ciągle żywimy nadzieje, że się pojawi. No i chcemy, by w końcu ukazało się na Wzgórzu Lecha palatium książęce w całej okazałości, a przynajmniej w sferze podziemnej. To wielkie nasze marzenie – uśmiecha się archeolog. ALEKSANDER KARWOWSKI