Nowy sprzęt dla ratowników

W czwartek, 25 stycznia załoga karetki pogotowia ratunkowego stacjonująca w Trzemesznie została wyposażona w czujnik obecności tlenku węgla. Jest to pierwsze takie urządzenie w powiecie gnieźnieńskim, które trafiło do ratowników medycznych, a zostało ufundowane przez Waldemara Gacę, trzemeszeńskiego przedsiębiorcę.
Uroczystość przekazania sprzętu odbyła się w siedzibie firmy W. Gacy. Oprócz darczyńcy uczestniczyła w niej załoga karetki oraz RafałGrześkowiak, koordynator /pogotowia/ ratunkowego i pomocy doraźnej w Gnieźnie. Nowy sprzęt to czujnik tlenku węgla Drager Pac 5500, który jest czujnikiem osobistym. Sprzęt można przypiąć do ubrania ratownika medycznego i po wejściu do pomieszczenia automatycznie po wykryciu tlenku węgla alarmuje dźwiękiem oraz wizualnie o jego obecności. Oznacza to, że każda podejmowana interwencja przez ratowników medycznych z Trzemeszna będzie mimowolnie monitorowana na obecność czadu w pomieszczeniach, w których ratownicy przebywają. Z danych statystycznych PSP w Gnieźnie dla powiatu gnieźnieńskiego w całym 2017 roku wynika, że Straż Pożarna potwierdziła tlenek węgla w 9 zdarzeniach, w których poszkodowanych było 5 osób. To zestawienie nie obejmuje zdarzeń, do których straż była wzywana, po czym na miejscu nie potwierdziła się obecność tlenku węgla i takie dane nie są przetwarzane. Natomiast w tegorocznym okresie grzewczym, czyli od 1 września 2017 roku do 23 stycznia 2018 r. na terenie powiatu gnieźnieńskiego obecnośćtlenku węgla potwierdziła się już w 12 zdarzeniach. Brak natomiast informacji na temat osób poszkodowanych. Jak zapewniał Rafał Grześkowiak, istotą i zaletą takiego rozwiązania jest zwiększenie bezpieczeństwa ratowników i osób poszkodowanych przebywających w pomieszczeniu. Tlenek węgla jest gazem bezbarwnym i bezwonnym, co niestety, oznacza, że nie mamy świadomości o jego istnieniu, a co za tym idzie trujemy się nawet o tym nie wiedząc. Wczesne objawy zatrucia tlenkiem węgla jak ból głowy, nudności czy wymioty są również objawami innych chorób, dlatego wezwanie Zespołu Ratownictwa Medycznego do takich przypadków nie jest jednoznaczne z zatruciem czadem. Zgodnie z procedurą, jeżeli ratownicy podejrzewają zatrucie tlenkiem węgla, ewakuują osoby z pomieszczeń, otwierają okna i drzwi wietrząc pomieszczenia i wzywana jest straż pożarna. Często zatem przybyła jednostka straży nie wykrywa tlenku węgla w pomieszczeniach, pomimo że wcześniej był obecny w pomieszczeniu i dopiero wynik badania krwi na stężenie karboksyhemoglobiny pozwoli potwierdzić lub zanegować zatrucie czadem. Czujnik Drager Pac 5500, jaki otrzymali ratownicy posiada oprócz alarmu dźwiękowego również wyświetlacz pokazujący stężenie tlenku węgla w pomieszczeniu w PPM. To daje możliwość określenia stężenia czadu w powietrzu zaraz po jego wykryciu. (PPM – ilość cząstek tlenku węgla w 1 mln wszystkich cząstek, co oznacza, że 30 PPM to w 1 milionie cząstek powietrza jest obecnych 30 cząstek tlenku węgla). Koszt takiego czujnika to około 1200 zł. RENATA PAŁUCKA