Shadow

Nowy (stary) Park Kościuszki, czyli wi-fi, fontanna, leżaki i strefa bez psów


Nowa fontanna, plac zabaw, alejki, oświetlenie i mała architektura, jak leżaki, ławki i stojaki rowerowe, a całość wieńczy odbudowana pergola… W pierwszy dzień lata gnieźnianie otrzymali zrewitalizowany Park im. T. Kościuszki, który śmiało może pretendować do bardziej reprezentatywnych miejsc Gniezna. Zadowolony z końcowego efektu Tomasz Budasz już zapowiada kolejne inwestycje w tereny zieleni.
Mniej niż rok trwały prace rewitalizacyjne Parku im. Tadeusza Kościuszki w Gnieźnie. Z wcześniej zrealizowaną inwestycją rekultywacji Parku im. Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, które dzieli tylko ulica, tworzą obecnie jeden estetycznie wyglądający obszar miasta. Okolica nabrała nowego, ładniejszego wymiaru, nie tylko za sprawą samych parków, ale także zrewitalizowanego gmachu dworca kolejowego, a niebawem nową podświetlaną elewację zaprezentuje budynek magistratu, obok którego przebudowana będzie ulica Pocztowa. Park im. T. Kościuszki dotychczas był wstydliwą wizytówką miasta dla przyjeżdżających do miasta koleją. Podróżni przemieszczając się z dworca do centrum „podziwiali” trawniki usłane chwastami, cembrowinę dawnej fontanny, spełniającą rolę szaletu i śmietnika, a nieliczne ławki okupowali koneserzy mocnych trunków, którzy całymi dniami urządzali sobie festiwal pijaństwa. O ile mieszkańcy przez lata przyzwyczaili się do tego widoku i park po prostu omijali, o tyle turyści mogli tylko przecierać oczy ze zdumienia. Tym razem zdumienie może przybrać bardziej radosne formy, gdyż zrewitalizowany park prezentuje się okazale. Od rana 21 czerwca, nowe alejki i atrakcje zapraszają mieszkańców do spacerów i przystania na chwilę w trakcie zabieganego dnia. – Doczekaliśmy się wspaniałego parku, parku na miarę oczekiwań naszych mieszkańców, ale też turystów i przyjeżdżających, bo to wizytówka naszego miasta – nie kryje zadowolenia Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, który zdaje się słusznie nie wpadł na pomysł przecinania wstęgi z okazji uroczystego otwarcia, gdyż została w tym miejscu po prostu przywrócona normalność. – Fontanna szumiąca w tle będzie działać od świtu do zmierzchu, a wieczorami będzie podświetlana, tak by wspaniale się prezentowała na tle oświetlonego parku – zauważa.
Park objęty jest nadzorem konserwatorskim, gdyż jego założenie i układ przestrzenny liczy sobie już bowiem ponad 100 lat i jest dziełem dawnych pokoleń gnieźnian. Stąd zachowanie takich pierwotnych atrakcji, jak fontanna, plac centralny i pergola. Choć park ma rys historyczny, to jego obecny sznyt jest nader nowoczesny. Fontanna nie ma lustra wody, przypomina wiele innych realizacji na świecie, woda wyrzucana jest z dysz prosto na posadzkę, po której można chodzić. Główne alejki spacerowe ułożone są z nawierzchni mineralno-żywicznej, która przepuszcza wodę, równocześnie będąc komfortową także dla osób korzystających z wózków czy rowerów. Jak podkreśla prezydent, park został dostatecznie prześwietlony, tak by był bardziej bezpieczny i widoczny, stąd wyeliminowanie miejsc, które dotychczas były „krzaczastymi szaletami”. Niestety, część gnieźnian w nosie ma dobro wspólne i sukcesywnie odnowiony Park im. Kaczorowskiego jest dewastowany. By temu zapobiegać miasto rozciąga miejski monitoring na oba parki, by wyeliminować amatorów wyładowujących agresję m.in. na wandaloodpornych popielniczkach. Także w okolicy parków będzie więcej patroli Straży Miejskiej, gdyż już pierwszego dnia otwarcia parku, osoby nietrzeźwe próbowały wypróbować ciepłe drewno ławek na drzemkę. Inną niespodzianką dla mieszkańców, w tym szczególnie ludzi młodych, jest uruchomienie w obu parkach wolnej strefy z bezprzewodowym internetem, który bezpłatnie oferuje firma Inea. – Park ten ma spełniać cel rekreacyjny dla naszych mieszkańców – zauważa T. Budasz. – W centrum miasta mamy przecież mało takich terenów zielonych. Tutaj mamy stojaki dla rowerów, ławki, leżaki, chcę by to miejsce tętniło w obrębie najbliższych ulic, dla mieszkańców i odwiedzających. Te parki muszą być wizytówką – nie kryje prezydent.
Małgorzata Kania, kierownik Zakładu Zieleni Miejskiej, który nadzorował inwestycję prowadzoną przez zewnętrzną firmę, przyznaje, że do rewitalizacji parku włożonych zostało mnóstwo wysiłków. – Wypielęgnowano 200 sztuk drzew, 62 sztuki usunięto ze względów sanitarnych, bo były pochylone i zagrażały bezpieczeństwu. Następnie przystąpiono do korytowania ścieżek i tworzenia ich od nowa. Dokonano nowych nasadzeń, m.in. samych krzewów okrywowych jest 7 tys. sztuk, mamy 830 sztuk bylin, trawy ozdobne, róże okrywowe, hortensje, krzewy ozdobne. Nasadzono też 22 sztuki nowych drzew, takich jak jabłonie ozdobne i lipy drobnolistne – wylicza kierownik i dodaje, że samych trawników zasiano na powierzchni 7 tys. m kw. Oprócz możliwości skorzystania z 53 ławek z drewna egzotycznego czy leżaków do wypoczynku, warto zajrzeć na nowo powstały plac zabaw z atrakcjami w klimacie techniki. Z pewnością jest to najradośniejsza część parku. – Jest to najpiękniejszy plac zabaw w mieście, dostosowany oczywiście do potrzeb dzieci niepełnosprawnych. Nawierzchnia jest bezpieczna, zabawki są fajne, nigdzie indziej w mieście nie są spotykane. To ważne, by w każdej dzielnicy miasta był plac zabaw. Już od rana zapełnił się dzieciakami, co tylko jest dowodem na to, że był tutaj potrzebny – podkreśla T. Budasz. Radości z parku nie kryli napotykani mieszkańcy, jednak przyznawali, że przydałaby się w nim np. wolno stojąca toaleta, tak by móc spędzić w parku więcej czasu.
Niebawem w parku pojawią się piktogramy informujące, że do parku zabrania się wprowadzać psy. Jak mówi prezydent, park jest strefą bezpieczną dla dzieci w związku z placem zabaw, fontanną czy leżakami rekreacyjnymi. Chodzi o higienę i bezpieczeństwo najmłodszych, którzy mogą bawić się także na trawnikach. Prezydent Gniezna zapowiada kolejne inwestycje w tereny rekreacyjne. Jeszcze w tym roku ma być opracowana dokumentacja na rewitalizację Parku Trzech Kultur przy ulicy Roosevelta, a niebawem ruszy także przebudowa Doliny Pojednania. Inwestycja w Parku Kościuszki w sumie kosztowała prawie 3 mln złotych, z czego miasto dołożyło z budżetu 878 740 zł, a pozostała kwota, tj. 1 947 080 zł pochodząca z pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu, zostanie umorzona w 40 proc.
ALEKSANDER KARWOWSKI