Nylonowy kamuflaż kobiety pozszywanej z kawałków doświadczeń

Wernisaż Krystyny Lipka-Czajkowskiej okazał się mocnym zakończeniem pierwszego dnia konferencji społeczno-naukowej traktującej o miejscu kobiet w przestrzeni publicznej. Instalacja wystawy okazała się wydarzeniem ogólnopolskim, a podczas jej wernisażu doszło do wyróżnienia prof. Grażyny Gajewskiej, organizatorki konferencji niestrudzenie podnoszącej świadomość kobiet o ich istotnej roli w społeczeństwie.
W dniach 15 i 16 października do Gniezna przybyli uczestnicy zainteresowani konferencją „Samodzielność i Wspólnota. W stulecie wywalczenia praw wyborczych Polek”, który w Instytucie Kultury Europejskiej zorganizowała dr hab. prof. UAM Grażyna Gajewska. Choć mogłoby się wydawać, że wydarzenia kulturalne odbywającej się w IKE dwudniowej konferencji będą stanowić tylko margines w jej programie, to w rzeczywistości były ich istotnym dopełnieniem. Jednym z dwóch wydarzeń kończących pierwszy dzień konferencji był finisaż wystawy Krystyny Lipka-Czajkowskiej pt. „Podomka – między kwiatem a zmierzchem”, który przyciągnął sporą rzeszę uczestniczek i uczestników konferencji, ale także samych gnieźnian i gości z Bułgarii. Jak już na wstępie wydarzenia mówił Dariusz Pilak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, wystawa nieoczekiwanie przybrała wymiar ogólnopolski, bowiem specjalnie do Gniezna przyjeżdżali w ostatnich dniach entuzjaści sztuki i twórczości samej K. Lipka-Czajkowskiej z całego kraju, by osobiście zetknąć się z jej sztuką. Co zatem jest w niej tak przyciągającego i ciekawego, i skąd pomysł, by właśnie tej artystki prace zaprezentować w Gnieźnie, wyjaśnia Grażyna Gajewska. – Poznałam ją rok temu za sprawą prof. Marka Kaźmierczaka, który od bardzo dawna kibicuje mi w inicjatywach dotyczących równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Zaproponował jej wystawę w ramach IX Kongresu Kobiet w Poznaniu, ona ją przyjęła i miała tam pierwszą wystawę w tak feministycznym środowisku. Nie miałam żadnych wątpliwości, by podczas konferencji, którą z moimi przyjaciółkami organizuję w naszym instytucie, zaprezentować ją i u nas – wyjaśnia organizatorka wydarzenia. Sama wystawa bazuje na instalacji artystycznej, której elementem wyróżniającym i istotnym są „baby” – czyli rzeźby szyte na podobieństwo figur kobiet o kształtach podkreślających nawet w sposób przerysowany kobiecą płodność, jednak z tworzyw przypominających znane nam podomki. – Obiekty te uszyte są ze współcześnie pogardzanych, nieszlachetnych, ale elastycznych tkanin, z których w przeszłości masowo produkowano np. podomki. Zaletą tych materiałów jest dopasowywanie się do ciała i podkreślanie jego kształtów – pisze o materiałach użytych do realizacji autorka. G. Gajewska zauważa, że właśnie symbol płodności używany w okresie neolitu jest tu bardzo wymowny. – Po pierwsze, one swoją formą i wielkością przypominają te rzeźby neolityczne, czyli kobiety, które były pewnego rodzaju symbolem płodności, a których symbolika odbiega od tego, co dziś uznajemy za atrakcyjne w XXI wieku. Po drugie wystawa nosi tytuł „Podomka” i to też jest bardzo istotne, ponieważ przedmioty, rzeczy, odzież, pełnią wiele funkcji. Rzeczy mogą podkreślać nasz status społeczny, akcentować walory estetyczne, a inne kamuflować, mogą podkreślać pozycję i wykonywany zawód. Właściwie z Krystyną Lipka-Czajkowską doszłyśmy do wniosku, że jedyną funkcją podomki, którą każda z pań w domu ma lub miała mama, jest kamuflowanie, przykrywanie odzieży, którą nosimy po to, by jej nie splamić. Materiał, z którego ona jest uszyta sprawia, że ona nie ma żadnych innych przymiotów, bo latem nie chłodzi, a zimą nie grzeje. Co podkreśla artystka – jej podstawową funkcją jest kamuflaż – mówi prof. Gajewska, która dodaje, że te nylonowe tworzywa występuję przeciwko wizji kobiecości lansowanej przez media, a która jest nieautentyczna. – Te rzeźby kobiet przedstawiają defekty. One są poszyte, zdeformowane, poranione, ale mają odzwierciedlać nie tylko walory fizyczne, ale i emocjonalne, jako kobiety pozszywanej z różnych kawałków doświadczeń – zauważa. W trakcie wernisażu wystawy wyraźne zaskoczenie, nie tylko zebranych, ale nade wszystko samej wyróżnionej wywołał Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, który wręczył prof. Grażynie Gajewskiej Medal Koronacyjny – „za działalność na rzecz gnieźnieńskiej kultury oraz badania nad najnowszą historią Pierwszej Stolicy Polski” – możemy wyczytać w pamiątkowym wpisie. – Chciałem to zrobić rano podczas konferencji przez panią profesor organizowaną, ale myślę, że tutaj wśród gnieźnian będzie to bardziej uroczyste – mówił gospodarz miasta wręczając wyróżnienie. Wieczór zakończył koncert poznańskiej grupy NOHONO, będącego swoistym kolażem żywych instrumentów, elektroniki i wokalu. ALEKSANDER KARWOWSKI