O bioasekuracji przed ASF i ochronie pszczół

Podczas konferencji prasowej 8 maja przedstawiono działania w zakresie ochrony pszczół oraz bioasekuracji przed Afrykańskim Pomorem Świń na terenie powiatu gnieźnieńskiego. Między innymi zaprezentowano nowe plakaty i ulotki. W konferencji udział wzięli: Jerzy Berlik, wicestarosta gnieźnieński, Magdalena Całka-Zobel, powiatowy lekarz weterynarii, Zbigniew Stajkowski, przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Gnieźnie, Piotr Borowiak, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Poznaniu, Krzysztof Jarus, przewodniczący Powiatowego Zarządu Kół Pszczelarzy w Gnieźnie i Janusz Winiarski, kierownik Biura do Spraw Rolnictwa.
Powiatowy Lekarz Weterynarii informowała, że ASF, czyli Afrykański Pomór Świń nie jest groźny dla ludzi, ale bardzo szkodliwy dla gospodarki i gospodarstw hodowlanych, a główną przyczyną rozprzestrzeniania się wirusa są zarażone dziki. Niestety, przyczyną bywa też człowiek. Konieczne jest więc bezwzględne przestrzeganie zasad bioasekuracji (między innymi zabezpieczenie budynku, w którym utrzymywane są świnie w sposób wykluczający kontakt ze zwierzętami wolno żyjącymi i domowymi, zabezpieczenie pasz przed dostępem zwierząt wolno żyjących, stosowanie ochronnej odzieży, wykładanie mat nasączonych środkiem dezynfekcyjnym przed wjazdami i wyjazdami z gospodarstw oraz przed wejściami do pomieszczeń, w których utrzymywane są świnie, niewpuszczanie na teren chlewni osób postronnych). Jak przyznał wicestarosta Jerzy Berlik, temat spotkania jest związany z występującymi licznymi przypadkami ASF na terenie kraju. – Kontynuujemy poprzednie akcje. Dlatego dystrybuujemy ulotki, które zwierają informacje dotyczące między innymi ochrony pszczół, informacje dla wszystkich tych, którzy stosują środki ochrony roślin. Dodatkowo w tym roku ulotka ta jest wzbogacona o informacje dotyczące stosowania bioasekuracji przez producentów trzody chlewnej – dodał J. Berlik. Powiatowy lekarz weterynarii w Gnieźnie, M. Całka-Zobel wskazała na konieczność przestrzegania przepisów przez samych rolników. – Od 2014 roku uświadamiamy rolnikom, hodowcom i całemu społeczeństwu, czym jest ASF i jakie stanowi zagrożenie dla polskiej gospodarki. To choroba wywoływana przez wirus, ale nie ma na niego obecnie żadnego leku, żadnej szczepionki. Wirus między innymi jest przenoszony przez dziki. ASF występuje na ścianie wschodniej i powoli rozszerza się. Mamy 108 ognisk, gdzie pomór wystąpił u świń hodowlanych i ponad 2000, gdzie pomór wystąpił u dzików. Na Węgrzech okazało się, że pracownicy z Ukrainy przywieźli własną żywność, skażoną wirusem ASF. Dlatego ważna jest bioasekuracja i uświadamianie społeczeństwu, że wirusa mogą przenosić nie tylko dziki, ale też ludzie – powiedziała M. Całka-Zobel. Główny Lekarz Weterynarii w oparciu o rozporządzenie ministra rolnictwa wyznaczył kontrole w kierunku bioasekuracji. – Ta niewidoczna choroba może być potężnym zagrożeniem dla Wielkopolski i Kujaw, jeśli by tu doszła. Ta choroba jest już w pięciu województwach, a więc „u progu Wielkopolski”. Zagrożenie jest potężne – tłumaczył Z. Stajkowski, przewodniczący Rady Powiatowej WIR. Natomiast P. Borowiak, prezes WZP w Poznaniu, jako pszczelarz apelował: – Problem powraca co roku. Zniechęcające dla młodych pszczelarzy jest to, że rolnicy dokonują oprysków roślin środkami chemicznymi w czasie oblotów pszczół. Pszczoły nie wracają do ula. Musi być zrozumienie między rolnikiem a pszczelarzem. Podstawowym zadaniem pszczół jest zapylanie, a miód jest dodatkiem do tej pracy. Wystarczy bowiem zrozumienie, by opryski były robione po oblocie pszczół. Więcej pszczelarze nie potrzebują, tylko tego zapewnienia. K. Jarus, przewodniczący PZKP w Gnieźnie natomiast dodał: – Te ulotki mają za zadanie przypominanie, a nie instruowanie. Każdy rolnik czy sadownik powinien znać Ustawę o ochronie roślin, którą powinien przestrzegać. Wystarczy jeden niefrasobliwy oprysk i giną pszczoły w promieniu 1,5 kilometra od tego miejsca. Rolnik dopiero po locie pszczół może dokonywać oprysków. Gdy nie jest tak ciepło, to jest to możliwe po godzinie 17, a gdy jest bardzo ciepło, to pszczoły latają jeszcze o godzinie 20. O tym trzeba pamiętać! JAROSŁAW WALERCZAK