O podwyżce, ciśnieniu i dopłatach…

To z pewnością nie jest dobra wiadomość dla mieszkańców gminy Czerniejewo. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji podniosło taryfę dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzenia ścieków. Zmiany weszły w życie 11 czerwca. Tymczasem 20 czerwca, w trakcie posiedzenia Komisji Wspólnej Rady Miasta i Gminy Czerniejewo, czerniejewscy radni większością głosów zrezygnowali z możliwości dopłat do poszczególnych grup taryfowych.
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Gnieźnie obsługuje obszar miasta Gniezna, gminy Gniezno, a także miasta i gminy Czerniejewo. Do tej pory na całym obszarze stosowany był jednolity cennik usług, świadczonych przez PWiK. Każdego roku, w okresie wiosenno – letnim spółka przedkładała odbiorcom propozycję zmian w opłatach i za każdym razem Rada Miasta Gniezna oraz Rada Miasta i Gminy Czerniejewo podejmowały stosowne uchwały, opiniujące pozytywnie lub negatywnie stawki (głos radnych niewiele zmieniał, bowiem nawet w przypadku negatywnej opinii, zaplanowane przez PWiK stawki i tak wchodziły w życie).
*O zmianach i podwyżkach*
Dotychczas panujące zasady zmieniły się wraz z uruchomieniem nowej instytucji – Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. W jaki sposób nowe zasady wymusiły zmiany? Przede wszystkim to PGW Wody Polskie zatwierdza stawki za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzenie ścieków, proponowane przez dostawców. Ponadto zmieniły się także grupy taryfowe, których jest więcej i bardziej szczegółowo określają odbiorców. O tym między innymi podczas czerwcowych obrad komisji wspólnej RMiG Czerniejewo mówili przedstawiciele Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji: Jan Lewandowski – prezes PWiK w Gnieźnie oraz Romuald Cimoch – członek zarządu PWiK, kierownik ds. technicznych. – W związku ze zmianą stanu prawnego powstała instytucja, która zajmuje się regulowaniem cen wody na terenie Polski. Niezależnie od przyczyn i przesłanek politycznych z jakich powstała, zderzyła się z dosyć trudnym problemem, jakim są taryfy. Taryfy są coraz bardziej rozbudowane. Ustawa o ochronie środowiska wprowadziła nowe stawki opłat za korzystanie ze środowiska, które też mają wpływ na podział grup i na ceny wody. Te opłaty na ochronę środowiska to swego rodzaju podatek, który płacimy za to, że pobieramy wodę podziemną w naszym przypadku. Tych grup jest kilkadziesiąt, w zależności od tego, czy to jest gospodarstwo domowe, czy to jest odbiorca pozostały, czy odbiorca zajmujący się przetwórstwem spożywczym lub produkującym leki. Ponadto na podział grup wpływa sposób rozliczania: czy jest wodomierz, czy jest to norma ryczałtowa. W przypadku Czerniejewa dla wszystkich odbiorców jest to jeden dwumiesięczny okres rozliczeniowy – informował prezes PWiK. Nowe stawki, zaproponowane przez gnieźnieńskie PWiK, uzyskały akceptację Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu w maju i zaczęły obowiązywać od 11 czerwca. W przypadku gminy Czerniejewo do 11 czerwca ceny za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków były jednolite dla wszystkich mieszkańców z terenu całej gminy, od 11 czerwca nastąpił podział na „gminę Czerniejewo” i „gminę Czerniejewo – obszar Żydowo”. Jak kształtują się ceny w przypadku gospodarstw domowych? Do tej pory za dostarczanie wody mieszkańcy gminy Czerniejewo płacili 3,50 zł netto za metr sześcienny, od 11 czerwca dla mieszkańców „gminy Czerniejewo” jest to 3,55 zł netto za metr sześcienny, a dla mieszkańców „gminy Czerniejewo – obszaru Żydowa” – 3,56 zł netto za metr sześcienny. W przypadku zbiorowego odprowadzania ścieków mieszkańcy gminy Czerniejewo do tej pory płacili 6,50 zł netto za metr sześcienny, po 11 czerwca cena ta kształtuje się na poziomie: 6,91 zł netto za metr sześcienny dla mieszkańców „gminy Czerniejewo” i 6,60 zł netto za metr sześcienny dla mieszkańców „gminy Czerniejewo – obszaru Żydowa”. Do powyższych cen należy doliczyć podatek VAT w wysokości 8%. Odrębne (wyższe) stawki obowiązują dla odbiorców prowadzących działalność spożywczą i farmaceutyczną, a także odbiorców prowadzących „pozostałe cele”. Zmianie uległy także stawki opłat abonamentowych, które zostały nieznacznie zmniejszone.
*Co z tym ciśnieniem?*
Przy okazji omawiania nowych stawek podczas obrad nie mogło zabraknąć kilku słów o problemie, z którym mieszkańcy borykają się od lat. – Co roku się tutaj spotykamy i co roku słyszymy o podwyżkach. Ale co roku poruszany jest też problem mieszkańców m.in. Czerniejewa, ale przede wszystkim miejscowości Graby, Rakowo i Lipki, chodzi o niskie ciśnienie wody. Byłem w jednej z tych miejscowości dwa tygodnie temu i faktycznie z kranu kapało. Czy coś z tym robicie? Bo co roku o tym mówimy, ale chyba żadnych efektów nie widać – stwierdził radny Jacek Siwka. Odpowiedzi udzielił prezes PWiK, który zwrócił uwagę na panujące w chwili obecnej warunki atmosferyczne, czyli brak opadów deszczu, a co się z tym wiąże suszę, która skutkuje wzrostem ilości poborów wody, m.in. w celu podlewania ogrodów, a także nielegalnym poborem wody z hydrantów. – Generalnie mamy maksymalne ciśnienie na wyjściu ze stacji podniesienia ciśnienia w Kosmowie, więcej już się podnieść ciśnienia nie da – odpowiedział J. Lewandowski. – To jest kwestia rozbioru na terenie miasta. Jedynym działaniem profilaktycznym na dzisiaj, pozainwestycyjnym, byłoby wprowadzenie zakazu podlewania ogrodów w ciągu dnia. To już jest prawo miejscowe, w związku z tym do tego jest władna Rada Gminy, czy też burmistrz, ewentualnie z egzekwowaniem tego zakazu. Wiele gmin w okresie letnim wprowadza takie zakazy, ponieważ właśnie występuje problem z ciśnieniem. Mieliśmy interwencje, wskazujące na spadki ciśnienia; ciśnienie faktycznie spada i nie ma jednoznacznego miejsca „gdzie”, nie ma awarii, nie ma ubytku wody. Wody mamy odpowiednią ilość, żeby wtłoczyć, ale nie jesteśmy w stanie więcej już podnieść ciśnienia – tłumaczył. Radny J. Siwka dopytywał jeszcze, czy PWiK miałoby możliwość posadowienia dodatkowej przepompowni. – Jest pewna koncepcja podniesienia ciśnienia i to w okolicach Grabów, bo to jest jakby na drugim końcu całego systemu. Gmina Czerniejewo jest o tyle „nieciekawa hydraulicznie”, że jest bardzo rozwlekła: od Kosmowa do końcówki jest bardzo duża odległość i przy dużych rozbiorach po drodze to ciśnienie niestety spada – odpowiedział Romuald Cimoch. Do dyskusji włączyła się radna Małgorzata Janiszewska, która zwróciła uwagę na to, że w sezonie letnim spadek ciśnienia może częściowo wynikać z racji podlewania ogrodów, jednak zdarzało się i tak, że już wczesną wiosną mieszkańcy obserwowali spadek ciśnienia, który uniemożliwiał wykonywanie zwykłych czynności higienicznych, np. kąpieli. – Cały czas o tym rozmawiamy. Panowie dowiadują się o tym problemie z roku na rok. Czerniejewo się rozrasta. Jeżeli każdego roku występuje taki problem, a efektów w postaci poprawy nie widać, to jest to takie „gadanie do niczego” – stwierdziła radna. R. Cimoch odpowiedział, że jednym rozwiązaniem tej sytuacji mogłoby być podjęcie inwestycji w postaci wymiany sieci. – Przy dłuższym okresie takiej temperatury, jaką mamy teraz, system po prostu hydraulicznie nie daje rady. Jeżeli są duże rozbiory po drodze, przy tym systemie nie jesteśmy w stanie zrobić nic więcej – mówił członek zarządu PWiK. – W gminie Czerniejewo sieć jest rozwijana na poziomie 200 tys. zł rocznie. Gdyby gmina chciała zainwestować w sieci, musiałaby się liczyć z tym, że są to dość duże nakłady. Rozmawialiśmy z panem burmistrzem o stacji podniesienia ciśnienia, gdzieś na terenie Grabów i myślę, że może rozwiązałoby to na jakiś czas ten problem. Ale myślę też, że nie uciekniemy od konieczności pobudowania nowych magistrali w ul. Poznańskiej, w ul. Powstańców Wielkopolskich i w rejonie osiedla Jana Pawła II – dodał. Głos postanowił zabrać również Tadeusz Szymanek, burmistrz Miasta i Gminy Czerniejewo, który zwrócił uwagę na to, że w ubiegłym roku, w którym występowały nawalne opady deszczu, nie było tematu spadku ciśnienia. – Musi być pobór wody do podlewania, bo gdy był mokry rok, a ciśnienie było takie samo, to nie było problemu – mówił włodarz Czerniejewa. R. Cimoch powtórzył, że gmina Czerniejewo i PWiK prędzej czy później wespół staną przed koniecznością podjęcia decyzji odnośnie inwestycji w postaci wymiany bądź budowy rurociągów, m.in. z powodu powstałej Strefy Aktywizacji Gospodarczej. – Na pewno coś trzeba będzie poczynić. W ramach tego, co my realizujemy w zakresie inwestycji, w zasadzie sieć rozbudowujemy. Do tej pory nie podjęliśmy mocnych decyzji o modernizacji, bo to się wiąże z ogromnymi nakładami. I tu będziemy musieli wspólnie podjąć decyzję, bo to będzie skutkowało w taryfie – podkreślił. Prezes PWiK dodał, że koszt gruntownej modernizacji oscylowałby w granicach trzech milionów złotych, więc to wiązałoby się z koniecznością zaciągnięcia kredytu, który trzeba by było spłacać taryfą. Kończąc dyskusję w tym temacie przedstawiciele PWiK stwierdzili, że jedyne co spółka mogłaby zrobić dzisiaj, to wybudowanie stacji podniesienia ciśnienia, która kosztowałaby około 300 tys. zł.
*Bez dopłat*
Na koniec radni zajęli się tematem dopłat. Do tej pory decyzją rady samorząd rekompensował mieszkańcom podwyżki za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków dopłatami. Nie były to duże kwoty, bowiem przyjęte przed rokiem uchwały w tej sprawie zakładały dopłaty w wysokości 0,05 zł plus VAT do metra sześciennego wody i 0,10 zł plus VAT do metra sześciennego ścieków. I tak na przykład w gospodarstwach domowych, w których miesięcznie zużywano 7 kubików wody mieszkańcy otrzymywali dopłatę w wysokości 0,35 zł plus VAT za dany miesiąc. W minionym roku gmina przeznaczyła na poczet dopłat 40 tys. zł. Podczas czerwcowego posiedzenia komisji wspólnej radni mieli podjąć decyzję czy dopłaty zostaną podtrzymane i w jakiej wysokości, czy też nastąpi całkowita rezygnacja z takiej możliwości rekompensaty. – Z tego co pamiętam cztery lata temu uzgodniliśmy, że będziemy dążyć do likwidacji tych dopłat, a żeby nie było dużej różnicy podjęliśmy decyzję o stopniowym ich wygaszaniu. I ten rok nam został, żeby dopłaty te zlikwidować całkowicie – przypomniał radny J. Siwka. W podobnym tonie wypowiedział się radny Wiesław Dziatkowiak. – Z moich pobieżnych wyliczeń wynika, że gdybyśmy już cztery lata temu zrezygnowali z tych dopłat, to dzisiaj byśmy mieli taką stację podniesienia ciśnienia – stwierdził, apelując żeby pieniądze, które miałyby zostać przekazane na dopłaty, trafiły na modernizację sieci. W głosowaniu „za” utrzymaniem dopłat do wody 3 radnych wyraziło opinię pozytywną (S. Feliniak, P. Głowacki i L. Lisiecki), natomiast 10 radnych było przeciwnych (J. Kulpiński, M. Cieślewicz, W. Dziatkowiak, M. Janiszewska, T. Kasprzak, A. Sanok, J. Siwka, S. Stachowiak, M. Tasiemski i J. Trafny). W podobnym tonie zadecydowano o dopłatach do ścieków: „za” zagłosowało 2 radnych (P. Głowacki i L. Lisiecki), przeciwko dziesięcioro (J. Kulpiński, M. Cieślewicz, W. Dziatkowiak, M. Janiszewska, T. Kasprzak, A. Sanok, J. Siwka, S. Stachowiak, M. Tasiemski i J. Trafny), a jeden radny wstrzymał się od głosu (S. Feliniak). Tym sposobem dopłaty do wody i ścieków zostały zlikwidowane.
KINGA STRZELEC