Shadow

O zatrudnianiu cudzoziemców

Zaprezentowanie możliwości zatrudniania cudzoziemców z Unii Europejskiej i spoza niej to główny cel spotkania, które odbyło się 23 października. Dodatkowo dyskutowano również na temat kształcenia cudzoziemców w polskim systemie oświaty.
O zagadnieniach tych dyskutowano w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Gnieźnie (ul. Słowackiego 45/47), a wspomniane spotkanie przygotowane zostało przez Starostwo Powiatowe i Powiatowy Urząd Pracy w Gnieźnie dla przedsiębiorców z terenu powiatu gnieźnieńskiego. – We wrześniu zorganizowaliśmy spotkanie dotyczące kształcenia zawodowego dla osób, które mają następnie podjąć pracę w gnieźnieńskich firmach. To cykl spotkań z pracodawcami, które organizuje starostwo i Powiatowy Urząd Pracy. To kolejne spotkanie w tym cyklu, a dotyczące zatrudniania osób spoza naszego kraju. Chcieliśmy przybliżyć problem, jak w naszych warunkach zatrudniać cudzoziemców, jakie trzeba przedstawić dokumenty. Skupiliśmy wszystkie instytucje, które tym zagadnieniem się zajmują – ZUS, Urząd Skarbowy, PUP i inne instytucje, firmy chcące zatrudnić lub już zatrudniające obcokrajowców – powiedział Jerzy Koczan, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gnieźnie.
Jak poinformowała Agata Bąkowska z firmy Teampower, nie jest trudne ściągnięcie pracownika z zagranicy do naszego kraju, natomiast wymaga to skrupulatniej pracy. – W naszej firmie zajmujemy się outsourcingiem usług, proponujemy firmom cudzoziemców przede wszystkim z Ukrainy i Białorusi. To nie jest duża odległość. Geograficznie i kulturowo oni też do nas pasują, asymilują się. To cenni pracownicy. Najłatwiej jest pozyskać pracownika produkcyjnego, ale są też specjaliści i ci ostatni zaczynają się cenić. Nie jest prawdą, że takiemu pracownikowi z Ukrainy można zapłacić nędznie. Oni zasługują, by ich pracę dobrze wycenić. Często ci ludzie nie wiedzą, jakie są ich prawa. Pierwsza fala poszła do Niemiec, ale wróciła, bo okazuje się, że rynek niemiecki jest bardzo wymagający i jest bariera językowa. U nas pracodawca jest bardziej wyrozumiały na ludzkie sprawy. Pracownicy zza wschodniej granicy bardzo czekają na rynek czeski czy niemiecki, ale jestem przekonana, że wielu z nich zostanie u nas. W tej chwili moja firma obsługuje około 600 pracowników z Ukrainy i Białorusi na cały kraj – stwierdziła Agata Bąkowska.
Jak natomiast powiedział Michał Sikorski z firmy Wędzikowski Transport, w firmie tej jest zatrudniona grupa Ukraińców i Białorusinów. – Jesteśmy firmą, która każdemu chce pomóc, dając jak najlepsze warunki do pracy i zarobków. Oni są porównywali do pracowników z Polski, nie dzielimy ludzi. Mamy zapotrzebowanie na kierowców. Każdemu dajemy szansę, jest okres próbny i jeśli dana osoba się sprawdzi, to zostaje dodał M. Sikorski. JAROSŁAW WALERCZAK