Shadow

Obdarzyli swoim talentem gnieźnian. Wyjątkowy koncert w katedrze

{CAPTION}
Wypełnić serca kilkuset słuchaczy, którzy spragnieni muzyki i wspólnoty przyszli do gnieźnieńskiej Bazyliki Prymasowskiej spotkać się z uczniami Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Gnieźnie, to nie lada zadanie. Trema, długie przygotowania i zmagania się z własnym talentem, by ująć nim nie tylko siebie, ale i słuchacza. Z pewnością to się udało podczas XXVIII Koncertu Katedralnego.
Jak zwykle na początek nowego roku gotyckie mury gnieźnieńskiej katedry zapełniają się dźwiękami muzyki dawnej i tej młodszej. Całe zamieszanie to prezent od uczniów gnieźnieńskiej szkoły muzycznej wraz z wychowawcami dla wszystkich gnieźnian. Nie mogą zatem dziwić tłumy mieszkańców, którzy poświęcają niedzielny czas na spotkanie z muzyką i śpiewem w tej najczystszej postaci, kiedy talent się dopiero wykuwa. – Nasze noworoczne koncerty odbywają się już od kilkunastu lat – przybliża ideę spotkania Rafał Stańczak, dyrektor szkoły. – Podtrzymujemy jeszcze nastroje świąteczne i prezentujemy kolędy, utwory świąteczne, ale także muzykę klasyczną, np. Jana Sebastiana Bacha – wylicza i dodaje, że słuchaczom prezentuje się szerokie grono uczniów – solistów, organistów, składy kameralne, orkiestra i chór szkolny. – Uczniowie prezentują aranżacje znane, ale też nowoczesne. Pewną niespodzianką jest utwór Krzysztofa Komedy-Trzcińskiego „Szara kolęda”, którego wykonanie jest premierą, a przygotował go nasz pedagog dr Szymon Musioł.
Dźwięki, które rozpłynęły się między słuchaczami wydobywały się między innymi z monumentalnych katedralnych organów, które swoim talentem zaczarowali Ryszard Superczyński, Ewa Wojciechowska, Kacper Brzeski i Mateusz Bartkowicz. Szczególne ożywienie, co zrozumiałe wywoływały kolędy wykonywane przez chór, ale także zespół smyczkowy, czy zespół wokalny „Zaplątani w pięciolinię”. Wszyscy młodzi artyści bez wyjątku otrzymali gorące oklaski, a rodzicom i najbliższym z pewnością mocniej bilo serce obserwując swoje pociechy występujące w tak ważnym miejscu. Jak przyznawali, dzieci i młodzież już od kilku tygodni żyli tym koncertem i wprost nie mogli się doczekać tej koncertowej niedzieli.
Korzystając z okazji spytaliśmy dyrektora ZPSM, jaki było dla placówki mijający rok i okazuje się, że przyniósł niemało sukcesów. – W kwestiach dydaktycznych jesteśmy bardzo zadowoleni, przychodzą do nas zewnętrzne wyniki testów. Na ostatnich testach szóstych klas osiągnęliśmy wyniki powyżej 30 % średniej miejskiej i mamy miejsce w pierwszej dziesiątce szkół w całej Wielkopolsce. Bardzo nas to cieszy, bo te wyniki mamy zarówno w przedmiotach ogólnych jak i językowych. Natomiast w przedmiotach okołomuzycznych, niewykonawczych dostaliśmy wyniki testów sprawdzających poziom nauczania przedmiotów z kształcenia słuchu i tutaj zajęliśmy 4 miejsce na ponad 40 szkół. Staramy się utrzymywać ten poziom i dostosowywać się do sytuacji na rynku, bo np. w roku ubiegłym nie było pierwszej klasy, musieliśmy taką złożyć z sześciolatków. 2016 był to ciężki rok, ale udany, osiągaliśmy wiele sukcesów, mamy wielką tablicę dyplomów uzyskanych na konkursach, nie tylko w Wielkopolsce, ale także w kraju i zagranicą. Jesteśmy niewielkim ośrodkiem, ale mamy fajnych nauczycieli i dobrą atmosferę. Gniezno i okolica ma mnóstwo młodych, utalentowanych ludzi, którzy na ogólnym poziomie edukacji nie mają muzyki i sztuki, prawie w ogóle nie ma ich w programach nauczania, ale szkoła taka jak nasza, daje możliwość edukacji. Kształcimy młodych, wrażliwych ludzi, którzy kiedyś w przyszłości być może będą zmieniać nasz kraj, a nie np. wyjadą za pracą za granicę – mówi Rafał Stańczak. Jak podkreślali licznie przybyli do katedry słuchacze, koncert był wyjątkowy, sprawnie przygotowany i przyniósł obu stronom, zarówno artystom jak i słuchaczom wiele przyjemności.
ALEKSANDER KARWOWSKI