Shadow

Obietnice starosty i wsparcie samorządu Witkowa

– Dzisiaj jesteśmy w tej szkole po to, aby przekazać bardzo dobrą wiadomość. Jestem pewny, że przez najbliższe trzy lata nic nie grozi waszej szkole. Trzy lata, ponieważ jeszcze trzy lata będę starostą. Później mam inne plany co do swojego życia – powiedział Piotr Gruszczyński, starosta powiatu gnieźnieńskiego podczas spotkania, we wtorek, 26 stycznia dotyczącego dalszego funkcjonowania Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Dezyderego Chłapowskiego w Witkowie.
Od kilku lat słyszy się o wygaszaniu tej szkoły. Nie jest to komfortowa sytuacja dla uczniów i ich rodziców, ale także nauczycieli, którzy nie są pewni, czy ich miejsce pracy jest bezpieczne. Walczymy o tę szkołę, ponieważ wielu naszych mieszkańców ją kończyło, by dalej kształcić się na studiach z dobrymi wynikami nauczania. Szkoła stawia sobie za cel tworzenie placówki otwartej na potrzeby społeczności lokalnej, szkoły przyjaznej oraz otwartej na lokalne środowisko. Jak wielokrotnie podkreślano, społeczność szkolna na co dzień aktywnie uczestniczy w życiu społecznym Witkowa, współorganizując lokalne uroczystości w tamtejszym centrum kultury oraz wspierając miejscowe inicjatywy sportowe. Nie bez znaczenia jest także bogata tradycja szkoły. Dlatego nie mogło być inaczej. Musieliśmy wspomóc ją finansowo, żeby mogła dalej kształcić naszych mieszkańców – powiedział burmistrz Marian Gadziński.
Podczas spotkania starosta gnieźnieński oraz Marian Gadziński, burmistrz gminy i miasta Witkowo przekazali dobrą wiadomość. Bardzo dobra współpraca samorządu powiatowego z burmistrzem gminy i miasta Witkowo oraz witkowskimi radnymi przyniosła pozytywne rozwiązania dla dalszego funkcjonowania szkoły. Burmistrz po rozmowach z radnymi Rady Miejskiej zadeklarował, że w następnym roku szkolnym placówka może liczyć na pomoc finansową w wysokości 100 tys. złotych (utrzymanie szkoły przez starostwo to kwota 400 tysięcy złotych). W spotkaniu uczestniczył również Telesfor Gościniak, członek Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego, równocześnie były dyrektor tej placówki, który zdaniem starosty walczył o tę szkołę jak lew. – Ta szkoła ma stuletnią tradycję, nie można jej tak z dnia na dzień zlikwidować. Jestem z tą szkołą związany od 1962 roku. Poza tradycją, to szkoła z bardzo dobrymi warunkami w nauce i dobrze wyposażonymi salami. Nie jest wyobrażalne, żeby jej nie było – powiedział podczas spotkania T. Gościniak w obecności Anny Malendowicz – Koteras, dyrektorki szkoły i Łukasza Kaszyńskiego, dyrektora Wydziału Edukacji i Sportu Starostwa Powiatowego w Gnieźnie oraz Rady Pedagogicznej witkowskiej szkoły. Dyrektorka placówki podkreśliła, że jak zwykle zrobią wszystko, żeby zachęcić uczniów, aby podjęli naukę w szkole. Wspomniała także o pozostawieniu w szkole klas branżowych i techników, by kształcić młodzież zawodowo.
Przypomnijmy. W połowie stycznia tego roku starosta gnieźnieński Piotr Gruszczyński zwrócił się z prośbą do burmistrza Mariana Gadzińskiego o podjęcie wspólnych działań wspierających dalsze funkcjonowanie Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Dezyderego Chłapowskiego w Witkowie. Na podjęte w odpowiedzi pozytywne decyzje witkowskiego samorządu wpłynęło wiele czynników, w tym między innymi fakt, iż duży procent uczniów szkoły stanowi młodzież spoza Witkowa (ponad 50%), dla której jest ona często jedyną alternatywą uzyskania wykształcenia. – Zwracano także uwagę, iż uczniowie zamieszkujący ościenne wioski są w stanie dojechać do szkoły w Witkowie, ale trudny byłby dla nich bezpośredni dojazd do innej miejscowości. Nie bez znaczenia jest także bogata tradycja szkoły. Przede wszystkim jednak ZSP w Witkowie zwiększa i wyrównuje szanse edukacyjne dla młodzieży z terenów wiejskich i miejsko-wiejskich z Witkowa oraz okolicznych wiosek, stanowiąc istotny element integrujący lokalną społeczność – podkreślił Łukasz Kaszyński. Spotkanie zakończyła wspólna kawa i ciasto. Sukces świętowanojuż bez udziału mediów, ale możemy się tylko domyślać, że w dobrych nastrojach. Do tematu obietnic starosty odnośnie utrzymania placówki zapewne wrócimy.
EWA SOCHA