Od słowa do słowa, czyli ruszają IX Preteksty

Słowo mówione, pisane, śpiewane i recytowane, już po raz dziewiąty będzie obchodzić w Gnieźnie swoje święto. Rusza bowiem Festiwal Literacki „Preteksty”, który co raz mocniej akcentuje swój charakter imprezy bez zbędnego blichtru, skupionego na pierwotnej radości ze słowa i nieograniczonych możliwości jego użycia. „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”
Choć ten znany cytat z „Beniowskiego”, autorstwa Juliusza Słowackiego może nasuwać powrót do kanonów literatury, które poznajemy zazwyczaj w szkole, to odsuwając szkolne uprzedzenia, wyraża on dość dobrze, o co chodzi z gnieźnieńskimi „Pretekstami”. To trzydniowy czas skupienia na używaniu języka do tworzenia literatury, form scenicznych i zaskakującej zabawy, wszak to słowo imię ma niejedno. Tegoroczna edycja imprezy poprowadzona zostanie przez Bibliotekę Publiczną Miasta Gniezna, która na co dzień jest prawdziwym „skarbcem” słowa pisanego, a sprzyja temu także osoba Piotra Wiśniewskiego, dyrektora książnicy, który jest pomysłodawcą imprezy. – Literatura i kultura leżą Piotrowi bardzo na sercu, zatem kiedy zmienił instytucję, w której jest zatrudniony, to ona przejmie pełną pieczę nad festiwalem – mówi Michał Powałowski, wiceprezydent Gniezna.
„Preteksty” potrwają od 29 do 31 marca, a szukać ich będzie można – jak co roku – w różnych punktach miasta. Choć z barków stowarzyszenia „Ośla Ławka”, które organizowało ostatnie edycje imprezy, ciężar prowadzenia „Pretekstów” przejęła biblioteka miejska, to kulturalno – społeczna organizacja odpowiedzialna będzie za znaczną część apetycznego kąska festiwalu. W końcu, po kilku miesiącach od premiery, w Gnieźnie zaprezentowany zostanie musical filmowy „Stabat Mater Dolorosa” oparty na płycie o tym samym tytule gnieźnieńskiej formacji Siksa. – Dawno Siksy w Gnieźnie nie było, chyba cztery lata. Tym razem jednak nie za sprawą koncertu, a filmu ponownie zaprezentujemy się w mieście – przypomina Alex Freiheit, gnieźnianka i połowa duetu Siksa. Sam film, którego większość dzieje się w Gnieźnie, a zobaczyć możemy w nim gnieźnian, jest wizualizacją samej płyty. – To obraz Gniezna. Rozpoczyna się wszystko od „ruskiego targu”, czyli uważam, bardzo reprezentacyjnie. Wszyscy na świecie, kiedy pokazujemy ten film, pytają, co to jest za miejsce, co to za fawele. Kończy się natomiast pod katedrą – zdradza część fabuły Alex. – W filmie dużą rolę pełni sam tekst, który jest na płycie. Ten film jest literacki, muzyczny i inspirowany dziełami Johna Watersa, Harmony’ego Korina i wszystkim co w życiu zobaczyliśmy – dodaje. Tego samego dnia, czyli w piątek, 29 marca, w klubie muzycznym „Młyn” spotkanie z krakowską slamerką, dobrze znaną w Gnieźnie i lubianą – Rudką Zydel. Zaprezentuje ona performens poetycki pt. „Rudka robi rumor”. Slam zagości w „Młynie” także w sobotę, szóstą już edycją skrzyżowania poezji i perfomensu, czyli konkursem im. Franciszka Rabelais. – Ten kto wygra w Gnieźnie slam, weźmie udział w finale Mistrzostw Polski slamu poetyckiego – zdradza A. Freiheit. Sobota przyniesie także spotkanie z Marcinem Prytem. – To jeden z najbardziej niedocenianych polskich poetów. Powinien być tak znany jak Marcin Świetlicki, ale z jakiegoś powodu nie jest – dziwi się przekornie Alex. Sam śpiewający autor tekstów piosenek wystąpi wieczorem ze swoją grupa „Tryp”.
Festiwal w tym roku ma przebogaty program, który nie tylko zanurzony jest w poetyce, ale także innych formach literackich i artystycznych, bo „Preteksty” to aż 14 wydarzeń. – Nasz festiwal jest niepokorny. To kolaż pomysłów, idei i przedsięwzięć, które biorą się wprost z ulicy, z głów animatorów kultury, a nie spod pióra urzędniczego – podkreśla Piotr Wiśniewski. Stąd festiwal zacznie się tradycyjnym konkursem recytatorskim, który nawiąże do polskich noblistów. Słowo zawita także do gnieźnieńskich filii biblioteki, gdzie odbędą się spotkania autorskie z Jarosławem Gryguciem, Anną Zgierun – Łaciną i Agnieszką Gadzińską. „Turniej Książkożerców” – to oferta dla miłośników literatury, którzy chcą się wykazać swoją jej znajomością. – To dla tych, dla których wszelkie zjawiska i postacie w literaturze nie są obce – mówi P. Wiśniewski. Słowa w interakcji z wizualną częścią sztuki – fotografią, to propozycja „Światłoczułych Słów”, wystawy, która w tym roku będzie mieć zupełnie inną oprawę. – Do tej pory prezentowaliśmy prace mistrzów słowa, czyli wiersze zobrazowane przez zdjęcia mistrzów fotografii. Ta formuła świetnie się sprawdzała, ale w tym roku postanowiliśmy psikusem zmienić punkt widzenia i bohaterami fotografii będą sami czytelnicy. Mamy takie osoby, które są dumą każdej biblioteki i to oni będą bohaterami wystawy. To ciekawy eksperyment – zwraca uwagę dyrektor biblioteki. W sobotę „Preteksty” zapraszają także na spacer ulicami Gniezna w poszukiwaniu miejsc i śladów istnienia w mieście wybitnych gnieźnianek. Program dopełnią – spotkanie z japońskim teatrem jednego aktora – „Rakugo” oraz nowa interpretacja gnieźnieńskiego Teatru Wszelki Wypadek, który przyjrzy się losom wybranych bohaterów powieści Fiodora Dostojewskiego – „Bracia Karamazow”. – Jest na co się wybrać – podsumowuje Piotr Wiśniewski. Szczegóły programu „Pretekstów” poznać można na plakatach oraz w internecie. Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny. ALEKSANDER KARWOWSKI