Opór ma sens…


Posłanka Nowoczesnej, Paulina Hennig – Kloska oficjalnie podczas konferencji prasowej 24 lipca podziękowała wszystkim, którzy otwarcie zaprezentowali swój sprzeciw wobec tego, co miało się wydarzyć w legislacji dotyczącej sądownictwa. Pochwaliła także prezydenta za decyzję o zawetowaniu dwóch ustaw, które to ustawy miały dokonać zmian w polskim sądownictwie.
Czuję, że opór ma sens. Opór społeczny, któremu daliśmy wyraz przez ostatnie dni przyniósł skutek po raz kolejny. Opozycja może być skuteczna przy wsparciu społecznym. Pod takim naciskiem społecznym Prawo i Sprawiedliwość jest w stanie się ugiąć. Prezydent Andrzej Duda się ugiął, zawetował dwie z trzech ustaw, chociaż ta trzecia była także bardzo ważna. Jednak mam nadzieję, że to początek drogi, która będzie dużą debatą na temat reformy polskiego sądownictwa. To początek walki o niezależne sądy w Polsce – powiedziała w poniedziałkowe popołudnie w Gnieźnie P. Hennig – Kloska i dodała, że polskie sądy trzeba reformować, trzeba je odbiurokratyzować. – Sędziowie w Sądzie Najwyższym USA są dożywotnio mianowani, po to, by nie byli poddawani żadnym naciskom zewnętrznym. To kwestia dobrego doboru kadr z doświadczeniem i odpowiednim przygotowaniem, by podejmować najważniejsze decyzje w kraju na tym najwyższym szczeblu. Nie może być tak, że jeden człowiek – Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości może bezkarnie powoływać i odwoływać sędziów na własne, polityczne żądanie. Nikt w Polsce nie powinien mieć takiej władzy nad sędziami. Natomiast czym innym jest reforma wymiaru sprawiedliwości mająca między innymi na celu przyspieszenie spraw, które toczą się latami. Obywatel musi być pewny, że w jego sprawie zapadnie sprawiedliwy, ale także szybki wyrok. Chętnie włączymy się w realną debatę nad reformą polskiego wymiaru sprawiedliwości. PiS jest zaskoczone decyzją prezydenta RP i myślę, że do końca wakacji nie będziemy mieli żadnych nowych decyzji w tej sprawie – zakończyła P. Hennig – Kloska. (jw)