Shadow

Osiedle Piekary: Powstaje maszt telekomunikacyjny. Mieszkańcy protestują, a wojewoda uchyla skargę. Winna „megaustawa 5G”?

Do najbliższego domu jest tu ok. 10 metrów, a wokół znajdują się jeszcze setki innych domów gnieźnieńskiego osiedla Piekary. Na działce u zbiegu ulic Piekary, Rzemieślniczej i Chłopskiej wybudowano fundament pod maszt telekomunikacyjny. Treść tablicy informacyjnej inwestycji zmroziła mieszkańców tej części miasta, którzy nie chcą tak bliskiego sąsiedztwa urządzenia. Jego posadowienie nie jest też zgodne z lokalnym planem zagospodarowania tego terenu, jednak inwestor ma po swojej stronie zapisy tzw. „megaustawy 5G” i skwapliwie z tego przywileju korzysta.
Sprawa posadowienia potężnego masztu na skraju osiedla Piekary wywołuje kontrowersje już od miesięcy. Niezadowolenia z niepożądanej inwestycji nie kryją nie tylko mieszkańcy tej części miasta, ale także miejscy radni. Sprawa być może przeszłaby bez echa, gdyby nie usytuowanie fundamentu pod maszt w bliskości domów mieszkalnych oraz fakt, że budowa odbywa się bez większego rozgłosu. Inwestycja spółki P4 (operator marki Play) tak naprawdę zaczyna się w kwietniu 2019 roku. Wówczas do gnieźnieńskiego starostwa wpływa wniosek o pozwolenie na budowę stalowej konstrukcji trzymającej nadajniki. W toku dalszego postępowania na jaw wychodzi, że posadowienie takiego masztu nie jest zgodne z zapisami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Zgody starostwa na budowę masztu zatem nie było. – Naszym zdaniem zapisy planu nie przewidują możliwości realizacji tego typu inwestycji – mówił radnym podczas niedawnego posiedzenia Rady Miasta, Jarosław Grobelny, wiceprezydent Gniezna. – Zapis jest może dość ogólny, ale wskazujący na urządzenia infrastruktury technicznej. Naszym zdaniem wieża telefonii komórkowej nie jest urządzeniem technicznym, który stricte służy zagospodarowaniu tego terenu wprost – podkreślił. Jak dodał J. Grobelny, ogólnie miejscowe plany zagospodarowania pozwalają na budowę urządzeń technicznych, ale nie wskazują wprost o możliwości budowy urządzeń telefonii komórkowej. – My jesteśmy instytucją, która wydaje wypis i wyrys z planu. Na takim stanowisku stało także starostwo odmawiając udzielenia pozwolenia na budowę – dodał. Sprawa trafiła ostatecznie przed oblicze Wojewody Wielkopolskiego. Inwestor odwołał się do niego od niewydania mu pozwolenia na budowę przez powiatowych urzędników. Urząd przychylił się do jego argumentów i podtrzymał swoje stanowisko także wtedy, gdy odwołanie w tej sprawie złożyła osoba fizyczna. Droga do budowy masztu stanęła zatem otworem.
*Telekomy mają narzędzia. Dał im je rząd.*
Warto w tym miejscu wspomnieć o uwarunkowaniach prawnych, które sprzyjają tego typu inwestycjom. W wrześniu 2019 r. prezydent Andrzej Duda podpisuje ustawę o rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Nowe prawo ułatwia m.in. budowę infrastruktury telekomunikacyjnej w parkach narodowych, rezerwatach przyrody, czy uzdrowiskach. Dokument szybko nazwany zostaje „megaustawą 5G”, która ma pomóc w rozwoju tej nowoczesnej technologii w Polsce. – Wprowadzony został artykuł, 46 ust. 1a, który „zwolnił” potencjalnych inwestorów ze stosowania ustaleń miejscowych planów w zakresie ustanowionych zakazów lub przyjętych rozwiązań, które wprowadzałyby ograniczenia w lokalizacji inwestycji z zakresu łączności publicznej, jeżeli taka inwestycja jest zgodna z przepisami odrębnymi – wyjaśnia Anna Dzionek, rzeczniczka magistratu. Za tym poszła jeszcze regulacja tzw. Tarczy 2.0 w kwietniu ubiegłego roku. Wniosła ona zmiany do dwóch ustaw: prawa budowlanego oraz prawa ochrony środowiska. Do prawa budowlanego wprowadza definicję przenośnych wolno stojących masztów antenowych. Są to wszelkie konstrukcje metalowe bądź kompozytowe, samodzielne bądź w połączeniu z przyczepą, rusztem, kontenerem technicznym lub szafami telekomunikacyjnymi, posadowione na gruncie wraz z odciągami, balastami i innymi elementami konstrukcji, instalacją radiokomunikacyjną i infrastrukturą zasilającą, przeznaczone do wielokrotnego montażu i demontażu bez utraty wartości technicznej. W ocenie ekspertów taki zapis można interpretować szeroko, np. wieża przekaźnikowa może być posadowiona na gruncie w połączeniu z urządzeniami umieszczonymi na kontenerach. Wtedy nie jest potrzebne nawet pozwolenie na budowę. Wykonanie takiego masztu jest możliwe już dzień po jego zgłoszeniu. Wspomniane ułatwienia obowiązują tylko podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej. Ma to sprzyjać rozwojowi infrastruktury telekomunikacyjnej, która działa w interesie państwa, biznesu i ludzi.
– Z punktu widzenia miasta jesteśmy przeciwni budowie i realizacji tej inwestycji. Naszym zdaniem nie wynika to z planu, a jeśli ktoś inaczej zinterpretował ten plan, to naszym zdaniem się myli – mówił wcześniej radnym wiceprezydent, przyznając równocześnie, że rola miasta w zablokowaniu budowy takiego masztu jest właściwie żadna. – Biorąc pod uwagę taki podział administracyjny, to nasze możliwości są ograniczone. Ponieważ dostaliśmy petycję mieszkańców, to kierujemy wniosek do nadzoru budowlanego w celu sprawdzenia, czy ta inwestycja jest realizowana zgodnie z przepisami prawa – dodał. O tym, że ścieżka dla telekomów dla realizacji takich inwestycji jest dość prosta, mówił we wrześniu 2020 roku w wideoczacie Serwisu Samorządowego Polskiej Agencji Prasowej Marek Lipski, specjalista z zakresu problematyki pól elektromagnetycznych. „(…) póki co polskie prawo w żaden sposób nie daje możliwości gminom zakazania instalacji, czy wdrożenia jakiejś konkretnej technologii na swoim terenie. Oczywiście rada gminy czy powiatu może w jakiś sposób podjąć uchwałę, żeby czegoś takiego nie wdrażać, natomiast to nie jest w żaden sposób wiążące, bo nie jest oparte o jakieś przepisy. Nie ma takich przepisów na razie i nie wygląda na to, żeby się pojawiły” – podkreślił wówczas ekspert. Jak wynika z zestawienia serwisu internetowego „BTS-y w Poznaniu i Wielkopolsce”, w Gnieźnie znajduje się obecnie 196 BTS-ów, czyli stacji bazowych (ang. base transceiver station). ALEKSANDER KARWOWSKI