Shadow

OSiR chce inwestować, burmistrz wystawia działki na sprzedaż

Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, na wniosek Mariusza Kowalczyka, dyrektora OSiR przedstawił radnym Rady Miejskiej Trzemeszna propozycję sprzedaży najbardziej atrakcyjnych działek jakie gmina posiada nad jeziorem Popielewskim. Podczas obrad komisji 19 maja, burmistrz nie do końca wyjaśnił na co uzyskane środki by miały być wykorzystane. Radni dowiedzieli się tylko, że dyrektor OSiR ma pewne pomysły. Z uzyskanych środków by miał m.in. być sfinansowany zakup działki przylegającej do OSiR na „poprawę bazy” ośrodka.
Sprawę sprzedaży działek przedstawił radnym Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna. Na sprzedaż w drodze przetargu miałyby być wystawione 4 działki przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne, położone przy ulicy Kochanowskiego. Są to działki z kompleksu kilkunastu działek, które gmina zbywała w 2011 roku. Wówczas z tej sprzedaży wspomniane działki zostały włączone z myślą o zagospodarowaniu ich na cele związane z rekreacją i sportów wodnych. – Działki są atrakcyjnie usytuowane nad jeziorem Popielewskim. Powodów, które zdecydowały, że proponujemy teraz je do sprzedaży jest kilka. Jest określone zainteresowanie zakupu tych działek. Do urzędu wpłynęły już wnioski osób zainteresowanych kupnem. Drugi powód to są wpływy ze sprzedaży, które z tego tytułu mogą do budżetu wpłynąć – mówił Dariusz Jankowski.Działki nie są jeszcze wycenione, jednak przetarg miałby odbyć się już w sierpniu.
*Zarząd Osiedla nr 2 sprzeciwia się sprzedaży*
Daniel Bisikiewicz, radny, a zarazem przewodniczący Osiedla nr 2 w Trzemesznie poinformował, że zarząd osiedla negatywnie zaopiniował propozycje burmistrza. – My jako zarząd staraliśmy się spojrzeć trochę szerzej na cały aspekt zagospodarowania tego terenu – mówił D. Bisikiewicz. Przewodniczący zarządu osiedla wskazywał, że tuż obok działek jakie burmistrz chce sprzedać jest teren rekreacyjny, który w ostatnich latach został uporządkowany, a gmina poczyniła pewne nakłady, aby uatrakcyjnić teren tego osiedla. – Zostały tam umieszczone ławki, gdzie wiele osób wypoczywa, zwłaszcza teraz w dobie pandemii. Jest tam pomost pływający, który też cieszy się powodzeniem latem. OSiR prowadzi tam wypożyczalnię sprzętu wodnego. Dyrektor OSiR posiada projekt modernizacji tego terenu, który jest sporządzony, ale z braku środków nie jest on realizowany – mówił D. Bisikiewicz. Radny wskazywał, że gmina w ten sposób by sprzedała ostatnie 4 działki gminne, które przylegają do terenu rekreacyjnego. Jego zdaniem warto rozważyć tę sprzedaż, gdyż tę przestrzeń można wykorzystać na stworzenie na terenie dużego osiedla domów jednorodzinnego miejsca rodzinnych spotkań i odpoczynku. Radny przypomniał jak w 2018 roku zorganizowano tam wielkie otwarcie sezonu wodnego. Miejsce zostało wykorzystane na rozstawienie sprzętów dla dzieci, a impreza cieszyła się wielkim zainteresowaniem. W jej organizację włączyło się Stowarzyszenie Pod żaglami, zorganizowano wiele ciekawych atrakcji dla mieszkańców. – Te działki są atrakcyjne, ich cena będzie wrastać, nie tanieć. Mamy więcej działek na terenie gminy, które można sprzedać – mówił D. Bisikiewicz.
*Ta propozycja to efekt pisma pana Mariusza Kowalczyka*
Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna wyjaśnił, że wspomniane działki rzeczywiście były przez długi czas „przyblokowane”, gdyż był pomysł utworzenia tam szeroko rozumianej bazy sportów wodnych. Jak przypomniał zablokowanie sprzedaży tych działek także odbyło się na wniosek M. Kowalczyka, dyrektora OSiR. Teraz sprawa ma się podobnie. – To, że zwróciłem się do Rady Miejskiej Trzemeszna z tą propozycją sprzedaży, jest to efekt pisma pana Mariusza Kowalczyka, dyrektora OSiR. Pan dyrektor napisał pismo do mnie i poprosił o sprzedanie tych działek, trzeba by jego się dokładnie spytać. Jest jakaś zmiana planów, inne miejsce na terenie gminy, o którym nie chcę się za niego wypowiadać. On poprosił, aby te działki sprzedać – mówił K. Dereziński. Burmistrz przyznał, że rozumie argumenty Daniela Bisikiewicza. – Zarząd miał prawo to rozpatrzyć, bo sytuacja może wydawać się dziwna, ale to nie jest mój pomysł. Zareagowałem na pismo pana dyrektora. Na pewno są to działki atrakcyjne, które zostaną sprzedane za niezłe pieniądze. Tutaj jest olbrzymie zainteresowanie, są telefony – wyjaśniał dalej burmistrz.
*Są różne pomysły na wykorzystanie uzyskanych ze sprzedaży środków*
Krzysztof Dereziński nie wyjaśnił radnym na co konkretnie potrzebne są środki ze sprzedaży działek. – Są różne pomysły na wykorzystanie tych pieniędzy. Dzisiaj tego bym nie poruszał. Wnioskodawca na pewno będzie wnioskował o jakieś zagospodarowanie tych pieniędzy i też do końca nie umiem powiedzieć. To jest propozycja sprzedaży tych działek na wniosek OSiR, żebyśmy to wiedzieli. To nie jest mój pomysł, który nie wiadomo kiedy wpadł mi do kieszeni. Ja ten wniosek daję pod rozwagę państwa radnych. Muszę szczerze powiedzieć, że więcej nie wiem – mówił burmistrz. K. Dereziński przyznał, że jakieś rozmowy są prowadzone, ale jego zdaniem najpierw trzeba sprzedać jeśli radni się zgodzą działki, a dopiero później decydować na co te pieniądze zostaną wykorzystane.
*Na razie rządzi burmistrz, a dyrektor ma prawo pisać wnioski *
Wypowiedzi K. Derezińskiego wywołały konsternację wśród radnych. Kacper Lipiński nie mógł uwierzyć, że burmistrz nie wie na co mają pójść uzyskane pieniądze ze sprzedaży działek. – Pan już na pewno wie na jaki cel ma zostać to wykorzystane i być może ta odpowiedź zadecyduje, czy radni będą za, czy przeciw mówił m.in. radny Lipiński. – Powiem tak. Nie pamiętam czy to jest w piśmie, bo nie mam go przed sobą, ale wskazany cel, to zakup terenów na powiększenie bazy sportowej OSiR, nie będę tego ukrywał. Natomiast, tutaj wewnętrznie też są inne pomysły. Myślę, że pan dyrektor OSiR powinien się na sesji pojawić i to wyjaśnić. Chodzi o kupno działki w pobliżu hali OSiR, którą już kiedyś próbowaliśmy nabyć. Ale to państwo będą decydowali – zaznaczył burmistrz. K. Dereziński mówił również, że zmiana planów OSiR co do budowy przystani związana jest z umiejscowieniem jej na jeziorze Ostrowickim, gdzie można się kąpać, co nie jest wskazane w jeziorze Popielewskim. Natomiast jezioro Popielewskie jest doskonałym akwenem do sportów wodnych. Kacper Lipiński stwierdził, że niepokoi go sytuacja, gdzie plany inwestycyjne gminy co do zagospodarowania terenu są uzależniane od pomysłów dyrektora OSiR. – Wydaje mi się, że to pan burmistrz powinien mieć jakieś zdanie na ten temat. Okazuje się, że dyrektor składa wniosek i my mamy głosować na tak lub nie, ale tak naprawdę zarządza tym burmistrz i głosuje rada. Ja bym prosił burmistrza, aby nam określił jakie on ma zdanie na temat tej sprzedaży. Pomysły są pomysłami, ale rządzi burmistrz. Tak mi się wydaje – mówił Kacper Lipiński. Krzysztof Dereziński stwierdził, że dając projekt uchwały nakomisję wyraził swoje zdanie, że popiera ten pomysł. – Jeśli chodzi o rozbudowę bazy sportowej, która jest bardzo bogata zawsze kierowałem się pomysłami pana dyrektora – dodał.
*Temat powróci na sesji*
Trochę więcej o pomysłach OSiR zdecydował się powiedzieć Benedykt Nitka, przewodniczący Rady Miejskiej. – O pomysłach OSiR słyszałem wielokrotnie. O planach rozbudowy bazy OSiR o tereny, które nie są we władaniu gminy. Pomysły, aby ten teren zachować, gdyż może być moment, że będzie nas stać na budowę basenu odkrytego przy hali OSiR. To były takie pomysły mówione – przyznał B. Nitka. Przewodniczący rady potwierdził, że zablokowanie sprzedaży 4 działek przy ul. Kochanowskiego były spowodowane koncepcją budowy tam przystani, infrastruktury wypoczynkowej i sportów wodnych. Teraz natomiast pojawiła się plaża w Ostrowitym. – Zaprosiłem pana dyrektora OSiR na sesję i będzie mógł się wypowiedzieć jednoznacznie na ten temat. Nadal rządzi burmistrz i nie ulega wątpliwości, że wnioskodawca może mieć pomysły, ale gmina może mieć własne. Dlatego proponował aby temat przełożyć na dyskusje podczas sesji – stwierdził B. Nitka.
Jeszcze raz do całej sprawy odniósł się radny D. Bisikiewicz. Przypomniał, że dyrektor OSiR ubiegał się rok temu o kupienie działki obok hali sportowej z przeznaczeniem na parking. -Pismo ma prawo w tej sprawie pisać, nie oznacza to jednak, że sprzedamy atrakcyjne działki przy jeziorze po to, aby kupić ten teren, bo pan dyrektor napisał pismo. Mojej aprobaty na to nie ma – mówił m.in. D. Bisikiewicz. Radnego Bisikiewicza poparła radna Renata Buzała. – Rekreacja to nie tylko sport wyczynowy. Dlatego apeluję do radnych z terenów wiejskich o uszanowanie decyzji Rady Osiedla nr 2 – mówiła R. Buzała. Głosowanie w tym temacie odłożono do czasu sesji, która miała się odbyć 26 maja.
*Burmistrz wycofuje swój projekt uchwały*
**W środę, 26 maja Krzysztof Dereziński poprosił o wykreślenie z punktu obrad projekt uchwały dotyczący sprzedaży działek przy ulicy Kochanowskiego: – To, że dzisiaj chcę wykreślić ten punkt z porządku obrad, nie oznacza, że nie chcę do tego tematu później powrócić. Po ostatniej komisji osobiście i telefonicznie kontaktowało się ze mną kilkoro radnych, a także mieszkańcy Trzemeszna. Sprawę tę rozpatrywałem. Po tych rozmowach uznałem, że rzeczywiście może teraz nie jest najlepszy moment. Temat pewnie powróci, bo te działki są do sprzedania. Do tego możemy wrócić, to nie jest wycofanie się z pewnych planów, o których mówiłem związanych z OSiR, są inne tutaj możliwości. Wniosek burmistrza przyjęto.
RENATA PAŁUCKA