Ostatni koncert przed wejściem do studia

Agencja Artystyczna „JazzGra” oraz Jazz Club „Amok” zaprosili w piątek, 27 września na koncert poznańskiej młodej grupy Part of the Kitchen. Koncert odbył się w gnieźnieńskim Dobrym Browarze (ta firma wspólnie z Lux Ton była partnerem tego muzycznego wydarzenia).
Ten młody, bardzo ciekawy zespół powstał w marcu 2016 roku w Poznaniu (obecnie kwintet), a gnieźnieński koncert formacja rozpoczęła od „Below The Line” (taki też tytuł posiada debiutancka „epka”, która zawiera pięć autorskich piosenek; materiał autorski w języku polskim i angielskim). Później przyszedł czas na „Dwadzieścia minut” oraz tango „What for”, by formacja zaprezentowała następnie publiczności słodko-gorzki „Cukier puder”. Kolejna piosenka, która wybrzmiała to „In the Middle of Nowhere”, a dalej „A co jeśli”, „To nic” i „Słabość”. Po „Naiwności”, „Nieudanych”, „If you”, „Waiting” i „Niemocy” przyszedł czas na owacje i bisy, a zespół wykonał między innymi na zakończenie wspomnianą już piosenkę „Waiting”. To był ostatni koncert przed wejściem poznańskiej formacji do studia, która przygotowuje się do nagrania swojego pierwszego albumu, a krążek ukaże się w przyszłym roku na wiosnę.
Po koncercie rozmawiałem z Anną Prędką, wokalistką i autorką tekstów oraz basistą Piotrem „Mazi” Mazurkiem. – Tych muzyków zwabiłam do mojej kuchni w starej kamienicy… włoskim makaronem z sosem pomidorowym. Przepis zadziałał. I tak na dobrą sprawę rozpoczęło się nasze wspólne granie i trwa to już trzy lata. Przygotowujemy pierwszą autorską płytę, na której znajdzie się kilka „smaczków”. Niektóre piosenki nie były wykonane na gnieźnieńskim koncercie, cały czas pracujemy nad nimi. Materiału jest dużo, mamy tylko problem z selekcją – powiedziała wokalistka Anna Prędka. – Pierwszym sukcesem to nagranie „epki” oraz ważne koncerty, na przykład, jak ten w hali w Lublinie dla 1200 osób. Fajne były festiwale w Lublinie, Włocławku i… Powidzu. Teraz będziemy wchodzić do studia, materiału mamy dużo. Czy znajdzie się tam jakiś utwór instrumentalny? Droga otwarta. Nie boimy się zaszufladkowania, bo tak naprawdę nie wiadomo jaką muzykę gramy – zaakcentował basista Piotr „Mazi” Mazurek. Podczas piątkowego koncertu zaprezentowali się także: Paweł Wojciechowski – gitara elektryczna, mandolina, melodyka i banjo, Mateusz Straszewski – gitary elektryczna i akustyczna oraz Adam Pajdowski – perkusja i cajon. Sponsorami strategicznymi tego muzycznego wydarzenia byli: Bank Spółdzielczy w Gnieźnie, Durczak Instalacje i Akan. Patronat medialny nad koncertem m.in. sprawowała nasza redakcja i Radio Gniezno 104,3 FM. (jw)