Shadow

Ostatnia działka w Trzemesznie z jaką jest związany powiat gnieźnieński zostanie sprzedana

Pod koniec listopada radni powiatowi na sesji większością głosów zdecydowali o sprzedaży działki zabudowanej w Trzemesznie, po byłym Domu Dziecka. Wcześniej jednak, w czerwcu zdecydowali o sprzedaży działki obok, którą niedawno znalazła kupca za około 140 tys. zł. I o tę właśnie działkę toczyła się na obradach dyskusja, którą zainicjował radny Marek Gotował, który stwierdził, że kategorycznie sprzeciwia się sprzedaży działki i już dość z grabieżą Trzemeszna.
Radnym projekt uchwały w sprawie sprzedaży działki zabudowanej położonej w Trzemesznie przy ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 3 przedstawił kierownik Dariusz Kuźniak z Powiatowego Zarządu Geodezji, Kartografii, Katastru i Nieruchomości. W dyskusji dotyczącej tej działki jako jeden z pierwszych głos zabrał radny Marek Gotowała, który wyraził swój sprzeciw co do sprzedaży tej działki argumentując to tym, że jest to ostatnia nieruchomość, z jaką powiat jest związany z gminą Trzemeszno. – Kategorycznie sprzeciwiam się i nie dlatego, że tam mieszkam, ale z samym podejściem. Już dosyć tej grabieży Trzemeszna – irytował się radny M. Gotowała. Ponadto radny zapytał, kto kupił działkę obok, która została wystawiona już na sprzedaż. Kierownik odpowiedział radnemu, że przetarg został rozstrzygnięty, ale nie doszło jeszcze do podpisania aktu notarialnego i on nie może udzielić takiej informacji. Na to radny Gotowała stwierdził, że skoro przetarg był jawny i otwarty to prosi o informację, kto kupił tę działkę. Kierownik odpowiedział, że nie ma tej dokumentacji przy sobie i musiałby po nią się udać. Na to radny odpowiedział, że nie odpuści choćby miał do rana drążyć tę sprawę. Przewodniczący zarządził piętnastominutową przerwę, aby kierownik mógł udać się po stosowne dokumenty.
Jednak po przerwie radny i tak się nie dowiedział kto kupił działkę obok, ponieważ głos zabrał już radca prawny Marcin Badura, który poinformował, że zgodnie z paragrafem 12 rozporządzenia rady ministrów z dnia 14 września 2004 roku w sprawie sposobu i przeprowadzenia przetargu na zbycie nieruchomości w przypadku niezaskarżenia w wyznaczonym terminie czynności związanych z przeprowadzeniem przetargu, albo w razie uznania skargi za niezasadną właściwy organ podaje do publicznej wiadomości zamieszczając w biuletynie informacji publicznej na stronie urzędu go obsługującego. – Sesja rady powiatu to nie jest miejsce, w którym tak ad hoc można udostępnić takie informacje, bo administrator może na przykład rozważyć anonimizację danych. Nie każdy uczestnik przetargu może chcieć epatować swoim udziałem w przetargu. Może to być na przykład osoba fizyczna, która nie życzy sobie dostępu do informacji, że skłonna była kupić nieruchomość określonej wartości – wyjaśnił M. Badura. Natomiast kierownik dodał, że na tę chwilę, jeżeli przetarg odbył się dzisiaj, czyli 25 listopada nie mogą udzielić takiej informacji, tylko po siedmiu dniach. Po tygodniu Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego podał do wiadomości publicznej, że nabywcą działki został Tomasz Filipek. Do przetargu przystąpiły trzy podmioty, które wpłaciły wadium. Cena wywoławcza do przetargu wynosiła 134 tys. zł netto. Cena osiągnięta w przetargu wyniosła 143 tys. 380 zł netto + VAT. Emocjami w tej sprawie radnego Gotowały był zaskoczony starosta Piotr Gruszczyński, który zauważył, że nie do końca rozumie dlaczego podanie nazwiska kogoś, kto kupił działkę miałoby decydować o procedurze związanej z inną działką, nad którą teraz debatują. – W ogóle nie rozumie wypowiedzi, że jest rozkradana jakaś część majątku, bo pamiętam czasy kiedy przekazywano tej gminie darowizną jednostki oświatowe. To my dbamy o interes naszego budżetu i to sformułowanie jest dla mnie wysoce niezrozumiałe. Sformułowanie, że to jest ostatnia więź z gminą to nie jest prawda, bo my więź z gminą mamy na całkowicie innych poziomach. Czy to oznacza, że jak my nie mamy majątku w innych gminach, a jest ich sporo, to my nie mamy z nimi więzi. Od samego początku było wiadomo kiedy budowaliśmy w Gnieźnie nowe domy dziecka, żeby poprawić dzieciom warunki bytowe, że ta część majątku będzie nam niepotrzebna. Z gorszego zrobiliśmy lepsze i we wrześniu domy dziecka zostały oddane do użytku. A nam ten obiekt nie jest do niczego potrzebny. Były rozmowy prowadzone z gminą na temat ewentualnego wykupu tej nieruchomości przez gminę, ale żeby to mogło nastąpić to musicie państwo podnieść rękę za tą uchwałą – tłumaczył starosta.
Radny Gotowała przyznał, że rzadko się zdarza, żeby się tak emocjonował i przeprosił za swoje zachowanie, ale dodał, że jak słyszy, że nieruchomość została sprzedana w przetargu jawnym, nieograniczonym, publicznym to powinien dostać odpowiedź kto ją kupił i za ile? Starosta natomiast zauważył, że radny Gotowała jest człowiekiem, którego bardzo ceni, a ta różnica stanowisk, która w radzie będzie się przewijała nie zmieni ich relacji. Kiedy emocje opadły, a radny uzyskał informację, że za siedem dni zostanie oficjalnie ogłoszone na stronie starostwa kto nabył działkę, radni większością głosów przyjęli uchwałę w sprawie sprzedaży działki zabudowanej po byłym Domu Dziecka w Trzemesznie przy 15 głosach za, 8 przeciwnych i 1 wstrzymującym się. BEATA KRZYŚKA