„Ostatnia Mila” otwiera wiele drzwi

Wykluczenie z kultury – to ciągle istotny problem dotykający lokalne społeczności osób niepełnosprawnych, więźniów, seniorów – stąd tak ogromnym powodzeniem cieszy się projekt „Ostatnia Mila”, otwierający nowe perspektywy uczestniczenia w kulturze dla tych, którzy na co dzień nie mają szans z nią obcować.
Bariery architektoniczne, zamknięte cele więzień, czasami „więzienia” własnych niemożności czy społecznych wykluczeń – one uniemożliwiają wielu osobom w naszej społeczności dostęp do kultury. Ten deficyt może bardzo spłycać radość życia, jednak dzięki takim projektom jak trzecia już edycja „Ostatniej Mili” – daje wielu osobom nadzieję na kilka miesięcy radości z obcowania z muzyką, tańcem, śpiewem, fotografią czy teatrem. – W tym programie każdy kto ma ograniczony dostęp do kultury może znaleźć coś dla siebie – wyjaśnia Wiktor Koliński z Urzędu Miejskiego w Gnieźnie. Program objął 300 osób, które w 20 wydarzeniach kulturalnych spędziły 300 godzin – wycieczek, warsztatów, koncertów. – To sprawiło, że ci. którzy przez wstyd, brak pieniędzy, ograniczone możliwości fizyczne, nie mogli korzystać z naszego wspólnego, narodowego dobra kulturalnego, taką szansę mogli otrzymać – dodaje z satysfakcją. Do programu zaproszono szereg organizacji i osób z Gniezna, m.in. więźniów z zakładu karnego, dzieci i młodzież z Miejskich Świetlic Socjoterapeutycznych, czy seniorów z „Promyka”. Ci ostatni np. obcowali z fotografią uwieczniając nieoczywisty obraz Gniezna z poziomu zaniedbanych podwórek. – Nie ma na naszych zdjęciach katedry, są za to podwórka, które dla większości gnieźnian są ciągle nieznane – mówi Waldemar Stube, fotograf prowadzący zajęcia. – To są amatorzy, ale ich zdjęcia oceniam bardzo wysoko. Oni pasjonują się fotografią, choć nie mają profesjonalnego sprzętu i pracują na tym co mają, to wystawa wyszła bardzo ciekawie – mówi o swoich kursantach. Także skazani wyrokami sądowymi i przebywający w Zakładzie Karnym w Gębarzewie więźniowie uczestniczyli w warsztatach fotograficznych. Przez dwa miesiące uczyli się obsługi sprzętu i podstaw kadrowania. Z tego projektu wyszła niezwykła wystawa prezentująca nieznany świat ze środka więzienia. – Trudność pracy z nimi polegała na tym, że nie mogli mieć sprzętu u siebie, więc zdjęcia realizowaliśmy tylko podczas warsztatów. Uczyliśmy się od podstaw obsługi aparatów. Część skazanych erę zdjęć cyfrowych spędziła w zakładzie karnym, więc dla nich była to zupełna nowość – wyjaśnia W. Stube.
Dzięki możliwościom jakie daje program „Ostatnia Mila” dzieci uczęszczające do Miejskich Świetlic Socjoterapeutycznych, dostały możliwość uczestniczenia w wydarzeniach teatralnych i kulturalnych w całej Polsce, m.in. w Gdańsku, Wrocławiu i Toruniu. – Zajęcia cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem i chcielibyśmy, żeby były kontynuowane, bo bardzo urozmaiciły nam naszą codzienną pracę – nie kryje radości Zofia Komosińska, kierowniczka świetlic. W niedzielę, 19 listopada w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie odbyła się finałowa gala podsumowująca projekt. Na scenie ośrodka prezentowali się uczestnicy całego projektu śpiewając, tańcząc czy wystawiając własny spektakl teatralny, jak miało to miejsce w przypadku grupy pod przewodnictwem Andrzeja Malickiego, gnieźnieńskiego aktora. Nie obyło się od wzruszeń i podziękowań, m.in. dla koordynatorów i pomysłodawców projektu z ramienia Urzędu Miejskiego i Miejskiego Ośrodka Kultury – Piotra Wiśniewskiego, Wiktora Kolińskiego i Marty Pacak, wręczono pamiątkowe kwiaty od osób niepełnosprawnych ze stowarzyszenia „Maki”, którzy podkreślili, jak ważną rolę w ich życiu spełnia taki projekt, otwierający im nowe, kulturalne przestrzenie.
ALEKSANDER KARWOWSKI