Shadow

Pamiętali o Sybirakach w Trzemesznie

Władysław Dereziński i Jarosław Majewski w piątek, 21 lutego otrzymali Honorowe Odznaki Sybiraka. To wyjątkowe odznaczenie dla osób, które w różnorodny sposób pomagają ludziom, których dotknęła sybiracka tułaczka oraz dbają o to, aby pamięć o tych tragicznych wydarzeniach nie została zapomniana.
Uroczystość z okazji 80. rocznicy deportacji Polaków na Syberię z ziem zagarniętych po 17 września 1939 roku przez Związek Radziecki odbyła się w auli Liceum Ogólnokształcącego w Trzemesznie. Spotkanie poprowadził DariuszJankowski, zastępca burmistrza Trzemeszna, a równocześnie przewodniczący Miejsko-Gminnego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Wiersze o tematyce sybirackiej deklamowała Anna Golińska. Czynny udział w uroczystości wzięli harcerze z Hufca ZHP Trzemeszno, którzy zapalili pięć symbolicznych zniczy, także harcerzom przypadł zaszczyt odczytania wspomnień Edwarda Drozda zesłanego na Sybir mieszkańca gminy Trzemeszno, Sybiraka i działacza Związku Sybiraków. Niestety, sam pan Edward z uwagi na stan zdrowia nie mógł przybyć.
Odznaczenia wręczali: Benedykt Nitka, przewodniczący Rady Miejskiej, Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna i Irena Karczewska, prezes Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych, oddział w Trzemesznie. W uroczystości wzięła udział także szkolna młodzież, która mogła wysłuchać wciąż dramatycznych wspomnień Edwarda Drozda. W swym przesłaniu Sybirak podkreślał w jak nieludzki sposób wyprowadzono jego rodzinę z domu i o katastrofalnych warunkach wywozu na Syberię. Polacy mieszkali na zesłaniu w dziurawych barakach, zmuszani byli do ciężkiej pracy przy wyrębie lasu, a potężny mróz, choroby dołowienie dziesiątkowały zesłańców. Tylko niewielkiej części z nich udało się wrócić do Ojczyzny. Dlatego ważna jest pamięć o ich męczeństwie, aby taka tragedia nie powtórzyła się nigdy więcej. Na zakończenie uroczystości w auli jej uczestnicy mogli obejrzeć film dokumentalny „Zapomniana Odyseja” poświęcony tragedii setek tysięcy Polaków deportowanych na Syberię i do Kazachstanu. Jego autorka, Jagna Rapf-Wright, po bezskutecznych próbach uzyskania pomocy w realizacji filmu ze strony instytucji brytyjskich przez pięć lat rejestrowała relacje ocalałych z wywózek Sybiraków i gromadziła niezbędną dokumentację. Film powstał ostatecznie dzięki wysiłkowi i uporowi dwóch Polek mieszkających w Anglii – Jagny Wright i Anety Naszyńskiej.Po części oficjalnej delegacje udały się na pobliski cmentarz parafialny, aby złożyć kwiaty i znicze przy obelisku Męczennikom Więzień, Łagrów i Zesłania.  RENATA PAŁUCKA