Shadow

Parafia kupi hektar ziemi od miasta za niecałe 7 tys. zł

Na sesji 31 sierpnia radni miejscy większością głosów uchwalili sprzedaż hektarowej działki parafii Błogosławionego Michała Kozala Biskupa i Męczennika w Gnieźnie przy ul. Orzeszkowej z bonifikatą 99%. Parafia zapłaci miastu za działkę niecałe 7 tys. zł. Parafia była wieczystym użytkownikiem tej działki i tylko parafii mogła ona zastać sprzedana na cele usług kultu religijnego.
 Z projektem uchwały zapoznał radnych zastępca prezydenta J. Grobelny. Jak poinformował, dotychczasowy użytkownik wieczysty parafia pod wezwaniem Błogosławionego Michała Kozala Biskupa i Męczennika w Gnieźnie wystąpiła do Miasta Gniezna z wnioskiem o sprzedaż z bonifikatą 99 % na jej rzecz zabudowanej budynkiem kościoła parafialnego w trakcie procesu inwestycyjnego nieruchomości gruntowej, stanowiącej własność Miasta Gniezna o powierzchni 1,0358 ha, położonej w Gnieźnie przy ul. Orzeszkowej 22D. Nieruchomość zgodnie z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu pomiędzy ul. Poznańską, a ul. E. Orzeszkowej w Gnieźnie przeznaczona jest pod teren usług kultu religijnego.
*Radny przeciw sprzedaży działki za 1 % wartości*
 Ze sprzedażą hektarowej działki parafii za niecałe 7 tys. zł nie zgadza się radny M. Zygmunt, który uważa, że działka powinna zostać sprzedana za wyższą kwotę. – Uchwała dotycząca sprzedaży ziemi przez Miasto Gniezno w centralnej części osiedla Skiereszewo przy ul. Orzeszkowej na rzecz parafii Michał Kozala dotyczy gruntu o wartości na wolnym rynku i przetargu prawie dwóch milionów złotych. Ostatnio miasto sprzedawało teren przy ul. Poznańskiej pod parking i tej wielkości kwota była wylicytowana za grunt przy ul. Poznańskiej. Zgadzam się na to, by tę działkę przy ul. Orzeszkowej sprzedać parafii, ale nie zgadzam się na to, by całość tej działki, czyli cały hektar ziemi objąć bonifikatą 99 %. O tak dużą bonifikatę zawnioskował proboszcze tej parafii. Uważam, że rzeczywistym terenem kultu religijnego przy ul. Orzeszkowej jest teren pod samym konsekrowanym przez biskupa kościołem oraz jego sześciometrowe otoczenie, na którym odbywają się procesje wielkanocne i Bożego Ciała – zaznaczył radny M. Zygmunt. Dalej mówił co może zrobić parafia, kiedy zostanie właścicielem tego gruntu. – Nie jest miejscem kultu religijnego ani parking przed kościołem, który proboszcz może w każdej chwili ogrodzić i wynajmować na nim miejsca postojowe okolicznym mieszkańcom za uczciwą opłatą oczywiście i mam nadzieję, że tylko w dni powszednie, bo w niedzielę z tego parkingu na pewno by chcieli korzystać także parafianie przyjeżdżający na msze święte. Nie jest też miejscem kultu religijnego zespół garaży samochodowych, w których księża parkują swoje samochody, nie jest też miejscem kultu religijnego dom, mieszkanie dla księży oraz ich gości i nie jest też miejscem kultu religijnego sala na prawie 200 osób, w której obecnie, tymczasowo, zastępczo odbywają się nabożeństwa. Ale po oddaniu do użytku budowanego obok kościoła sala ta zapewne stanie się miejscem przyjęć weselnych, komunijnych, bądź imieninowych i z wynajmu tej sali kościół będzie mógł czerpać określone korzyści finansowe. Biorcą powyższe pod uwagę, proszę państwa radnych o uczciwe ustalenie ceny za ten sprzedawany kościołowi hektar ziemi w centrum osiedla Skiereszewo. Cena powinna być tak ustalona, by ta część mieszkańców Gniezna, która nie jest z kościołem katolickim związana była naszą decyzją usatysfakcjonowana. Musimy tak ustalić cenę tej części działki, która nie jest użytkowana na potrzeby kultu religijnego, by po latach nas za to nasi wyborcy nie przeklinali – apelował radny M. Zygmunt.
*Najważniejszy w życiu ludzi jest spokój ducha…*
 M. Zygmunt**przytoczył także przykład z kurii poznańskiej, gdzie jej ekonom zburzył kościół i sprzedał działkę na rynku komercyjnym. – Jak uczy nas najnowsza historia z pobliskiego Moraska koło Poznania ekonomowie kościoła, gdy chodzi o grunty, a nawet niepotrzebne już kurii kościoły są bezwzględni. W przypadku przed chwilą zacytowanego Moraska ekonom kurii poznańskiej doprowadził 26 sierpnia tego roku do zburzenia tam kościoła katolickiego pod wezwaniem św. Trójcy i do sprzedaży gruntu pozostałego po tym kościele osobom prywatnym pod kolejną Biedronkę czy prywatny parking. I co najbardziej bulwersujące, ekonom kurii sprzedał tę ziemię i gruz po zburzonym kościele, chodź na ziemię tę i na ten kościół dawali pieniądze mieszkańcy okolicznych wsi. Dali tak, jak my dzisiaj chcemy dać tę ziemię, a kościół ich sprzedał. Mieszkańcy prosili kurię, żeby przekazała im ten kościółek na dom kultury, ale kuria nie wyraziła zgody. Ta ziemia, którą dzisiaj pan prezydent w imieniu wszystkich mieszkańców Gniezna chce prawie darować kościołowi, za jakieś 40 lat może też zostać przez ekonoma kościoła gnieźnieńskiego sprzedana, jeżeli do tego kościoła przestaną już uczęszczać gnieźnianie – mówił M. Zygmunt. Z radnym zgadza się radna T. Niewiadomska, która powiedziała, że będzie głosować przeciw tej uchwale, ponieważ uważa, że działka ta powinna zostać sprzedana przez miasto parafii przynajmniej za 10 procent wartości. Innego zdania byli radni A. Masłowski i M. Bartkowicz, którzy uważają, że kościół spełnia ważna rolę w życiu mieszkańców. – Podany przez radnego M. Zygmunta przykład jest jakimś skrajnym, a gnieźnianie nie przestaną uczęszczać do kościoła, bo kościół spełnia ważną rolę w życiu mieszkańców, a dla wielu ludzi najważniejszy w życiu jest spokój ducha, który otrzymują dzięki wierze – mówił A. Masłowski. – Trzeba się cieszyć, że takie wnioski o wykup gruntów powstają w naszym mieście i w Polsce, i wnioski te składają parafie chrześcijański, a nie inne. Ta parafia służy lokalnej społeczności – dodał radny M. Bartkowicz. Na koniec dyskusji M. Zygmuntowi odpowiedział zastępca prezydenta J. Grobelny, który poinformował, że ten teren może być zagospodarowany wyłącznie na cele kultu religijnego. – Jeżeli są tam pobudowane rzeczy, które nie są związane z kultem religijnym, pośrednio należałoby się zwrócić do nadzoru budowlanego z informacją, że ten teren został zabudowany niezgodnie z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. To jest organ do ścigania tych, którzy zabudowują teren niezgodnie z planem – wyjaśniał J. Grobelny. Dodał także, że inaczej wycenia się teren pod sprzedaż komercyjną, a inaczej wycenia się teren pod nieruchomość, na której można zlokalizować tylko obiekty sakralne. – My dysponujemy operatem szacunkowym, który ten teren wycenił na 794 tys. zł, gdyby to była własność, a wieczyste użytkowanie wycenił na 674 tys. zł. Nie sadzę, żeby kupił to biznesmen tylko po to, żeby budować jakiś inny obiekt o przeznaczeniu sakralnym, albo uzupełniający te obiekty sakralne. Na tym terenie nie może powstać Biedronka, ani handel samochodowy. My tego terenu nikomu innemu jak parafii sprzedać nie możemy – tłumaczył J. Grobelny. Radni uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości gruntowej na rzecz użytkownika wieczystego, położonej w Gnieźnie przy ul. Orzeszkowej 22D oraz wyrażenia zgody na udzielenie bonifikaty od ustalonej ceny podjęli większością głosów przy 16 głosach za radnych PO-SLD, „Samorządnych”, ZG – GnieznaXXI i niezależnych, 2 przeciw radnej T. Niewiadomskiej i radnego M. Zygmunta z „Samorządnych” i 1 wstrzymującym się R. Karmolińskiego z SLD. Parafia za użytkowanie wieczyste miastu płaciła rocznie 1 365 zł. Za wykup gruntu na własność zapłaci do kasy miejskiej niecałe 7 tys. zł. BEATA KRZYŚKA